REKLAMA

Rz: Niemiecka lekcja cyberbezpieczeństwa

Implementując dyrektywę NIS2, nasi sąsiedzi postawili na pragmatyzm i umiar. Polska wybrała „walec drogowy”. Niemcy przyjęli model, który można by określić połączeniem „niemieckiej precyzji” z łagodną ogólną prewencją, podczas gdy model polski przypomina „walec drogowy”, który w imię zapewnienia najwyższego poziomu cyberbezpieczeństwa wyrównuje poziom wszystkich i wszystkiego. Pod wieloma względami model niemieckiej transpozycji opiera się na pragmatyzmie i umiarze, a model polski dąży z kolei do „bezpieczeństwa totalnego”.

Opóźnienie Polski w implementacji dyrektywy NIS2 sprawia, że znajduje się ona w teoretycznie uprzywilejowanej pozycji. Możemy analizować sposób, w jaki dyrektywa NIS2 była implementowana w innych krajach unijnych i uczyć się na błędach popełnionych przez innych. W myśl rzymskiej maksymy „słowa uczą, przykłady pociągają” Polska może mieć najlepszą ustawę spośród innych państw UE. Pytanie jednak, czy właściwie wykorzystamy tę szansę?

Więcej w: Niemiecka lekcja cyberbezpieczeństwa (dostęp płatny)