Spółka Fibo (dawne DG-Net), operator działający głownie na obszarze woj. śląskiego poinformował, że do jego grupy dołączył Alkom lokalny operator z Pilchowic w woj. śląskim (nie mylić z Plichowicami na Dolnym Śląsku) stał się częścią grupy Fibo.
Alkom jest lokalnym operatorem telekomunikacyjnym świadczącym usługi w technologii światłowodowej na terenie gminy Pilchowice (powiat gliwicki) i miejscowości ościennych. Sieć spółki daje Fibo dostęp do potencjału zasięgowego sięgającego blisko 9 tys. HP.
Fibo podkreśla znaczenie geograficzne tej decyzji. Sieć Alkom dobrze uzupełnia metropolitarną część sieci Fibo, która przebiega przez centralną część aglomeracji śląskiej i kończy się na Gliwicach. W tym układzie infrastruktura Alkom stanowi jej naturalne przedłużenie, a jednocześnie otwiera perspektywę dalszego rozwoju w kierunku województwa opolskiego.
– Alkom to dla nas bardzo logiczny i naturalny krok rozwojowy. Mówimy o lokalnym operatorze z dobrą pozycją na swoim terenie, realną relacją z klientami i infrastrukturą, która dobrze uzupełnia sieć Fibo w aglomeracji śląskiej. To nie jest przypadkowy punkt na mapie, ale kierunek, który ma sens operacyjny, geograficzny i strategiczny. Chcemy rozwijać się tam, gdzie możemy łączyć lokalną znajomość rynku z większym zapleczem organizacyjnym, technologicznym i inwestycyjnym. Alkom przez lata zbudował wartość opartą na relacjach i lokalności, a naszym zadaniem jest ten dorobek wzmocnić i dać mu kolejny etap rozwoju w ramach Fibo – mówi Mariusz Jaworski, prezes Fibo.
Spółka zapowiada również, że rozpoczyna aktywniejszy etap działań w obszarze oddolnej konsolidacji MiŚOT.
Model ten ma polegać nie tylko na transakcjach kapitałowych, ale przede wszystkim na tworzeniu dla lokalnych operatorów alternatywy wobec klasycznego wyjścia z rynku. Fibo podkreśla, że w przypadku lokalnych operatorów ISP rozmowy o dołączeniu do większej grupy rzadko są wyłącznie kwestią finansową. Wielu właścicieli przez lata budowało swoje firmy bardzo osobiście: na relacjach, zaufaniu, znajomości terenu i odpowiedzialności za klientów. Dlatego decyzja o przyszłości firmy często oznacza także pytanie o ludzi, lokalną historię i dorobek wielu lat pracy.
– Alkom jest jednym z pierwszych przykładów modelu, który chcemy rozwijać szerzej. Rozmawiamy dziś z kilkoma lokalnymi operatorami, którzy widzą w Fibo nie tylko inwestora, ale partnera do kolejnego etapu rozwoju. Na rynku transakcyjnym właścicielom ISP często proponuje się prosty scenariusz: sprzedaż, rozliczenie i stopniowe wycofanie się z działalności. My patrzymy na to inaczej. W wielu takich firmach nadal jest ogromna energia, wiedza i lokalne zaufanie, ale coraz większym obciążeniem stają się regulacje, technologia, sprzedaż, finansowanie inwestycji i codzienna operacyjność. Chcemy dawać tym organizacjom drugie życie: większe zaplecze, uporządkowane procesy i możliwość dalszego rozwoju bez utraty tego, co przez lata było ich największą wartością – mówi Jacek Lorkiewicz, dyrektor ds. rozwoju Fibo S.A.
Fibo ocenia, że wielu właścicieli lokalnych operatorów nadal chce aktywnie uczestniczyć w rozwoju rynku, ale coraz częściej mierzy się z ciężarem codziennego zarządzania, rosnącymi wymaganiami regulacyjnymi, presją inwestycyjną oraz konkurencją ze strony operatorów ogólnopolskich. Dlatego spółka chce rozwijać model, w którym lokalni operatorzy mogą zyskać dostęp do większej organizacji, wsparcia procesowego, zaplecza regulacyjnego, sprzedażowego, technologicznego i marketingowego, przy zachowaniu szacunku dla lokalności oraz relacji z klientami.
– Od trzech lat przymierzałem się do decyzji o przyszłości Alkom Rozmowy z większym światem telekomunikacyjnym często oznaczały dla mnie bardzo wysoki poziom formalizmu, twarde dyskonta wycenowe i korporacyjną otoczkę, w której trudno było odnaleźć ducha lokalnego operatora. W praktyce wiele wariantów oznaczało też całkowite odejście z branży i pożegnanie się z firmą, którą budowałem przez lata. Kiedy dowiedziałem się, że Fibo chce działać w modelu bliskim temu, jak kiedyś rozwijał się Syrion, poczułem, że to kierunek bliski mojemu MiŚOT-owemu sercu. Dla Alkom zaczyna się drugi etap – mówi Dawid Wydra, właściciel Alkom.
Fibo chce połączyć lokalność i znajomość rynku, które od lat są siłą MiŚOT-ów, z większą skalą, profesjonalizacją procesów, dostępem do kapitału, automatyzacją oraz nowoczesnym podejściem do doświadczenia klienta.
– Lokalny rynek ISP nie potrzebuje wyłącznie konsolidacji rozumianej jako wykup i znikanie kolejnych organizacji z mapy. Potrzebuje modelu, który pozwoli dobrym lokalnym firmom przejść na kolejny poziom: operacyjny, technologiczny i biznesowy. Właśnie w tym obszarze widzimy miejsce dla Fibo – podsumowuje spółka.