REKLAMA

Dzieje się na polskim rynku data center

Tomasz Czechowicz długo sprzedawał ATM, ale w końcu dopiął swego. Choć miał nadzieję sfinalizować sprawę do końca ubiegłego roku, to cierpliwość się opłaciła. Ostatecznie udało mu się to kilka miesięcy później, ale z osiągniętej ceny 533 mln zł może być zadowolony.

Od początku było wiadomo, że na przejęcie ATM stać będzie tylko duży podmiot zagraniczny i dlatego np. operatorzy tacy, jak Netia, T-Mobile czy Orange, które rozbudowują własne centra danych nie będą zainteresowani. Przykładowo Netia pod koniec ubiegłego roku przejęła za kwotę 34 mln zł centrum danych Onetu o powierzchni ponad 1000 mkw. od Ringier Axel Springer w Krakowie. Zasoby powierzchniowe ATM, po zakończeniu zaczętej niedawno rozbudowy, będą w sumie 10 razy większe od krakowskiego obiektu Netii. Gdyby jednak pomnożyć kwotę 34 mln zł jaką zapłacił RASP operator z Grupy Cyfrowego Polsatu, to widać, że cena za ATM była stosunkowo wysoka. Chyba, że uznamy zakup Netii za wyjątkowo okazyjny.

Zapewne dlatego Vantage Data Centers, który na początku roku ogłosił plany uruchomienia data center w Warszawie, zdecydował, że ekonomiczniej będzie wybudować ośrodek od zera.

Global Compute, który przy wsparciu Goldman Sachs przejmuje ATM, zdecydował się na inną strategię. Być może chce jak najszybciej pojawić się na nowych rynkach i dlatego uznał, że akwizycja będzie lepsza.

Warto przypomnieć, że latem tego roku firma doradcza Cushman&Wakefield w swoim raporcie zakwalifikowała Warszawę do najpopularniejszych lokalizacji wschodzących dla centrów danych w Europie. Zauważyła przy tym, że rosnące ceny gruntów, ograniczona dostępność energii, tymczasowe wstrzymanie budowy centrów na niektórych rynkach FLAP-D (Frankfurt, Londyn Amsterdam, Paryż, Dublin) oraz popyt na szybkie łącza światłowodowe sprawiły, że wielkoskalowi dostawcy przenoszą zadania obliczeniowe z tradycyjnych ośrodków do lokalizacji położonych bliżej klientów. Dlatego w przyszłości coraz chętniej będą wybierać takie miasta jak Warszawa.

Z kolei autorzy opublikowanego na początku roku przez Gartnera raportu zauważyli, że  Covid-19 wstrzymał 60-proc. z zaplanowanych inwestycji rozbudowy centrów danych. Autorzy analizy wyjaśnili jednak, że dotyczy to głównie dużych firm, które dysponują własnymi centrami, bo ich priorytetem jest teraz utrzymanie ciągłości działania a nie inwestycje. W przypadku dostawców usług DC działających na dużą skalę (tzw. hiperskalowych) sytuacja jest jednak inna. Te nie zaprzestały globalnej ekspansji, spodziewając się, że nakłady na usługi chmury publicznej będą szybko rosły, a oferowana przez nich infrastruktura jest do tego niezbędna. Gartner uważa jednak, że od przyszłego roku wydatki na infrastrukturę centrów danych znowu zaczną rosnąć.

Decyzje podejmowane przez obecnych w Polsce graczy wydają się potwierdzać ten scenariusz. W ostatnich miesiącach mieliśmy wysyp informacji o planach rozbudowy czy budowy data center. W sierpniu poznański Beyond.pl poinformował, że rozpoczął rozbudowę data center w Poznaniu. Centrum danych zwiększa 5-krotnie docelową moc – z 8 MW do 42 MW (megawat), a jego powierzchnia zwiększa się blisko 4-krotnie. T-Mobile ogłosił, że ruszyła budowa obiektu data center w Warszawie przy ul. Szlacheckiej, który będzie miał całkowitą powierzchnię 4 400 mkw. W sierpniu Netia ogłosiła, że buduje nowe centrum danych w Jawczycach pod Warszawą. W tym tygodniu o planach budowy nowego ośrodka w Warszawie poinformowała Orange. Do tego należy oczywiście dodać ogłoszone wcześniej plany otwarcia regionalnych centrów przez światowych dostawców chmury publicznej: Microsoft i Google Cloud.

Wszystko to pokazuje, że rynek data center w Polsce staje się coraz ciekawszy i warto mu będzie się dokładnie przyglądać.

Piątkowe komentarze TELKO.in mają charakter publicystyki – subiektywnych felietonów, stanowiących wyraz osobistych przekonań i opinii autorów. Różnią się pod tym względem od Artykułów oraz Informacji.

REKLAMA