Liberty Global zgodziło się odkupić 50 proc. udziałów Vodafone w holenderskiej spółce joint venture VodafoneZiggo. Wiele wskazuje, że będzie to oznaczać zakończenie współpracy rynkowej między obiema grupami, chociaż dyrektor generalny Liberty Global Mike Fries chętnie podkreślał w przeszłości, że partnerstwo z Vodafone było zarówno „bardzo udane”, jak i „opłacalne”. Zakończenie tej transakcji ma nastąpić w drugiej połowie 2026 r.
Liberty zamierza utworzyć w krajach Beneluksu nową spółkę Grupa Ziggo, do której trafi VodafoneZiggo oraz belgijski Telenet.
Vodafone za sprzedaż swych udziałów otrzyma 1 mld euro w gotówce i 10 proc. akcji Ziggo Group. Ta zaś w 2027 r. ma trafiać na giełdę Euronext w Amsterdamie, pod warunkiem uzyskania zgody akcjonariuszy Liberty Global. Vodafone ma opcję sprzedaży swoich 10 proc. udziałów w Ziggo Group stronie trzeciej, jeśli do tego ostatniego nie dojdzie.
Liberty Global ogłosiło też oficjalnie, że wraz swoimi partnerami Telefonicą i InfraVia w Wielkiej Brytanii zamierzają przejąć sieć światłowodową (altnet) Netomnia za 2 mld funtów (2,7 mld dol.) za pośrednictwem brytyjskiego przedsiębiorstwa światłowodowego Nexfibre, w którym udziały mają obaj operatorzy oraz francuski fundusz InfraVia Capital Partners. Transakcja ma być sfinalizowana w III kwartale 2026 r. Tym samym potwierdziły się wcześniejsze spekulacje, które wiązały należącego do Liberty i Telefoniki operatora Virgin Media O2 (VMO2) z zakupem Netomni w ramach szerszego trendu konsolidacji na rynku. Marka detaliczna Netomni YouFibre ma zostać zachowana i sprzedana spółce VMO2.
Taka akwizycja powiększy zasięg sieci światłowodowej właścicieli Virgin Media O2 o ponad 3,4 mln punktów adresowych i zwiększy bazę klientów o ok. 500 tys.
Mike Fries podsumowując te posunięcia stwierdził, że dla telekomów zawiały przychylne wiatry.
– Uważamy, że sektor telekomunikacyjny w ogólności, a ceny akcji telekomów w Europie w szczególności, są gotowe na dalszy wzrost i mogą zyskiwać w oczach inwestorów. Siłami napędowymi są tu rynkowa konsolidacja, stabilne przepływy pieniężne i coś, co można określić jako kierowanie uwagi inwestorów na akcje spółek, które będą beneficjentami netto zmian, które przynosi sztuczna inteligencja, a nie te, które będą przez nią rozjechane – stwierdził Fries.