Francuska policja, wspólnie z Europolem, przeszukała we wtorek paryskie biuro platformy społecznościowej X Elona Muska.
Platforma, wcześniej działająca jako Twitter, jest badana pod kątem szeregu domniemanych przestępstw, w tym rozpowszechniania „treści negujących Holokaust” oraz umożliwienia chatbotowi firmy, wykorzystującemu sztuczną inteligencję, tworzenia seksualizowanych, fałszywych zdjęć kobiet i dzieci.
Firma Muska protestuje przeciw tym działaniom, nazywając je „upolitycznionym śledztwem karnym” i oświadczyła, że „kategorycznie zaprzecza jakimkolwiek nadużyciom”.
– Poszukiwania były powiązane ze śledztwem wszczętym we Francji w styczniu 2025 roku – wyjaśnia francuska prokuratura. I informuje, że zarówno prezes X, Elon Musk, jak i była dyrektor generalna X, Linda Yaccarino, zostali wezwani na rozprawy w kwietniu, a pracownicy X zostaną przesłuchani w charakterze świadków.
Przypomnijmy, że w zeszłym tygodniu Komisja Europejska wszczęła dochodzenie w sprawie Groka, chatbota rozwijanego prze platformę X w związku z krytyką jego zdolności do tworzenia obrazów o charakterze seksualnym. Wrzawa wokół tej funkcji osiągnęła punkt kulminacyjny pod koniec ubiegłego roku, kiedy okazało się, że chatbot wygenerował na żądanie użytkowników mnóstwo cyfrowych zdjęć nagich osób – w tym kobiet i dzieci.
W połowie stycznia X ogłosił wprawdzie nowe ograniczenia dotyczące generowania obrazów przez Grok, twierdząc, że chatbot nie może już rozbierać obrazów prawdziwych osób. Jednak według europejskiej organizacji non-profit AI Forensics, od 20 stycznia nadal może być używany do generowania seksualizowanych obrazów osób.
Sprawa Groka, to przykład jak ogromy problem mają decydenci na całym świecie z nadążaniem za szybko rozwijającymi się technologiami sztucznej inteligencji, a między Europą a Stanami Zjednoczonymi pojawiła się przepaść w kwestii regulacji dotyczących dużych firm technologicznych i wolności słowa.
We wtorek także brytyjski regulator wszczął dochodzenie w sprawie Groka i jego możliwości w zakresie generowania szkodliwych, seksualizowanych obrazów i treści wideo. Władze Indonezji i Malezji zablokowały Grok pod koniec stycznia, ale kilka dni później cofnęły ten zakaz, powołując się na środki podjęte przez X w celu zapobiegania niewłaściwemu wykorzystaniu chatbota.