Ookla: uplink i odporność sieci kluczowe dla telekomów w 2026 r.

Według prognoz ekspertów Ookla, rok 2026 przyniesie istotną zmianę w sposobie projektowania i rozwoju sieci telekomunikacyjnych. Jak wynika z rozmowy serwisu online RCR Wireless News z Kerry Bakerem, odpowiedzialnym w Ookli za badania i kontent w Ameryce Północnej, kluczowe znaczenie zacznie mieć nie tylko przepustowość pobierania danych, ale przede wszystkim jakość uplinku oraz opóźnienia.

Rosnąca rola uplinku jest napędzana przez zastosowania oparte na sztucznej inteligencji, takie jak agenci głosowi, tworzenie treści, transmisje na żywo czy interaktywne obciążenia w czasie rzeczywistym. Zarówno sieci mobilne (5G SA, wyższe konfiguracje MIMO, agregacja pasma), jak i stacjonarne (modernizacje sieci kablowych typu mid-split i high-split zwiększające przepustowość) coraz częściej przesuwają zasoby w kierunku wysyłania danych. W tym kontekście – jak podkreśla Baker – o jakości doświadczenia użytkownika coraz częściej decyduje latencja, a nie sama przepustowość (ang. throughput).

Jednocześnie tempo wzrostu ruchu generowanego przez AI pozostaje dużą niewiadomą. Choć dostawcy technologii prognozują nawet stukrotny wzrost wolumenu danych, rozwój tzw. agentic AI może ograniczać zapotrzebowanie na pasmo, zastępując interfejsy wideo komunikacją maszyna–maszyna. Zdaniem Baker’a branża wciąż nie wie, czy AI wygeneruje rzeczywiście nowy ruch, czy raczej przekształci istniejące wzorce konsumpcji danych.

Ekspert Ookla zwraca też uwagę na nierównomierną adopcję WiFi 7. Technologia ta zapewnia realne korzyści w zakresie opóźnień, pojemności i niezawodności (szczególnie w gospodarstwach domowych na terenach o gęstym zaludnieniu i w małych firmach) jednak w wielu przypadkach WiFi 6 lub 6E pozostanie wystarczające. Kluczowym elementem WiFi 7 jest mechanizm MLO (Multi-Link Operation), ale jego efektywność zależy od odpowiedniego sprzętu i poziomu usług.

Wbrew obawom części rynku, ograniczenia widma radiowego nie będą – zdaniem Ookli – krytycznym problemem w 2026 r. Poza lokalnymi i sezonowymi przeciążeniami operatorzy wciąż dysponują wystarczającymi zasobami, a poprawa efektywności widmowej oraz funkcje 5G-Advanced mają łagodzić presję popytową.

Najsilniejszym czynnikiem inwestycyjnym na nadchodzące lata ma być natomiast odporność sieci. Baker wskazuje na rosnące znaczenie redundancji, mechanizmów awaryjnych i niezawodności – zarówno w sieciach mobilnych, stacjonarnych, jak i satelitarnych. Doświadczenia z awariami chmur obliczeniowych oraz ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi sprawiają, że operatorzy coraz częściej postrzegają siebie jako dostawców infrastruktury krytycznej.

W tym kontekście satelity – zwłaszcza na niskiej orbicie (LEO) – przestają być technologiczną ciekawostką, a stają się elementem strategii odporności sieci. Zastosowania obejmują m.in. łączność zapasową, sytuacje kryzysowe, transport morski i lotniczy oraz zabezpieczenie łącz dla małych firm. Rośnie też konkurencja w tym segmencie oraz znaczenie pomiarów jakości usług satelitarnych.

 
(źr. grafika wygenerowana przez ChatGPT)