Podczas tegorocznego Forum Ekonomicznego w Karpaczu na odbywających się dyskusjach i debatach poruszany był temat rozwoju sieci szerokopasmowych w Polsce.

Przemysław Kuna, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej podkreślał, że rozwój sieci jest podstawą wymiany informacji między ludźmi i urządzeniami, a dostęp do infrastruktury telekomunikacyjnej powinien być traktowany jako jeden z podstawowych elementów współczesnych gospodarstw domowych.
Uczestnicy jednego z paneli wskazywali, że szerokopasmowy internet dociera obecnie do około 80 proc. gospodarstw domowych. Prognozy zakładają, że do 2035 r. dostęp do sieci może mieć już 98 proc. gospodarstw.
Poprawa tych wskaźników jest jednak coraz trudniejsza. Białych plam, czyli miejsc bez dostępu do szybkiej sieci, co prawda ubywa, ale są one rozproszone po całym kraju, przez co ich likwidacja staje się coraz droższa.
– Jeszcze kilka lat temu mówiliśmy o inwestycjach docierających do osiedli zamieszkanych przez kilka tysięcy osób. Teraz mówimy o podłączeniu kilometra sieci do trzech domów znajdujących się w środku lasu – wskazywał Dariusz Standerski, wiceminister cyfryzacji.
Czy wszędzie może dotrzeć światłowód? Zapewne nie.
Krzysztof Gawkowski, minister cyfryzacji, choć pozytywnie ocenia rozbudowę sieci szerokopasmowych w Polsce, to zwracał uwagę w Karpaczu, że inwestycje światłowodowe są drogie i część kraju zapewne trzeba będzie pokryć siecią radiową.
Także Krzysztof Dyl, wiceprezes UKE wskazał sieci komórkowe i satelity jako alternatywę dla światłowodu.