Komisja Europejska ogłosiła rozstrzygnięcie przetargu na usługi suwerennej chmury UE o wartości do 180 mln euro, przeznaczonego dla instytucji, organów, urzędów i agencji Unii Europejskiej.
– Umożliwi to instytucjom, organom, urzędom i agencjom UE (podmiotom Unii) zakup suwerennych usług chmurowych o wartości do 180 mln euro w ciągu sześciu lat, wzmacniając ich cyfrową suwerenność – podkreślił Henna Virkkunen, wiceprzewodnicząca wykonawcza Komisji Europejskiej ds. suwerenności technologicznej, bezpieczeństwa i demokracji, na portalu X.
KE podkreśla, że czterema wybranymi dostawcami są przedsiębiorstwa europejskie, w tym operatorzy telekomunikacyjni, choć w jednym z konsorcjów znalazł się nieeuropejski Google Cloud. A są to konkretnie:
- luksemburski operator Post Telecom wraz ze swą spółką z grupy – Deep oraz partnerami CleverCloud i OVHcloud,
- niemiecki STACKIT, dostawcą chmury dla Schwarz Digits, działu IT i rozwiązań cyfrowych Grupy Schwarz, jednej z największych grup handlowych w Europie (Lidl/Kaufland)
- Scaleway, operujący centrami danych francuskiej grupy Iliad, do której w Polsce należy Play,
- belgijski operator Proximus, który współpracuje z S3NS (spółką joint venture Thales i Google Cloud), Clarence i Mistral.
Te cztery konsorcja przez sześć najbliższych lat będą dostarczać infrastrukturę chmurową dla europejskiej administracji.
Dopuszczenie konsorcjum Proximus/S3NS, opartego częściowo na platformie Google Cloud, wywołało pewne kontrowersje. Wskazywano, że wykorzystanie platformy amerykańskiego bigtecha stoi jednak w poprzek z istotą europejskiej suwerenności cyfrowej. KE podkreślił jednak, że technologie spoza Europy mogą być dopuszczalne, jeśli podane będą w pełni jurysdykcji europejskiej, a dane przechowywane, będą na jej obszarze, tj. pod warunkiem, że będą zarządzane w ramach rygorystycznych i odpowiednich struktur nadzoru europejskiego.
KE podkreśla, że dostawców wybrano na podstawie ich dostosowania do opracowanych w Brukseli ram suwerenności w chmurze, które mierzą suwerenność w odniesieniu do ośmiu celów. Obejmują one kwestie strategiczne, prawne, operacyjne i środowiskowe, a także przejrzystość łańcucha dostaw, otwartość technologiczną, bezpieczeństwo i zgodność z prawem UE.
Komisja udzieliła jednocześnie czterech zamówień, aby zapewnić dywersyfikację, unikając nadmiernego polegania na jednym dostawcy. Aby kwalifikować się do wsparcia, dostawcy musieli osiągnąć rygorystyczny poziom pewności gwarantujący, że podmioty spoza UE mają ograniczoną kontrolę nad technologiami, z których korzystają dostawcy, lub usługami, które świadczą.
– Przetarg ten wspiera szersze wysiłki Komisji na rzecz zwiększenia jej własnej suwerenności, wzmacniając kontrolę strategiczną nad kluczowymi technologiami i infrastrukturą – podkreśla KE.