Art. 30 – czy może działać lepiej?

Urząd Komunikacji Elektronicznej wydaje rutynowo decyzje o dostępie do budynków na mocy art. 30 megaustawy telekomunikacyjnej. Co nie znaczy, że operatorzy nie życzyliby sobie jeszcze sprawniejszego procedowania tych decyzji, w sytuacjach kiedy nie mogą się porozumieć z zarządcami budynków. Jak zwykle to środowisko nie identycznie widzi kierunek ewentualnych zmian w działaniu megaustawy.

(źr.TELKO.in)

Pierwszą sprawę o dostęp do budynków z wniosku operatora Urząd Komunikacji Elektronicznej przeprocedował w 2012 r. Z wprowadzonego ustawą o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych (megaustawa) narzędzia początkowo korzystali tylko mniejsi operatorzy. Z dużych graczy nowym narzędziem pierwsze zainteresowały się Multimedia Polska. W końcu zaczął korzystać z niego również Orange, który prowadzi dzisiaj największy program inwestycyjny w kraju. Jak sobie radzi w kontaktach z zarządcami budynków, w których chce modernizować sieć, relacjonowaliśmy w tym materiale. Operator nie kryje, aby chciał żeby było łatwiej.

– Dla ponad 80 proc. przypadków obowiązujące przepisy wystarczają dla nawiązania konstruktywnej współpracy i budowy sieci w budynku. Problem pojawia się w ostatnich kilkunastu procentach przypadków, gdzie konieczne okazuje się skierowanie sprawy do Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. W praktyce oznacza to średnio kilkanaście miesięcy opóźnienia inwestycji. Statystycznie przy planowanych do objęcia nową siecią 5 mln domostw, konieczność interwencji UKE wystąpi przynajmniej dla 500 tys. mieszkań – ponad 1,5 mln mieszkańców. Skala problemu jest więc znacząca. Za stan rzeczy trudno winić Prezesa UKE. W decyzjach musi dokładnie wyważyć interesy obu stron, przeprowadzić konsultacje projektu decyzji oraz zbadać stan prawny nieruchomości. Warto jednak zastanowić się, czy – korzystając z dostępnych i sprawdzonych rozwiązań – nie dałoby się tego procesu przyspieszyć i usprawnić – mówi Wojciech Jabczyński, rzecznik Orange Polska.

Na tapecie pojawia się kilka postulatów. Jednym z nich jest standaryzacja postępowania o dostęp m.in poprzez udostępnienie wzoru wniosków składanych przez operatora do Prezesa UKE. Miało by to wyeliminować najczęstsze błędy lub braki we wniosku, a zatem zredukowałoby liczbę wezwań o uzupełnienia. W efekcie: skróciło czas postępowania i ułatwiło pracę UKE.

Partnerem działu jest:

Zbliżonym postulatem jest opracowanie przez UKE stanowiska lub wytycznych, które „wyjaśniałyby podejście urzędu do stosowania obowiązujących przepisów, a także określały kierunki rozstrzygnięć w najbardziej powtarzalnych przypadkach”. Możliwość odwołania do oficjalnego dokumentu – bardziej szczegółowego, niż megaustawa – naświetlałaby zarządcom (nie zawsze świadomym przepisów) prawdopodobny finał postępowania przed Prezesem UKE, przez co mogłaby nakłonić do porozumienia zamiast dalszego sporu.

Praktycy, z którymi rozmawialiśmy wskazują jednak, że UKE publikowało już pewne wskazówki związane z dostępem do budynków, ale na zarządcach nie wywołało to większego wrażenia. Zwłaszcza na tych, którzy co do zasady (z różnych powodów) nie chcą porozumienia. Netia jednak, która również modernizuje swoją sieć, popiera ten pomysł.

– Sami postulowaliśmy wydanie wytycznych przez Prezesa UKE. To znacznie pomogłoby operatorom w rozmowach z zarządcami, którzy niejednokrotnie nie mają do końca świadomości w zakresie ciążących na nich obowiązków – mówi Daniel Rosłoń, kierownik ds. współpracy z regulatorem w Netii.

Inne natomiast jest stanowisko tegoż operatora, co do pomysłu skrócenia z 14 do 7 dni czasu na udzielenie UKE informacji o istniejącej infrastrukturze przez zarządcę i operatorów trzecich.

– Jesteśmy temu przeciwni. Netia regularnie otrzymuje wezwania – w postępowaniach, które bezpośrednio jej nie dotyczą – z żądaniem informacji na temat infrastruktury oraz możliwości jej udostępnienia. Dotrzymanie 7-dniowego terminu w przypadku zapytania o kilkaset lokalizacji w tym samym lub zbliżonym terminie jest nierealne – mówi Daniel Rosłoń.