REKLAMA

4 mld zł na wsparcie cyfrowej Polski

Po 9 miesiącach, 116 dniach i 513 rundach zakończyła się zorganizowana przez UKE aukcja częstotliwości radiowych. Operatorzy zapłacą do Skarbu Państwa 9,2 mld zł. To bardzo dużo, biorąc pod uwagę wyceny pasma z innych europejskich krajów. Może warto zastanowić się nad redystrybucją części tych kwot na potrzeby rozwoju infrastruktury telekomunikacyjnej w Polsce? Może warto zachęcić operatorów do inwestycji nie tylko w same opłaty licencyjne, ale i do poprawy zasięgu i jakość usług? Może oto niespodziewanie pojawia się szansa na jeszcze jeden program "POPC"? Ile, komu, gdzie i jak – wraz z Witoldem Tomaszewskim z TELEPOLIS.PL postanowiliśmy zarysować potencjalne kierunki i możliwości.

Poniższy materiał oparty jest na dyskusjach pomiędzy autorami oraz konsultacjach z przedstawicielami kilku różnych typów przedsiębiorstw telekomunikacyjnych. Mamy świadomość licznych trudności, jakie może napotkać poniższa koncepcja i nie rozwodzimy się nad tym zbytnio. Dla zwięzłości przedstawiamy przede wszystkim najlepsze, naszym zdaniem, rozwiązania i nie dyskutujemy alternatyw. Mamy jednak świadomość, że priorytety potrzeb infrastrukturalnych w kraju mogą być postrzegane odmiennie (patrz dyskusja nad POPC). Niewykluczone, że należy przyjąć inną od naszej formalną i techniczną drogę realizacji koncepcji.

Materiał nie rości sobie pretensji do kompletnej analizy problemu. Naszym celem było przede wszystkim postawienie tezy, że nieoczekiwanie obfity strumień pieniędzy z aukcji LTE można wykorzystać nie tylko na zmniejszenie deficytu finansów publicznych, ale także na bezpośrednie potrzeby rynku, z którego te środki pochodzą. I realizacji projektu, który roboczo określiliśmy jako POPC2. Mamy nadzieję, że niniejszy materiał będzie stanowił wstęp do szerokiej dyskusji na poruszony temat.

 
 

1. Dodatkowe 4 mld złotych na inwestycje

Wartość ofert w aukcji częstotliwości LTE mniej więcej dwukrotnie przekroczyła średnie ceny płacone przez operatorów w Europie za podobne zasoby radiowe. Wydaje się, że sensowne jest ustalenie godziwej należności Skarbu Państwa na poziomie 4,5–5 mld zł oraz uznanie nadwyżki nad tę kwotę (4,2–4,7 mld zł) za środki, które można by skierować na rozbudowę infrastruktury telekomunikacyjnej w Polsce. Ile ostatecznie wyniesie ta kwota, byłoby już sprawą decyzji czysto politycznej. Przesunięcia o kilkaset milionów w jedną bądź w drugą stronę – choć nominalnie wiele znaczące i warte wiele kilometrów nowej sieci optycznej lub wiele nowych nadajników sieci radiowej – w praktyce nie mają dużego znaczenia. Wielomiliardowa skala możliwego dofinansowania może zaś skłonić uczestników aukcji do uznania jej wyników, wpłaty zaoferowanych kwot i zawieszenie na kołku broni, która już dzisiaj jest szykowana dla podważenia postępowania.

2. Pieniądze dla wszystkich operatorów

Opłaty za przydział częstotliwości rezerwacyjnych stanowią przychód skarbu państwa i jako takie należą do społeczeństwa. Bez względu na okoliczności pozyskania tych pieniędzy, decyzja o ewentualnej redystrybucji na rozbudowę infrastruktury powinna zostać podjęta w konsultacji z całym rynkiem, a nie tylko z płatnikami. Na tej samej zasadzie w gronie ewentualnych beneficjentów powinni się znaleźć nie tylko płatnicy, ale wszyscy operatorzy, którzy zdecydują się podjąć realizację celów inwestycyjnych, jakie postawi rynkowi państwo, przeznaczając na to nadwyżkę środków z aukcji LTE.

REKLAMA