Abaks, lokalny ISP z miejscowości Skowarcz w województwie pomorskim (powiat gdański), stał się ponownie celem ataku DDoS.
Operator informował wczoraj klientów, że od godziny 12-tej był celem ataku DDoS. Zapewniał, że jego specjaliści pracują, aby uporać się z atakiem i przywrócić usługi. Prosił też abonentów, aby pisali w komentarzach, jakie usługi nie działają, z jakimi treściami w internecie jest problem.
Informował także, że uruchamia alternatywne trasy, które pomogą przeciwdziałać takim sytuacjom w przyszłości.
I był to kolejny cyberatak na tego operatora. W lipcu bowiem musiał się zmagać z podobnym atakiem DDoS. Po tamtym incydencie operator informował klientów, że po tych zdarzeniach wdrożył dodatkowe, wielopoziomowe mechanizmy ochrony na tranzytach międzynarodowych.
‒ Ochrona realizowana jest między innymi z wykorzystaniem wyspecjalizowanych platform anty-DDoS, takich jak Arbor oraz RedGuardian. Dzięki temu ruch atakujący może być filtrowany możliwie wysoko, zanim dotrze do naszej sieci. W ostatnich dniach skupiliśmy się przede wszystkim na tym, aby zwiększyć odporność infrastruktury ABAKS i ograniczyć ryzyko podobnych zakłóceń w przyszłości. Nasze działania obejmują stały monitoring ruchu, współpracę z operatorami tranzytowymi oraz dalsze wzmacnianie zabezpieczeń ‒ zapewniał operator.

Jak czas pokazał, nie było to do końca skuteczne.
W czerwcu Abaks informował klientów, że przygotowuje się do modernizacji sieci do standardu XGS-PON.