Wykształcony, młody, z dużego miasta – wydaje się odporny na teorie spiskowe. Pozory mylą, a rzeczywistość jest jednak bardziej złożona – wskazuje najnowszy raport NASK „Paradoks spiskowy. O lęku przed innymi, potrzebie silnego państwa i podatności na narracje dezinformacyjne”. Z badań wynika też, że czytanie wielu źródeł – od rzetelnych mediów po treści skrajne czy plotkarskie – wcale nie buduje odporności. Osoby narażone na wiele, często sprzecznych, informacji są bardziej zdezorientowane, a to sprzyja przyjmowaniu spiskowych teorii wyjaśniających rzeczywistość.
Płeć ani miejsce zamieszkania nie decydują o podatności na teorie spiskowe. Analiza danych pokazuje, że różnice między kobietami a mężczyznami są znikome. Również miejsce zamieszkania nie ma istotnego znaczenia. Oznacza to, że mechanizmy myślenia spiskowego działają ponad tymi podziałami.
Dane przeczą też tezie, że najłatwiej w dezinformację wierzą seniorzy. Badania pokazują, że jest wręcz przeciwnie – to osoby starsze wykazują największą odporność na narracje spiskowe. Mniej odporni są młodzi dorośli w przedziałach wiekowych 30-39 lat i 18-29 lat.
Kluczową rolę odgrywa też światopogląd. Raport wskazuje na tzw. „paradoks spiskowy” – oznacza to, że największą podatność na wiarę w spiski wykazują osoby łączące konserwatywne podejście kulturowe z oczekiwaniem silnej i opiekuńczej roli państwa w gospodarce.
Sam dyplom uczelni wyższej nie chroni przed wiarą w teorie spiskowe. Raport pokazuje, że znacznie większe znaczenie mają umiejętność sprawdzania informacji i oceny źródeł. A w tym zakresie Polacy czują się pewnie. Co trzeci badany wysoko ocenia swoje umiejętności rozpoznawania fałszywych treści.
Kolejnym wnioskiem z raportu jest fakt, że teorie spiskowe funkcjonują na zasadzie naczyń połączonych. Rzadko zdarza się, by ktoś wierzył tylko w jedną narrację. Ostatecznie powstaje spójny obraz świata, w którym przypadek nie istnieje, a za wydarzeniami stoją „tajne grupy sterujące światem”.
Skrajne poglądy to kolejny czynnik, który wpływa na podatność na narracje dezinformacyjne. Najbardziej odporne są osoby o umiarkowanych poglądach, które dopuszczają różne perspektywy i unikają patrzenia na świat wyłącznie w czarno-białych barwach. Z kolei ksenofobia to najsilniejszy czynnik wpływający na wiarę w teorie spiskowe.
Rodzaj platformy, z której czerpie się treści również ma znaczenie. Wyższa podatność na teorie spiskowe częściej występuje u użytkowników serwisów opartych na krótkich filmikach, które podają algorytmy. Zaś niższa – wśród osób korzystających z platform tekstowych i relacyjnych.
– Raport obala wiele mitów na temat podatności na teorie spiskowe. Ani wiek, ani płeć, ani poziom wykształcenia, ani nawet czytanie „wszystkiego” nie są wystarczającą ochroną przed dezinformacją. Najważniejsze jest to, jak podchodzimy do informacji i czy umiemy je weryfikować – mówi Agnieszka Ładna, kierownik Zespołu Badań nad Cyberprzestrzenią i Cyberbezpieczeństwem w NASK – jedna z autorek raportu.
Analiza porównawcza danych z 2024 i 2025 roku dowodzi, że myślenie spiskowe w Polsce jest zjawiskiem silnie ugruntowanym i mało podatnym na szybkie zmiany. Choć na przestrzeni roku odnotowano spadek ogólnego poziomu wiary w spiski, to z perspektywy społecznej jest to niewielka różnica. Oznacza to, że ogólny poziom postaw spiskowych cechuje się dużą stabilnością i nie wykazuje silnych wahań w krótkim czasie.