REKLAMA

[Aktualizacja] Co z tym Funduszem Szerokopasmowym?

Aktualizacja 24.02.2020

Cyfryzacja KPRM odniosła się do pytań TELKO.in dotyczących możliwości finansowania inwestycji szerokopasmowych z Funduszu Szerokopasmowego. 

Urząd informuje, że obecnie na bazie zawartych listów intencyjnych prowadzi z gminami dialog roboczy dotyczący ich doświadczeń z inwestycjami szerokopasmowymi – komercyjnymi oraz finansowanymi ze środków POPC. Rozmowy dotyczą także  potencjalnych warunków, na jakich gminy byłyby zainteresowane skorzystaniem ze środków Funduszu.

Cyfryzacja KPRM aktualnie nie planuje jednak  zawierania kolejnych porozumień. Natomiast co do założeń ewentualnych inwestycji z udziałem samorządów, nie może  jeszcze udzielić szczegółowych informacji. Zapewnia jednak, że rozważane są różne modele interwencji – od bezpośredniego wsparcia samorządów jako samodzielnych inwestorów, poprzez partnerstwa samorządów z operatorami telekomunikacyjnymi jako beneficjentami wsparcia z Funduszu.

Urząd informuje też, że ostateczne założenia interwencji z Funduszu będą zależeć od zakresu wsparcia projektów szerokopasmowych ze środków Krajowego Planu Odbudowy, który z racji skali i warunków finansowania (do 100 proc.  wartości inwestycji) być może pozwoli na kompleksowe rozwiązanie problemu braku dostępu do internetu w obszarach białych plam.

– Z tego względu podobne interwencje ze środków Funduszu mogą się okazać zbędne, dlatego w dialogu z gminami rozważamy także modele dofinansowywania wykonywania przyłączy telekomunikacyjnych oraz dofinansowania usług dla najbardziej wrażliwych ekonomicznie grup społecznych – które także mogą być przedmiotem interwencji Funduszu, zgodnie z jego ustawowymi przeznaczeniami – informuje Cyfryzacja KPRM.

---

Gmina Pyzdry jest na dobrej drodze, by jako jedna z pierwszych w Polsce sięgnąć po środki z Funduszu Szerokopasmowego i osiągnąć poziom 100 proc. nasycenia światłowodem na swym obszarze. W Szadku przekonują się natomiast, że przygotowanie do takiej inwestycji to zadanie karkołomne. Ciągle nie wiadomo, na jakich zasadach będzie udzielane wsparcie z Funduszu Szerokopasmowego, mimo że pierwszy konkurs miał być ogłoszony już w zeszłym roku.

Rząd deklaruje, że jego celem jest podłączenie każdego gospodarstwa domowego w Polsce do szerokopasmowego internetu. Wiadomo jednak, że docieranie do kolejnych białych plam jest coraz droższe i lepiej niż dotychczas trzeba identyfikować takie punkty.
(źr. TELKO.in)

Sekretarz stanu w KPRM Marek Zagórski w niedawnym wywiadzie dla PAP przyznał, że zamazywanie kolejnych internetowych białych plam jest coraz trudniejsze i kosztowniejsze. Oszacował jednocześnie, że w Polsce jest jeszcze ok. 2,8 mln budynków mieszkalnych, które nie mają dostępu do stałego łącza. Przekłada się to na mniej więcej 3,8 mln gospodarstw domowych, którym rząd będzie chciał zapewnić przyłącze do szerokopasmowego internetu, przede wszystkim w oparciu o sieć światłowodową korzystając m.in. z dostępnych w nowej unijnej perspektywie finansowej środków. 

Ile pieniędzy na zasypywanie białych plam? 

Powinno ich być całkiem sporo, bo wiadomo, że będzie Program Operacyjny Polska Cyfrowa, jako POPC 2, dojdą do tego środki z Funduszu Odbudowy oraz Funduszu Szerokopasmowego. 

Realnie wydaje się, że jako pierwsze mają szansę być uruchomione środki z tego trzeciego źródła. Jeśli bowiem chodzi o Fundusz Rozbudowy to procedura uruchomienia z niego środków - wymaga m.in. przygotowania krajowych planów odbudowy - jest skomplikowana, czego nie ukrywał w niedawnej rozmowie  z Euro PAP News europoseł Bogdan Rzońca. Natomiast zamysł rządu jest taki, aby POPC2 był  realizowany w tzw. szarych obszarach, tj. takich, gdzie co prawda są dostępne usługi internetowe o przepływności 30 Mb/s, ale nie ma tam możliwości korzystania z łącza 100 Mb/s i szybszych. Nie będą więc one spożytkowane na zapewnienie światłowodu do 3,8 mln gospodarstw domowych, o których wspominał minister Zagórski, a dodatkowo uruchomienie tych środków na interwencję może też wymagać notyfikacji pomocy publicznej w KE. A to może opóźnić start programu, co zastrzegał przedstawiciel Cyfryzacji KPRM na Wirtualnym Kongresie Przedsiębiorców Telekomunikacyjnych w grudniu ub.r. 

Niezależnie od tego, jakie ostatecznie kwoty zostaną skierowane na zasypywanie białym plam internetowych”, istotnym jest wypracowanie takich mechanizmów, aby były wykorzystywane one w sposób bardziej efektywny niż to miało miejsce choćby w 1.1 POPC. Cyfryzacja w KPRM już chyba jest świadoma, że najsłabszym punktem w likwidowaniu białych plam internetowych do tej pory było trafne namierzenie punktów adresowych, pod które powinna być skierowana interwencja.

Kluczowe trafne zidentyfikowanie białych plam 

–  Jednym z największym problemów konkursów 1.1 POPC była identyfikacja białych plam. Dane Urzędu Komunikacji Elektronicznej często były niedokładne. Okazywało się, że w jednej miejscowości operator w ramach interwencji budował sieć, a w sąsiedniej kilkaset metrów dalej już nie, choć problem był tam dokładnie taki sam. Mieszkańcy byli zdezorientowani. Uznaliśmy, że gminy dokładniej niż UKE potrafią zidentyfikować białe plamy na ich obszarze i zrobić dokładniejszą inwentaryzację.  Jesteśmy gotowi skierować wsparcie dla takich gmin, gotowych rozwiązać ten problem – mówił w sierpniu ub. r. Marek Zagórski.  

Stąd też pomysł na zaangażowanie w zasypywanie białych plam samorządów. I już w ubiegłym roku miał się odbyć pierwszy nabór na dotacje z Funduszu Szerokopasmowego, w ramach którego gminy mogłyby ubiegać się o dofinansowanie na podłączenie do szybkiego internetu gospodarstw domowych. Takie informacje płynęły do skarżących się mieszkańców, że omijają ich inwestycje z 1.1 POPC ze strony Centrum Projektów Polska Cyfrowa i co potwierdzał Marek Zagórski.