REKLAMA

KPRM gotów na ulgę dla inwestycji w sieci mobilne

W wykazie prac legislacyjnych Rady Ministrów na bieżący rok pojawił się plan nowelizacji rozporządzenia w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko. W 2019 r. w wykazie takich urządzeń pojawiły się instalacje radiokomunikacyjne pracujące w zakresie 0,03-300 000 MHz.

Już wówczas Ministerstwo Cyfryzacji protestowało, wskazując że jest to niezgodne z dyrektywą w sprawie oceny skutków wywieranych przez niektóre przedsięwzięcia publiczne i prywatne na środowisko. Nie przekonało to resortu środowiska, który uznał, że kontrola emisji elektromagnetycznych wymaga obostrzeń dla lokacji nadajników sieci radiowych.

Kuluarowo komentowano zapis w rozporządzeniu, jako rodzaj kompromisu wobec ustępstw jakie resort środowiska poczynił w nowelizowanej niewiele wcześniej megaustawie telekomunikacyjnej – zgodził się na lokalizacje nadajników w parkach narodowych, czy obszarach uzdrowiskowych, oraz na przekazanie do resortu zdrowia kompetencji ustalania limitów PEM.

Partnerem działu jest:

Zapowiadano jednak rychły powrót do rozporządzenia „w sprawie przedsięwzięć” i dostosowanie pod tym względem krajowych przepisów do unijnych dyrektyw.

„Rychły” oznacza jednak 2 lata zwłoki i to pod warunkiem, że rozporządzenie zostanie przyjęte zgodnie z zapowiedziami w IV kw. bieżącego roku. Praktyka pokazuje, że terminy przewidywane w wykazie prac legislacyjnych RM nie zawsz są dotrzymywane. Więcej: niektóre z zawartych w wykazie aktów prawnych czasem w ogóle nie trafiają na ścieżkę legislacyjną.

Obecność nadajników radiowych w wykazie urządzeń mogących znacząco oddziaływać na środowisko oznacza, że operatorzy muszą występować o tzw. kwalifikacje środowiskowe dla nowych oraz modernizowanych urządzeń sieci radiowej, co oznacza wydłużenie procesu inwestycji.