Na Białorusi nielimitowany internet to teraz 30 GB

Na Białorusi wszedł w życie dekret Ministerstwa Komunikacji i Informatyzacji, wprowadzający limity na… nielimitowany internet komórkowy. Nielimitowane będzie tylko pierwszej 30 GB. Po ich wykorzystaniu szybkość transferu spadnie do 1 Mb/s. Jeśli abonent nadal będzie chciał korzystać z internetu z szybkością, którą przewiduje jego umowa, będzie musiał dopłacić – donosi serwis Centrum Europy (dawniej Biełsat) relacjonujący wydarzenia w krajach na wschód od Polski.  

Ministerstwo Komunikacji i Informatyzacji twierdzi, że robi to dla dobra użytkowników.

 Obecnie abonenci indywidualni zużywają znaczące zużycie zasobów sieci komórkowej, co negatywnie odbija się na jakości usług komórkowych dla większości zwykłych abonentów, którzy odnotowują niskie prędkości transmisji danych – wyjaśnia.

Jak twierdzi minister komunikacji i informatyzacji Kirył Zalesskij, 15 proc. abonentów „z jakichś powodów nadmiernie wykorzystuje transfer”.

Pod koniec 2025 r. na Białorusi było 11,4 mln zarejestrowanych kart SIM przy około 9 mln wszystkich mieszkańców. Podane przez ministra Zalesskiego 15 proc. stanowi około 1,7 mln użytkowników.

Ministerialny dekret wywołał w mediach społecznościowych falę krytyki. Białorusini nie kryją niezadowolenia z faktu, że przestaną otrzymywać usługę, na którą podpisywali umowy.

Na nowe przepisy już zareagowali operatorzy. MTS ogłosił przygotowanie dodatkowych opcji, które sprawią, że abonenci nie odczują zmiany, a A1 uruchamia promocyjną usługę, która pozwoli korzystać z nieograniczonego internetu bez zapowiadanego ograniczenia prędkości. Sieć komórkowa Life zamierza z kolei dawać abonentom dodatkowe 60 GB z prędkością do 5 Mb/s.