Spór o architekturę sieci rdzeniowej 6G dzieli europejskich i amerykańskich dostawców sprzętu telekomunikacyjnego oraz operatorów od chińskiego obozu skupionego wokół Huawei. Ericsson i Nokia opowiadają się za stopniową ewolucją rozwiązań znanych z 5G, podczas gdy Huawei, ZTE i China Mobile chcą głębokiej integracji sztucznej inteligencji z mechanizmami zarządzania siecią. Stawką jest nie tylko kształt przyszłej infrastruktury mobilnej, ale również utrzymanie jednego globalnego standardu 6G.
Jak opisuje serwis Light Reading, Ericsson i Nokia, wspierane przez część europejskich i amerykańskich operatorów, chcą oprzeć sieć rdzeniową 6G na architekturze 5G. AI miałaby działać w odrębnej domenie lub być wykorzystywana w wybranych funkcjach sieciowych. Za takim podejściem opowiedziało się 17 operatorów spoza Chin, którzy we wspólnym stanowisku uznali ewolucję istniejących rozwiązań za punkt wyjścia do projektowania 6G.
Huawei, ZTE i China Mobile proponują znacznie dalej idące zmiany. Chcą, aby agenci AI zostali głęboko zintegrowani z procedurami sieciowymi, w tym z obsługą łączności. Takie podejście mogłoby uprościć sygnalizację i ograniczyć liczbę etapów przetwarzania żądań w sieci, potencjalnie zwiększając jej efektywność.
W dyskusji w ramach organizacji standaryzacyjnej 3GPP wyodrębniły się trzy główne kierunki. Pierwszy, popierany m.in. przez Ericssona i Nokię, zakłada oddzielenie AI od podstawowej architektury sieci. Drugi, wspierany m.in. przez Vodafone i NTT Docomo, przewiduje wykorzystanie AI w konkretnych funkcjach sieciowych. Trzeci, promowany przez chińskich producentów i operatora China Mobile, zakłada znacznie głębszą integrację sztucznej inteligencji z siecią rdzeniową.
Niechęć części operatorów do radykalnej przebudowy wynika m.in. z wysokich nakładów poniesionych na 5G oraz trudności w komercjalizacji niektórych jego funkcji, takich jak network slicing. Z drugiej strony zbyt zachowawcze podejście może utrudnić wykorzystanie potencjału architektury projektowanej od początku z myślą o AI.
Spór ma również wymiar geopolityczny, wskazuje Light Reading. Jeśli strony nie uzgodnią wspólnego kierunku, istnieje ryzyko powstania dwóch odmiennych architektur: rozwiązania rozwijanego głównie na chińskim rynku oraz wielodostawcowego modelu przyjętego w Europie i Stanach Zjednoczonych. Oznaczałoby to dodatkowe komplikacje dla operatorów i mogłoby podważyć globalną interoperacyjność 6G.
Według Light Reading, uzgodnienie architektury jest jednym z kluczowych zadań przed kolejnymi rozmowami standaryzacyjnymi, zaplanowanymi na listopad. Doświadczenia z 5G, które występuje w wariantach non-standalone i standalone, zwiększają presję, by uniknąć podobnego rozdrobnienia w następnej generacji sieci mobilnych.