Mimo że przedsiębiorstwa dysponują dziś rekordową liczbą narzędzi i źródeł informacji o bezpieczeństwie, skuteczność wykrywania zagrożeń nie rośnie proporcjonalnie do ilości danych. Jak wynika z raportu „CrowdStrike 2026 Global Threat Report”, cyberprzestępcy potrzebują średnio jedynie 29 minut, aby po uzyskaniu pierwszego dostępu rozpocząć tzw. lateral movement w środowisku ofiary (technika cyberprzestępcza, w której haker po włamaniu się do jednego urządzenia w sieci, przeskakuje na kolejne). Tymczasem przeciętne centrum operacji bezpieczeństwa (SOC) otrzymuje kilka tysięcy alertów dziennie, z czego nawet dwie trzecie pozostaje bez analizy.
Zjawisko przeciążenia informacjami określane jest jako alert fatigue. Współczesne SOC muszą weryfikować sygnały pochodzące z aplikacji, systemów, urządzeń końcowych i ruchu sieciowego, ale tylko niewielka część z nich wskazuje na realne zagrożenie. W efekcie analitycy poświęcają coraz więcej czasu na ocenę komunikatów pozbawionych kontekstu.
– Analitycy otrzymują ogromną liczbę sygnałów wymagających oceny, z których tylko część rzeczywiście wskazuje na zagrożenie. Im więcej czasu zespół poświęca na weryfikowanie alertów o niskiej wartości, tym mniej pozostaje go na analizę zdarzeń, które mogą mieć realny wpływ na działalność przedsiębiorstwa” – komentuje cytowany w komunikacie Filip Černý, Product Marketing Manager w Progress Software.
Eksperci zwracają uwagę, że problem nie wynika z braku kompetencji czy niedoboru specjalistów, lecz z faktu, że wiele narzędzi generuje sygnały zamiast użytecznych informacji. Zwiększanie liczebności zespołów nie rozwiązuje źródła problemu – konieczne jest odejście od podejścia „im więcej alertów, tym lepiej”.
Kluczowe staje się przejście od analizy pojedynczych zdarzeń do interpretacji kontekstu i zależności. Pojedynczy alert dotyczący nietypowego logowania czy wzmożonego ruchu sieciowego nie pozwala ocenić zagrożenia, dopiero korelacja wielu sygnałów daje pełniejszy obraz sytuacji.
Coraz większą rolę odgrywa sztuczna inteligencja, która nie ma zastępować analityków, lecz wspierać ich w identyfikowaniu zależności trudnych do wychwycenia manualnie. Systemy AI potrafią automatycznie wskazywać zdarzenia wymagające uwagi, ograniczając szum informacyjny.
– Największym wyzwaniem nie jest brak danych, ale nadmiar informacji wymagających interpretacji. Automatyzacja i AI mogą pomóc przekształcić duże wolumeny zdarzeń w konkretne wskazówki wspierające podejmowanie decyzji – dodaje ekspert Progress Software.
W świecie, w którym ataki rozwijają się coraz szybciej, skuteczność SOC zależy od zdolności wyłapania tych kilku kluczowych sygnałów, które rzeczywiście wymagają reakcji. Przyszłość cyberbezpieczeństwa należy do rozwiązań dostarczających lepszy kontekst, większą przejrzystość i bardziej użyteczne informacje.