Donald Trump obiecywał swoim zwolennikom rewolucję na rynku i "złoty" smartfon produkowany w USA. Setki tysięcy chętnych wpłaciło depozyty, zasilając konta firmy kwotą blisko 60 mln dolarów. Problem w tym, że wielokrotnie przekładana premiera wciąż nie nastąpiła, a firma Trump Mobile po cichu zaktualizowała regulamin.
Po wprowadzonych niedawno zmianach w regulaminie pojawiły się uzasadnione obawy, że telefony mogą nigdy nie trafić w ręce zainteresowanych. Jak czytamy na stronie internetowej, firma "nie gwarantuje, że urządzenie zostanie wyprodukowane lub udostępnione do sprzedaży". Zaliczka w przedsprzedaży daje jedynie warunkową możliwość [zakupu], jeśli Trump Mobile zdecyduje się później, według własnego uznania, na sprzedaż urządzenia, czytamy.
Ale to nie wszystko. Trump Mobile nie gwarantuje również samego rozpoczęcia produkcji smartfonów T1. Amerykańska firma zastrzega też, że nie może zagwarantować, iż telefony będą pracować wydajnie i działać w ramach jakiejkolwiek sieci komórkowej. Również grafiki przedstawiające "złote" smartfony, prototypy, demonstracje i wizualizacje mogą nie odzwierciedlać ostatecznego wyglądu egzemplarzy produkcyjnych.
Oficjalnie wciąż nie wiadomo, kiedy (i czy w ogóle) "złote" smartfony Trumpa zostaną ostatecznie dostarczone osobom, które wpłaciły depozyty. Na stronie internetowej nadal nie podano daty premiery urządzenia. Warto przypomnieć, że za marką Trump Mobile stoi The Trump Organization – konglomerat biznesowy należący do obecnego prezydenta.
Więcej w: Wielka afera wokół "złotego" smartfona Trumpa. Firma zebrała miliony, a klienci zostali z niczym (dostęp płatny)