REKLAMA

Koba skutecznie wytłumaczył się z samowolki podwykonawcy

Urząd Komunikacji Elektronicznej rozpoczął konsultacje projektu decyzji w sprawie ustalenia warunków dostępu dla firmy Koba, ISP z Białegostoku, do nieruchomości położonej w gminie Juchnowiec Kościelny w Ignatkach-Osiedle przy ul. Leśnej 8, w tym do posadowionego na nieruchomości budynku.

Operator zwrócił się w tej sprawie do tamtejszej wspólnoty mieszkaniowej w kwietniu tego roku. Do porozumienia między stronami jednak nie doszło i w czerwcu ISP skierował sprawę do UKE.

Wspólnota tłumaczyła UKE, że „nie posiada żadnych dokumentów obrazujących przebieg prowadzonych z operatorem negocjacji, a Koba dokonał samowoli budowlanej i wtargnął na jej teren bez pozwolenia. Jedyny formalny dokument to pismo z dnia 10 kwietnia 2020 r. które znajduje się w aktach sprawy z żądaniem przekazania m.in. danych chronionych przepisami RODO”.

Wspólnota wskazała, że w na początku 4 października 2019 r. na teren nieruchomości samowolnie wtargnęli pracownicy firmy „Bell” Grzegorz Tokarski (podwykonawca Koby) i rozpoczęli kopanie dołu, prawdopodobnie pod kanalizację telekomunikacyjną.

UKE wezwał operatora do złożenia wyjaśnień w tej kwestii. Koba tłumaczył, że podwykonawca nie działał na jego zlecenie i strony nie łączy żadna umowa. Podkreślił również, że nie zezwalał na jakiekolwiek działania zmierzające do naruszenia praw dysponentów nieruchomości. Ponadto operator wskazał na treść umów o roboty budowlane jakie zawiera z wykonawcami i zgodnie z jego oświadczeniem, w treści tych umów znajduje się zapis, że generalny wykonawca zanim rozpocznie budowę sieci na danej nieruchomości, jest zobowiązany do uzyskania od dysponentów nieruchomości, na których ma być realizowana inwestycja, tytułów prawnych do dysponowania nieruchomościami na cele budowlane. Jednocześnie białostocki ISP poinformował, że według jego wiedzy, odcinek kanalizacji (około 1,5 m), której budowę rozpoczął podwykonawca został już usunięty.

UKE ocenił argumentacją Koby jako wiarygodną i uznał, że nieruchomość została przywrócona do stanu poprzedniego, a ewentualne rozpoczęcie robót budowlanych może nastąpić dopiero po wydaniu decyzji przez regulatora. Zatem opisana przez wspólnotę okoliczność nie stanowi przeszkody do dalszego prowadzenia postępowania w kierunku określenia warunków zapewnienia operatorowi przez wspólnotę dostępu do nieruchomości, w tym do budynku.

A na podstawie zebranych informacji regulator stwierdził, że Koba nie ma możliwości skorzystania z istniejącej instalacji telekomunikacyjnej budynku albowiem ta istniejąca, nawet jeśli jest przystosowana do dostarczania usług szerokopasmowego dostępu do internetu o przepustowości co najmniej 30 Mb/s, to nie odpowiada zapotrzebowaniu ze względu na technologię świadczenia usług telekomunikacyjnych. Z danych UKE wynika, że usługi świadczy tam Orange na infrastrukturze miedzianej.

Zgodnie więc z projektem decyzji operator jest uprawniony do:

  1. wykonania światłowodowego przyłącza telekomunikacyjnego do budynku,
  2. wykonania światłowodowej instalacji telekomunikacyjnej budynku,
  3. utrzymywania, eksploatacji, konserwacji, remontu i usuwania awarii elementów infrastruktury telekomunikacyjnej.

REKLAMA