Francuscy parlamentarzyści przegłosowali wprowadzenie nowej opłaty. W piątek 30 października podczas głosowania we francuskim parlamencie przyjęto poprawkę do budżetu na 2027 r. Projekt zgłoszony przez Laurenta Lhardita, członka opozycyjnej Partii Socjalistycznej, zakłada nałożenie podatku od ilości danych przesyłanych przez internet.
Opłata miałaby być naliczana od transferu danych. W założeniu wielkie koncerny dostarczające treści, takie jak Netfliks, Google, Meta czy Amazon, miałyby płacić 5,5 eurocenta za gigabajt danych przesłany na urządzenie użytkownika. Chodzi o transfer wynikający z codziennego użytkowania, np. z oglądania YouTube'a i filmów na Netfliksie lub pobierania gier komputerowych. Informacje o transferze miałyby trafiać do rządu bezpośrednio od działających we Francji dostawców internetu - wyjaśnia dziennik "Le Figaro".
Autorzy tej poprawki wyliczyli, że nowy podatek zapewniłby wpływy do budżetu w wysokości 10 mld euro rocznie. Zwolennicy tego rozwiązania przekonują również, że podatek zmusi platformy do innowacji i kompresji danych. W efekcie centra danych miałyby zużywać mniej energii, co przełożyłoby się na mniejszą emisję gazów cieplarnianych.
Więcej w: Francja przegłosowała podatek od gigabajtów. Opłata za pobieranie gier i oglądanie filmów (dostęp płatny)