ABW tropi chińską agenturę w telko

Aktualizacja 12.01 15:00

Huawei oświadczył w sobotę, że zwolnił z pracy Wanga W., który został zatrzymany przez ABW pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Chin.

– Podjęliśmy tę decyzję zgodnie z zapisami umowy o pracę, ponieważ incydent nadwyrężył wizerunek firmy podał w informacji prasowej Huawei.

Chiński producent sprzętu telekomunikacyjnego zaznaczył, że zarzucane byłemu pracownikowi czyny nie mają związku z samą firmą.

– t.św.

Pracownicy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali Weijing W. – pracownika polskiego oddziału Huawei – oraz Piotra D. – obecnie zatrudnionego przez Orange – podał dzisiaj jako pierwszy kanał TVP Info. Jak podawała stacja, są podejrzani o współpracę z chińskimi służbami specjalnymi. Dokonano również czynności w siedzibach instytucji zatrudniającej obu zatrzymanych. I Huawei, i Orange potwierdziły ten fakt.

(źr. TELKO.in)

– We wtorek funkcjonariusze ABW przeprowadzili czynności polegające na wydaniu rzeczy jednego z pracowników. Nie mamy żadnej wiedzy czy ma to jakikolwiek związek z pełnionymi przez niego obowiązkami służbowymi. Pozostajemy do dyspozycji ABW i jesteśmy gotowi udzielić wszelkich informacji, o jakie wystąpi do firmy – informuje biuro prasowe Orange.

– Spółka Huawei jest świadoma zaistniałej sytuacji i na bieżąco ją obserwuje. Na razie nie udzielamy komentarza w tej sprawie – podał natomiast chiński producent.

Później cała sprawę potwierdziła również sama ABW za pośrednictwem Polskiej Agencji Prasowej podając m.in., że podejrzani zostali aresztowani na trzy miesiące. Obu zatrzymanym postawiono zarzuty z art. 130 kodeksu karnego o szpiegostwo przeciw Rzeczpospolitej Polskiej.

– Z materiałów zgromadzonych przez ABW wynika, że obaj prowadzili działalność szpiegowską przeciwko Polsce – stwierdziła również wprost Agencja. Postępowanie w całości oparte jest na materiałach niejawnych, a jego etap i charakter nie pozwalają w chwili obecnej na przekazywanie dodatkowych informacji – zapowiedziała również.

Sprawą zatrzymania zainteresowała się także Komisja Europejska. Jak informuje agencja Reuters, jej rzeczniczka Maja Kocijacnic powiedziała dziennikarzom, że Komisja zna doniesienia o aresztowaniach i będzie zwracać się do polskich władz o dalsze informacje.

Jak podała TVP Info, Weijing W. przed zatrudnieniem w Huawei w 2011 r. pracował w chińskim konsulacie w Gdańsku. W Huawei zatrudniony był w obszarze komunikacji, głównie relacji publicznych, a w 2017 r. został szefem sprzedaży dla sektora publicznego.

Piotr D. natomiast, przed zatrudnieniem w Orange, pracował dla Urzędu Komunikacji Elektronicznej – najpierw jako doradca Prezesa, a potem jako dyrektor departamentu kontroli. Był odpowiedzialny m.in. za testy jakości sieci mobilnych. Wcześniej był zatrudniony również przez ABW, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz przez Komendę Główną Policji.

Aresztowania obu zatrzymanych dokonano w ostatni wtorek, a sprawa ujrzała światło dzienne po trzech dniach. Pierwsze poinformowały o niej media publiczne. Informacja szybko rozlała się na cały świat i była przytaczana przez czołowe publikatory oraz agencje informacyjne, podkreślając fakt, że jeden z zatrzymanych pracował dla Huawei.

ABW na razie w żaden sposób nie wiąże aresztowanych z instytucjami, które ich zatrudniają. Trudno jednak nie skojarzyć sprawy z burzą informacyjną na temat zagrożenia cyberszpiegostwem ze strony Chin realizowanych (rzekomo) za pośrednictwem rosnących w siłę chińskich dostawców sprzętu telekomunikacyjnego. Różne odsłony tej sprawy wielokrotnie relacjonowaliśmy na łamach TELKO.in.

REKLAMA