REKLAMA

Wrocławski TBS kreatywnie naliczał opłaty operatorom

Urząd Komunikacji Elektronicznej wydał decyzję określającą warunki, na jakich Towarzystwo Budownictwa Społecznego (TBS) Wrocław jest zobowiązane zapewniać nieodpłatny dostęp do zarządzanych przez siebie bądź stanowiących jego własność nieruchomości i budynków, w celu zapewnienia w nich usług telekomunikacyjnych. A wrocławski TBS posiada obecnie 98 własnych budynków oraz dodatkowo zarządza na terenie Wrocławia 83 budynkami. Łącznie jest to 181 budynków z 5338 lokalami mieszkalnymi oraz 83 lokalami usługowymi.

Z uwagi na zakres zgłaszanych przez przedsiębiorców telekomunikacyjnych problemów we współpracy z TBS, regulator zdecydował o określeniu jedynie zasad rozliczeń wynikających z korzystania z dostępu. Zgodnie z decyzją, TBS nie może pobierać opłat za zapewnienie dostępu, w szczególności zaś nie może uzależniać zawarcia umowy o dostępie od wniesienia jakichkolwiek opłat.

UKE zastrzega jednak, że jeżeli przedsiębiorcy telekomunikacyjni będą chcieli uzyskać nieodpłatny dostęp od TBS, powinni wystąpić do niego o zawarcie umowy o takim dostępie. TBS jest jednak zobowiązany do zawierania umów na warunkach nie gorszych niż określone w decyzji Prezesa UKE.

Cała sprawa zaczęła się od prośby o interwencję, jaką w lutym tego roku do UKE skierowała firma Mortin, lokalny ISP z Wrocławia, która chciała świadczyć usługi telekomunikacyjne w budynkach TBS we Wrocławiu przy ul. Tadeusza Brzozy 21, 23 i 25 i ul. Maxa Berga 7, 9, 11 i 13. O interwencję prosili też mieszkańcy nieruchomości położonej we Wrocławiu przy ul. Bieńkowskiego i Brzozy.

Mortin skarżył się w UKE, że TBS proponuje przedsiębiorcom telekomunikacyjnym umowę o dostęp, której warunki finansowe powodują ograniczenie dostępu do nieruchomości i tworzą barierę wejścia dla małego operatora telekomunikacyjnego. W opinii wrocławskiego ISP niezrozumiały jest narzucony przez TBS koszt inspektorów np. elektrycznych, ponieważ instalacja Mortin w budynku będzie wykonana w technologii GPON – pasywna, bez potrzeby zasilania prądem elektrycznym. Dodatkowo Mortin nie akceptował konieczności spłaty na rzecz TBS kosztów projektowania budynku i wewnętrznej instalacji teletechnicznej.

W ocenie UKE wyjaśnienia TBS dotyczące warunków zapewnienia dostępu dla przedsiębiorców telekomunikacyjnych potwierdziły, że proponowane warunki finansowe i w konsekwencji cały model dostępu nie znajdują akceptacji tych przedsiębiorców. TBS żądał od operatora partycypacji w kosztach budowy i obsługi już istniejącej sieci, co – zdaniem TBS – znajduje podstawę prawną w przepisach ustawy o wspieraniu rozwoju usług telekomunikacyjnych. W opinii TBS odmienne podejście do tego zagadnienia byłoby działaniem na szkodę interesu gospodarczego TBS, gdyż dochodziłoby do bezpodstawnego wzbogacenia operatorów, którzy mogliby nieodpłatnie korzystać z infrastruktury technicznej wybudowanej przez TBS.

TBS żądał np., aby operator wpłacał na jego konto jednoazową kwotę 5,2 tys. zł + VAT (23 proc) za sprawowanie nadzoru nad pracami wykonywanymi przez niego. Naliczać też chciał miesięczne koszty za prace pracy inspektora nadzoru robót budowlanych, inspektora nadzoru robót sanitarnych, inspektora nadzoru robót elektrycznych, administratora. W zamian mieliby oni raz w miesiącu na rzecz operatora dokonywać przeglądu pomieszczeń. I wreszcie TBS chciał, by operator zobowiązany był co miesiąc dokonywać zwrotu kosztów poniesionych przez niego na wykonanie dokumentacji projektowej budynku, wykonanie sieci i instalacji teletechnicznej w budynku, w kwocie 385 zł + VAT, jako 10 proc. z kwoty poniesionej przez TBS na wykonanie dokumentacji projektowej budynku podzielonej na 15 lat.

W sprawę włączyli się mieszkańcy, którzy też skierowali pismo do UKE. Byli rozgoryczeni, że TBS jak i operatorzy (dostępni na rynku wrocławskim) nie mogą dojść do porozumienia w sprawie warunków dostępu do nieruchomości. – To dlatego, że w ocenie operatorów zaproponowane przez TBS warunki są nie do przyjęcia, są zaporowe.  Skutek jest taki, że TBS obstaje przy swoim stanowisku, operatorzy tracą zainteresowanie współpracą z nimi, a my, jako odbiorcy końcowi, nie mamy w dobie epidemii, konieczności pracy i nauki zdalnej, dostępu do internetu (stałego łącza internetowego) – argumentowali.

UKE zapytał innych operatorów działających na wrocławskim rynku, jak im się układa współpraca z TBS. Także oni potwierdzili, że warunki przez nie narzucane są nie do przyjęcia.

Przykładowo UPC wskazała, że TBS obecnie oferuje warunki komercyjne znacznie utrudniające lub uniemożliwiające jej podjęcie współpracy i rozpoczęcie świadczenia usług telekomunikacyjnych dla użytkowników budynków nią zarządzanych. Netia oceniła, że wysokość opłat proponowanych przez TBS miała duży wpływ na analizę opłacalności projektu inwestycyjnego i w efekcie nie zdecydowała się na wybudowanie sieci w nowopowstających budynkach TBS. Finemedia poinformowała UKE, że posiada instalacje telekomunikacyjne w nieruchomościach TBS na podstawie zawartych umów dostępowych, które zawierają jednak bardzo niekorzystne dla operatora zapisy odnośnie warunków finansowych. Dlatego Finemedia odmawia zapłaty wszelkich innych roszczeń aniżeli rekompensaty kosztów zużywanej energii elektrycznej przez jego urządzenia, a TBS wzywa do zapłaty wszystkich należności, mimo zakwestionowania ich zasadności przez drugą stronę.

W wyniku analizy zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, UKE stwierdził, że TBS stosuje w umowach zapisy, do których nie ma prawa. Zgodnie bowiem z art. 30 ust. meguastwy dostęp jest nieodpłatny. TBS nie może więc pobierać żadnych opłat czy wynagrodzeń za wyrażenie zgody i umożliwienie przedsiębiorcy telekomunikacyjnemu realizacji przysługującego mu prawa dostępu.

REKLAMA