Ministra edukacji Barbara Nowacka poinformowała, że w kierowanym przez nią resorcie kończą się prace nad zmianą legislacyjną, która zakłada wprowadzenie od 1 września 2026 r. w szkołach podstawowych zakazu używania telefonów komórkowych. Przyznała, że ta decyzja została przyspieszona po rozmowie z premierem.
Przepisy mają spowodować, aby dzieci nie mogły korzystać z telefonów na lekcjach i w czasie przerw.
– Wyjątkiem może być proces dydaktyczny i decyzja nauczyciela, ale nie może być to norma, bo widzimy jak bardzo uzależnione są dzieci od internetu – zaznaczyła Nowacka.
Nowacka przypomniała, że szkoły mają już możliwość ograniczenia użytkowania przez swoich uczniów telefonów komórkowych i ponad 50 proc. szkół takie ograniczenia w ostatnich latach wprowadziło.
Z takiego obrotu sprawy cieszy się m.in. Instytut Spraw Obywatelskich, który przypomina, że o taki zakaz walczył od 2020 r. Ocenia, że decyzja MEN to zwycięstwo nauki i faktów z lobby technologicznym.
Instytut podkreśla, że wprowadzenie zakazu w przepisach to ogromny krok, ale to nie koniec. Należy bowiem jeszcze wyegzekwować zakaz, aby przepisy nie były dziurawe i realnie chroniły dzieci w każdej gminie w Polsce. Podkreśla też, że sam zakaz to nie wszystko, bo trzeba również nauczyć dzieci, jak żyć świadomie w cyfrowym świecie poza szkołą. Są wreszcie nowe wyzwania – walka o to, by szkoła była miejscem wolnym od manipulacji algorytmów i uzależnień.
W szkołach ponadpodstawowych zasady korzystania z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych podczas pobytu na ich terenie będą określane autonomicznie w statutach tych szkół.