TELKO.IN / Artykuły / Cyberbezpieczeństwo

Cztery stany w USA wniosły pozwy przeciw TP-Linkowi

Cztery amerykańskie stany wniosły osobne pozwy przeciwko firmie TP-Link Systems o ochronę konsumentów. Producentowi popularnych także w Polsce routerów zarzuca się wprowadzanie w błąd opinii publicznej w kwestii bezpieczeństwa jego sprzętu oraz ich chińskie pochodzenie.

 
Źr. TP-Link

Prokuratorzy generalni Florydy, Iowy, Montany i Nebraski twierdzą, że TP-Link w rzeczywistości nie zerwał powiązań ze swoją chińską działalnością po przeniesieniu globalnej siedziby do Irvine w Kalifornii.

W opublikowanym nagraniu wideo prokurator generalny Florydy, James Uthmeier, ocenia, że informacje TP-Linka jakoby produkował swoje routery WiFi w Wietnamie, to „fikcja”.

– Prace badawcze i produkcja nadal odbywają się w Chinach. Mniej niż 1 proc. części wykorzystywanych w tamtejszym zakładzie w Wietnamie faktycznie pochodzi z tego kraju – zarzuca producentowi, powołując się na raport  Bloomberga z listopada 2025 roku, z którego wynikało, że wszystkie pozostałe komponenty pochodziły z Chin.

Prokurator generalna Iowy, Brenna Bird, posunęła się nawet do stwierdzenia, że ​​„TP-Link ukrywał swoje powiązania z Chinami oraz ryzyko, iż Komunistyczna Partia Chin mogłaby uzyskać dostęp do urządzeń mieszkańców Iowy” za pośrednictwem chińskiego oprogramowania (firmware’u), rzekomo instalowanego na routerach.

– W wyniku tych nieuczciwych praktyk miliony Amerykanów nieświadomie wpuściły zagranicznego wroga do swoich domów, narażając na ryzyko swoje dane osobowe – dodaje prokurator generalny Montany, Austin Knudsen.

Skarga w Nebrasce podaje konkretny przykład. Router reklamowany jako „Refined Password Security”, tj. z udoskonalonymi zabezpieczeniami haseł, miał  umożliwiać atakującym uzyskanie dostępu do roota bez konieczności podawania hasła, jak wynika z akt sprawy. Sąd nie wydał jeszcze rozstrzygnięcia w  tej kwestii. W tym samym pozwie mowa jest o Volt Typhoon i Flax Typhoon, dwóch chińskich grupach hakerskich powiązanych z państwem. Skarga zarzuca im wykorzystanie luk w oprogramowaniu układowym TP-Link w atakach na cele w USA. Są to twierdzenia zawarte w aktach sądowych, a nie ustalenia sądowe.

Skargi powołują się również na decyzję Departamentu Obrony USA z czerwca 2026 roku, zgłoszoną w aktach sprawy w Nebrasce, która dotyczyła TP-Link Technologies, chińskiego podmiotu, który stany łączą z pozwanym.

Steve Kovsky, przedstawiciel TP-Link odpowiedzialny za sprawy korporacyjne, odrzucił zarzuty prokuratorów.

– Te skoordynowane pozwy opierają się na fałszywych przesłankach. Nie przyczyniają się one do poprawy bezpieczeństwa narodowego, a jednocześnie niesprawiedliwie uderzają w wiodącą na rynku amerykańską firmę – oświadczył.

TP-Link poinformował, że przekazał organom regulacyjnym poszczególnych stanów „jasną i możliwą do zweryfikowania dokumentację, potwierdzającą dwa kluczowe fakty: urządzenia TP-Link Systems sprzedawane w USA są produkowane Wietnamie, a TP-Link Systems to niezależna amerykańska firma, która nie jest własnością żadnego zagranicznego rządu ani nie podlega jego kontroli”.

„Wszelkie twierdzenia, jakoby nasze produkty stanowiły zagrożenie dla bezpieczeństwa użytkowników lub umożliwiały zagranicznym rządom nieuprawniony dostęp do sieci, są bezpodstawne” – dodaje TP-Link. „Nie udostępniamy i nie będziemy udostępniać danych sieciowych klientów zagranicznym rządom ani nieuprawnionym podmiotom zewnętrznym” – zapewnia.

 

Czytaj również: