G.Network na skraju upadłości. Inwestor wycofał się przez… szczury

Brytyjski operator G.Network, budujący sieć FTTH w Londynie, poddał się procedurze upadłościowej po tym, jak nie doszło do finalizacji rozmów z potencjalnym nabywcą. Jak ujawnił „*”The Telegraph”, powodem rezygnacji była skala uszkodzeń infrastruktury spowodowanych przez gryzonie.

G.Network miał ok. 25 tys. klientów i zadłużenie rzędu 300 mln funtów. Przejęciem aktywów zainteresowana była Community Fibre, jednak firma odstąpiła od transakcji po stwierdzeniu rozległych zniszczeń kabli światłowodowych. Problem pogłębiało stosowanie biodegradowalnych powłok kablowych na bazie soi lub kukurydzy, które – jak się okazało – przyciągały szczury.

Gryzonie lubią kanały i lubią włókna, które są dla nich bardzo smakowite – powiedział dziennikowi Graeme Oxby, szef Community Fibre. Jego zdaniem naprawa sieci G.Network byłaby kosztowna i obarczona ryzykiem strukturalnym.

Dodatkowym utrudnieniem jest lokalizacja infrastruktury. Większość kabli G.Network ułożono pod jezdniami, a nie chodnikami, co znacząco podnosi koszty i utrudnia prowadzenie prac naprawczych. Każda ingerencja wymaga zamknięcia ulic, co w zatłoczonym Londynie generuje poważne utrudnienia.

Obecny właściciel operatora, fundusz FitzWalter Capital specjalizujący się w restrukturyzacjach, nie znalazł jak dotąd chętnego na zakup aktywów. Community Fibre przyznała, że nawet nie przeprowadziła pełnej oceny technicznej sieci, a decyzję o rezygnacji podjęto również z innych względów biznesowych.

Przyszłość G.Network pozostaje niepewna, a skala uszkodzeń światłowodów przez szczury może znacząco ograniczyć zainteresowanie inwestorów.