REKLAMA

Niemieccy ministrowie dyskutowali o sprzęcie Huawei w sieciach 5G

Niemieccy ministrowie dyskutowali w środę o tym jakie działania dotyczące bezpieczeństwa powinny zostać podjęte, aby sprzęt produkowany przez Huawei mógł być instalowany w sieciach 5G. Spotkanie odbyło się po cotygodniowym posiedzeniu rządu Angeli Merkel.

Dyskusja, w której uczestniczyli ministrowie spraw wewnętrznych, gospodarki, finansów i transportu to kontynuacja ubiegłotygodniowego spotkania na wysokim szczeblu. Na spotkaniu uczestniczyli także przedstawiciele infrastrukturalnych operatorów. Deutsche Telekom zaproponował katalog działań, które miałyby służyć zapewnieniu bezpieczeństwa.

Według dziennika „Handelsblatt”, na środowym spotkaniu skupiono się nad tym, czy katalog bezpieczeństwa opracowany przez Bundesnetzagentur für Elektrizität, Gas, Telekommunikation, Post und Eisenbahnen (BnetzA), regulatora zajmującego się także rynkiem telekomunikacyjnym  i rządową agencje cyberbezpieczeństwa Bundesamt für Sicherheit in der Informationstechnik (BSI) uzupełniony o zasady certyfikacji sprzętu i i pakt z Chinami o zakazie szpiegowania wystarczyłby do zapewnienie bezpieczeństwa niemieckich sieci 5G.

Rzecznik ministerstwa gospodarki oświadczył, że wszelkie wymogi dotyczące zaostrzenia zasad bezpieczeństwa powinny mieć zastosowanie do wszystkich dostawców sprzętu do budowy sieci 5G.

Na dzień przed spotkaniem kanclerz Angela Merkel stwierdziła, że nim Huawei zostanie dopuszczony jako dostawca sprzętu do budowy sieci 5G w Niemczech musi zagwarantować, że nie przekaże danych chińskiemu państwu.

Po środowym spotkaniu Steffen Seibert, rzecznik rządu powiedział, że Berlin chce zminimalizować zagrożenia dla bezpieczeństwa, ale nie zdecydował się jeszcze na konkretne działania. Według rzecznika decyzja nie zapadnie w tym tygodniu. Z nieoficjalnych informacji mediów wynika, że decyzja może zostać podjęta najwcześniej po zaplanowanym na przyszły tydzień spotkaniu przywódców rządzącej Niemcami koalicji.

Jak informują media, niemiecki rząd chciałby, aby operatorzy uczestniczący w akcji częstotliwości 5G, która ma zacząć się w połowie marca mieli jasność co do zasad jakie będą obowiązywały dostawców sprzętu.

Nie ma jednak pewności, czy to się uda. Należy pamiętać, że Komisja Europejska prowadzi prace nad zmianami w prawie dotyczącym cyberbezpieczeństwa, które w praktyce mogłyby wyeliminować z rynku dostawców 5G firmy z Chin.

Poza tym samo określenie warunków bez poznania odpowiedzi Huawei to zbyt mało. Gdy w lipcu ub.r. brytyjski National Cyber Security Council (NCSC) opublikował raport zawierający zastrzeżenia i uwagi dotyczące sprzętu dostarczanego przez Huawei, chiński dostawca zapewnił, że uwzględni je oraz stwierdził, że będzie go to kosztować 2 mld dolarów. Odpowiadając w ostatnich dniach na pytania brytyjskich posłów Huawei poinformował, że wdrożenie działań zalecanych przez NCSC zajmie trzy do pięciu lat.

Działania w Londynie i Berlinie, a także w wielu innych europejskich stolicach odbywają się pod presją USA. We wtorek przedstawiciel departamentu stanu USA powiedział, że priorytetem Stanów Zjednoczonych jest przekonanie Europy, by operatorzy nie kupowali od Huawei sprzętu 5G.

REKLAMA