REKLAMA

Czy rząd uławia życie (małym) przedsiębiorcom?

Dobre samopoczucie przedstawicieli administracji publicznej rzadziej niż częściej współgra z odczuciami przedsiębiorców. Tę regułę potwierdza ostatnia wypowiedź wiceministra inwestycji i rozwoju przy okazji podsumowania stanu realizacji unijnego działania 1.1 POPC.

Trudno się dziwić, że Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju pozytywnie ocenia postępy w realizacji Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa w osi I (budowa sieci szerokopasmowych). W zorganizowanych do tej pory konkursach (mimo pewnych perturbacji) chętni do realizacji inwestycji się znaleźli, środki wydatkowane są sprawnie i nie grozi (jak w przypadku kilku innych programów) niewykorzystanie funduszy unijnych. A z punktu widzenia MIiR, to jest jeden z najbardziej istotnych elementów do oceny.

Jednak wiceminister Adam Hamryszczak trochę „przestrzelił” podkreślając, że 1.1 POPC, to duża szansa dla firm z sektora MŚP na przełamanie barier inwestycyjnych uniemożliwiających ich ekspansję. Jedno bowiem co o POPC można powiedzieć to, że jego założenia na pewno nie były konstruowane z myślą o małych i średnich operatorach. Owszem, była nieliczna grupa lokalnych ISP, którzy w swej determinacji zdobyli dotacje. Generalnie jednak zdecydowanie bardziej skorzystały duże podmioty, do których zaliczyć należy także Ineę.

Trudno przypuszczać, aby wiceminister nie był tego świadomy. Reprezentująca środowisko ISP Krajowa Izba Komunikacji Ethernetowej wiele razy oficjalnie zwracała uwagę (m.in. podczas Komitetu Monitorującego POPC), że założenia 1.1 POPC dyskryminują sektor MŚP, m.in. w kryteriach wyboru projektów, gdzie automatycznie przyznawano dużym graczom 30 pkt  tytułem doświadczenia w budowie sieci.

Każdy rząd jednak lubi deklarować, że wspiera firmy MŚP. To logiczne, bo liczebnie podmioty z tego sektora stanowią zdecydowaną większość przedsiębiorstw w Polsce – aż 99,8 proc. Niekoniecznie znajduje to odzwierciedlenie w rzeczywistości, czego przykładem jest 1.1 POPC. Trzech jego celów – likwidacji białych plam internetowych, sprawnego wydatkowania funduszy i wsparcie sektora MŚP – nie udało się połączyć w istotnym stopniu.

Niestety dla polskiego sektora MŚP (a więc także dla lokalnych ISP), jak wynika z opublikowanej w tym tygodniu przez Bank Światowy najnowszej edycji raportu „Doing Business”, inne kraje sprawniej wprowadzają udogodnienia dla biznesu. W rankingu warunków prowadzenia działalności gospodarczej spadliśmy z 27. na 33. pozycję (Bank Światowy bierze pod lupę 190 krajów). Lepiej od Polski wypadły Litwa (14. pozycja), Kazachstan (28. pozycja) oraz Rosja (31. pozycja). Co bardziej złośliwi zauważają, że wyprzedziły nas też Rwanda i Azerbejdżan.

Pogorszenie pozycji Polski wynika głównie z wydłużenia czasu poświęcanego na płacenie podatków. Polska uczyniła płacenie podatków bardziej skomplikowanym przez wymóg comiesięcznego raportu VAT, wydłużenie listy towarów i usług z odwróconym VAT i poprzez wymogi w zakresie jednolitego pliku kontrolnego. W sumie liczba godzin potrzebnych na rozliczanie podatków wzrosła do 334 z 260 rocznie.

Przedstawiciele rządu nie mogą być szczęśliwi ze spadku pozycji naszego kraju w tym prestiżowym rankingu. Jadwiga Emilewicz, szefowa resortu przedsiębiorczości i technologii, skomentowała więc, że polska gospodarka jest w bardzo dobrej kondycji. Potwierdzają to krajowe dane gospodarcze, ale także prognozy instytucji międzynarodowych, w tym także Banku Światowego. Regulacje zaś, które obniżyły Polsce noty w rankingu „Doing Business” były konieczne, żeby uszczelnić system podatkowy.

Co jednak ciekawe, podobnie jak wiceminister Hamryszczak, także Jadwiga Emilewicz podkreśliła, że rząd duży nacisk kładzie na poprawę warunków działania firm z sektora MŚP. Tłumaczyła, że raport „Doing Business” posługuje się „bardzo specyficzną, punktową metodologią”, co sprawia, że wiele ze zmian wprowadzanych w Polsce, a ukierunkowanych na MŚP, nie znajduje w nim odzwierciedlania.

Opinie wyrażone przez Adama Hamryszczaka i Jadwigę Emilewicz potwierdzają tylko, że dobre samopoczucie przedstawicieli rządu czy administracji publicznej rzadziej niż częściej współgra z podobnymi odczuciami samych przedsiębiorców. Wyraźnie odczuwam ten dysonans, gdy słyszę od przedstawicieli ISP: „wiesz, mam już dosyć szarpania się z urzędnikami, kontrolami, bankami. To wszystko jest coraz mniej fajne. Trzymaj kciuki, aby udało mi się szybko sprzedać biznes. Wynoszę się do ciepłych krajów”.

Wszyscy jednak nie wyjadą. Rząd więc ciągle ma szansę na realną poprawę działania warunków dla MŚP i – jak to określił wiceminister Hamryszczak – przełamywanie barier inwestycyjnych i ułatwianie ekspansji lokalnym ISP.

Piątkowe komentarze TELKO.in mają charakter publicystyki – subiektywnych felietonów, stanowiących wyraz osobistych przekonań i opinii autorów. Różnią się pod tym względem od Artykułów oraz Informacji.

REKLAMA