Telematyki używa tylko 13 proc. polskich firm transportowych

Według danych Eurostatu, w 2017 r. Polska miała największy udział w drogowym transporcie towarów w UE (po Europie jeździ średnio ok. 200 tys. ciężarówek z Polski – wynika z danych Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych). Jest to jedna z najbardziej dynamicznie rozwijających się gałęzi gospodarki w naszym kraju. Pomimo tego, niewiele polskich przedsiębiorstw wdraża nowe technologie. Jak wynika z badań TomTom Telematics, zaledwie 13 proc. polskich firm z sektora TSL (transport, spedycja, logistyka) wykorzystuje systemy wspierające zarządzanie flotą.

Systemy analityczne czy rozwiązania bazujące na technologii GPS, które dostarczają informacje w czasie rzeczywistym, przyczyniają się do optymalizacji planowania tras przejazdów. Systemy analityczne SAS wykorzystuje m.in. firma Volvo, która od 2013 r. instaluje w silnikach swoich ciężarówek urządzenia telematyczne umożliwiające dokonywanie zdalnej diagnostyki pojazdów.

Wyzwaniem dla branży transportowej pozostaje także zjawisko przekraczania norm regulujących czas spędzony za kierownicą. Komisja Europejska podaje, że na 100 kontrolowanych ciężarówek średnio w co siódmej kierowca pracuje zbyt długo. Z problemem tym walczą władze Unii Europejskiej. Od połowy czerwca 2019 r. we wszystkich nowych pojazdach ciężarowych, autobusach i autokarach na terenie UE będą instalowane inteligentne tachografy IV generacji. Zostaną one wyposażone w system lokalizacyjny, który będzie co trzy godziny rejestrował i zapisywał punkt początkowy i końcowy trasy oraz każdy postój od momentu rozpoczęcia jazdy. Analiza danych z tachografów pozwoli dokładnie skontrolować czas pracy kierowców i podnieść poziom bezpieczeństwa.

REKLAMA