REKLAMA

Polska planuje kilka miliardów na mobilną i stacjonarną sieć publiczną

Na przeszło 7,5 mld zł w ciągu 9 lat (2023-2032) szacuje koszty budowy i utrzymania publicznej sieci mobilnej i stacjonarnej ocena skutków regulacji (OSR) załączona do ostatniej wersji projektu nowelizacji ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. Gros z tej kwoty przypadnie na budowę mobilnej sieci 5G.

Na razie na poczet tych wydatków zabezpieczone zostało 189 mln zł w budżecie państwa na 2023 r. Przeznaczone zostaną na start budowy zaplecza infrastrukturalnego, pierwsze zakupy urządzeń oraz budowę zespołu do obsługi sieci. Na rok kolejny zaplanowano na projekt prawie 750 mln zł, a na 2025 – prawie 1,5 mld zł. To będzie apogeum inwestycyjne. W kolejnych latach wydatki będą wynosić po ok. 500-600 mln zł rocznie.

Partnerem działu jest:

W pobieżnych wyjaśnieniach OSR odwołuje się w zasadzie wyłącznie do zadań związanych z budową sieci mobilnej: dzierżawy miejsca na istniejących wieżach i masztach, budowy nowych obiektów oraz zakupu sprzętu aktywnego. Infrastruktura pasywna pochłonie w ciągu 9 lat 2,6 mld zł, w co wliczona jest budowa przeszło 300 nowych wież telekomunikacyjnych w terenach „trudnych” (co oznacza relatywnie drogie przedsięwzięcia). Publiczna sieć ruchoma będzie wnosić na rynek pasywnej infrastruktury po ok. ćwierć miliarda złotych rocznie.

Na RAN przewiduje się 3,1 mld zł, z czego 1,2 mld zł do wydania w latach 2024-2025. Zasięg sieci zapewni ok. 10 tys. lokalizacji w znakomitej większości już istniejących.

Warto podkreślić, że w OSR nie ma wzmianki o żadnych kosztach związanych ze stacjonarną Strategiczną Siecią Bezpieczeństwa. Takie koszty z pewnością będą poniesione, ale unikalne w porównaniu do kosztów budowy nowej sieci mobilnej. Można założyć, że na potrzeby SSB wykorzystywana będzie istniejąca kanalizacja teletechniczna i już ułożone włókna światłowodowe, zarówno w sieci szkieletowej, jak i agregacyjnej i dostępowej.

Projekt publicznych sieci przewiduje ok. 120 osobowy zespół do ich utrzymania, ale to z pewnością wyłącznie u formalnego dysponenta obu sieci. Większość zadań budowlanych i utrzymaniowych przypadnie na partnerów infrastrukturalnych tych przedsięwzięć.

źr. KPRM