REKLAMA

Chmura Krajowa przeniosła Booksy do Google Cloud

Booksy, jeden z najbardziej znanych polskich startupów (aplikacja do zarządzania rezerwacjami online i umawiania wizyt u różnych specjalistów, np. w salonach fryzjerskich i kosmetycznych), rozpoczął współpracę z Google i przenosi swoją aplikację do Google Cloud. Za migrację odpowiada Chmura Krajowa. Ma to pomóc spółce m.in. w ekspansji na rynkach zagranicznych: amerykańskim, brytyjskim i brazylijskim.

Do tej pory Booksy korzystało z dzierżawionych serwerów, co wymagało stałego przewidywania zapotrzebowania na moc obliczeniową i generowało wysokie koszty. Firma musiała stale wynajmować większe zasoby niż bieżące zapotrzebowanie, na wypadek przyrostu zainteresowania aplikacją i konieczności obsługi większej liczby użytkowników. Chmura ma rozwiązać te problemy.

Booksy zmagał się w kwietniu i maju z dużymi trudnościami w związku z zamknięciem punktów usługowych podczas lockdownu. Jednak po zniesieniu obostrzeń sytuacja diametralnie się zmieniła – użytkownicy masowo rezerwowali wizyty, co sprawiło, że początkowo pojawiły się problemy z wydajnością aplikacji i obciążeniem serwerów.  A po lockdownie Booksy obserwuje nawet dwukrotnie większy wzrost zainteresowania swoją usługą.

– Nie możemy sobie pozwolić na ryzyko wystąpienia przerw w dostępności naszych usług, dlatego wybraliśmy partnera, który nam to gwarantuje. Co ważne, platforma Google Cloud automatycznie dostosowuje się do naszych potrzeb, a my płacimy jedynie za realnie wykorzystywane zasoby IT. Za migrację odpowiadali specjaliści z Chmury Krajowej, którzy dobrali odpowiednie narzędzia i bezpiecznie przeprowadzili nas przez cały proces w sposób niezauważalny dla klientów – mówi Stefan Batory, współtwórca i CEO Booksy.

Migracja aplikacji takiej wielkości to skomplikowany i czasochłonny proces, ponieważ spółka operuje na wielu rynkach, co oznacza duże ilości przetwarzanych danych. Firma, dzięki wsparciu zespołu Chmury Krajowej, przeniosła do chmury Google wszystkie usługi systemowe i back-end swojego serwisu, bez przerw w dostępności aplikacji dla użytkowników. Startup korzysta teraz przede wszystkim z Kubernetes Engine – otwartego oprogramowania służącego do automatyzacji procesów uruchamiania, skalowania i zarządzania aplikacją. Dzięki temu dział IT firmy może skoncentrować się w pierwszej kolejności na rozwoju swojej aplikacji oraz szybszemu wprowadzaniu aktualizacji i udogodnień dla użytkowników.

Booksy szacuje, że nawet 60-70 proc. wizyt u fryzjera czy fizjoterapeuty wciąż jest umawiana i obsługiwana w tradycyjny sposób, a rynek amerykański, kluczowy dla startupu, jest wart około 150 mld dol. Celem Booksy jest zdobycie 20 proc. rynku i popularyzacja bookowania usług w innych branżach, nie tylko tych związanych ze zdrowiem i urodą – w Polsce już teraz spółka nawiązała partnerstwa z bankami i firmami telekomunikacyjnymi.

REKLAMA