Część dochodów z aukcji częstotliwości powinna trafiać na rozwój infrastruktury cyfrowej, a nie wyłącznie na dowolne cele budżetowe państw – uważa europoseł Michał Kobosko. Polityk został sprawozdawcą projektu Aktu o sieciach cyfrowych (Digital Networks Act), który ma zreformować prawo telekomunikacyjne w Unii Europejskiej. Jego zdaniem nowe przepisy powinny nie tylko uporządkować rynek, ale także pomóc w finansowaniu rozbudowy sieci w Europie – informuje TVP Info.
Jak już informowaliśmy, polityk, który w Parlamencie Europejskim należy do liberalnej grupy Odnowić Europę, został sprawozdawcą projektu Aktu o sieciach cyfrowych (Digital Networks Act; DNA). Nowe przepisy mają zreformować prawo telekomunikacyjne w Europie.
Operatorzy telekomunikacyjni wiązali z reformą duże nadzieje. Liczyli, że Komisja Europejska zaproponuje wprowadzenie opłat za dostęp do infrastruktury dla dostawców treści – przede wszystkim dużych amerykańskich platform cyfrowych, takich jak Facebook, Amazon czy Netflix. KE w tym przypadku zdecydowała się jednak na inne rozwiązanie. W projekcie postawiono na w pełni dobrowolną współpracę między operatorami a dostawcami treści w ramach tzw. mechanizmu koncyliacyjnego.
Michał Kobosko podkreślił, że kwestia udziału platform w kosztach infrastruktury była często podnoszona podczas zeszłotygodniowego kongresu mobilności w Barcelonie.
– Oni mieli nadzieję, że jednak ta dyskusja do czegoś doprowadzi, bo sytuacja, w której duże amerykańskie firmy korzystają za darmo z sieci budowanych przez europejskie firmy telekomunikacyjne, nie jest właściwa – zaznaczył. – Tego w tej chwili nie ma i dlatego tym większe jest oczekiwanie, że na etapie prac w Parlamencie Europejskim ten temat wróci i ten zapis zostanie zdecydowanie wzmocniony – przekonuje.
Europoseł rozmawiał o tej sprawie z wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej odpowiedzialną za sprawy cyfrowe Henną Virkkunen. Finka zapowiadała w styczniu, że jeśli duże platformy nie zdecydują się na dobrowolną współpracę z operatorami, Komisja rozważy dalsze kroki.
Zdaniem Koboski ważnym argumentem za zwiększeniem odpowiedzialności platform za funkcjonowanie sieci jest niedawny wyrok sądu w Niemczech, który opisywaliśmy w Telko.in.
W sporze między Deutsche Telekom a Metą sąd przyznał rację niemieckiemu operatorowi. Amerykańska spółka została zobowiązana do zapłaty 30 mln euro za usługi sieciowe, z których korzystała przez ponad trzy lata.
Według europosła, reforma powinna wpisywać się w obecny trend w prawie europejskim polegający na upraszczaniu przepisów i ograniczaniu obciążeń dla biznesu.
– Tymczasem to, co zaproponowała KE, szumnie nazywając nowym telekomunikacyjnym ładem, jest mocno rozczarowujące – ocenił.
W jego opinii, pozytywnym elementem projektu jest harmonizacja zasad przyznawania częstotliwości w państwach UE, co może pomóc w ujednoliceniu rynku. Korzystna jest również propozycja domyślnego odnawiania licencji dla operatorów, co w praktyce oznaczałoby nielimitowany okres ich obowiązywania.