Sąd w amerykańskim stanie Nowy Meksyk nałożył wczoraj na koncern Meta Platforms rekordową karę 25 mld dol. za wprowadzanie użytkowników Facebooka w błąd w kwestii ochrony danych osobowych, podał portal Gazeta.pl, powołując się na depeszę PAP. Wyrok jest pokłosiem afery Cambridge Analytica, w której dane milionów użytkowników serwisu wykorzystano do profilowania wyborców podczas kampanii prezydenckiej w USA w 2016 r.
Właściciel Facebooka, Instagrama i WhatsAppa musi zapłacić 25 mld dol. kary na mocy wyroku sądu w stanie Nowy Meksyk. Sąd uznał, że firma przez lata świadomie wprowadzała opinię publiczną w błąd w sprawach dotyczących ochrony danych użytkowników oraz zasad funkcjonowania swoich platform.
Sprawa ma swoje źródło w skandalu Cambridge Analytica ujawnionym w 2018 r. Brytyjska firma doradcza pozyskała dane nawet 87 mln użytkowników Facebooka i wykorzystywała je do tworzenia profili wyborców oraz działań politycznych związanych z kampanią Donalda Trumpa przed wyborami prezydenckimi w USA w 2016 r.
Pozew przeciwko Mecie złożono w 2021 r. W toku postępowania sąd uznał, że kierownictwo koncernu wiedziało o dostępie podmiotów zewnętrznych do danych użytkowników, a publiczne deklaracje dotyczące prywatności nie odzwierciedlały rzeczywistych praktyk firmy.
To najwyższa kara finansowa nałożona dotąd na Metę. Firma zapowiedziała odwołanie od wyroku. Sprawa stanowi kolejne kosztowne rozliczenie globalnego giganta technologicznego z praktyk związanych z przetwarzaniem danych użytkowników i przejrzystością działania platform społecznościowych.
Pod koniec sierpnia br. Meta zgodziła się zapłacić 18 mld dolarów w ramach ugody z 29 stanami USA w sprawie roszczeń dotyczących szkodzenia dzieciom przez jej platformy społecznościowe.
Przychody Meta Platform sięgnęły w trzecim kwartale rekordowych 64,60 mld USD w porównaniu do 63,37 mld USD oczekiwanych przez rynek. Oznacza to wzrost o 26% rok do roku. Zysk netto wyniósł 9,9 mld USD.