W Wetlinie ma powstać maszt komórkowy o wysokości blisko 50 metrów. Inwestycja, którą planuje operator sieci Play zlokalizowana w otulinie Bieszczadzkiego Parku Narodowego budzi sprzeciw części lokalnej społeczności, która obawia się ingerencji w wyjątkową panoramę górską oraz nocne niebo. Z kolei władze gminy Cisna podkreślają, że wieloletnie procedury dobiegły końca, a nowy przekaźnik jest niezbędny do poprawy jakości łączności oraz zwiększenia bezpieczeństwa mieszkańców i turystów – relacjonuje lokalny bieszczadzki serwis wbieszczady.pl. Formalnie chodzi o przedsięwzięcie polegające na: „Budowie stacji telefonii komórkowej P4 Sp. z o.o. oznaczeniu LSK7015B wraz z wlz oraz kanalizacją kablową”.Play proceduje też budowę stacji bazowej w sąsiednie gminie Baligród, która ma powstać w miejscowości Mchawa (LSK7017B - w tym przypadku prefiks „LSK” odnosi się do powiatu leskiego).
‒ P4 posiada prawomocne pozwolenie na budowę stacji bazowej w Wetlinie. Na żadnym etapie postępowania administracyjnego nie wpłynęły do nas protesty dotyczące tej inwestycji. Przeciwnie – otrzymywaliśmy liczne zgłoszenia wskazujące na potrzebę poprawy zasięgu i jakości usług mobilnych w tym rejonie ‒ mówi Martin Stysiak z biura prasowego P4, operatora sieci Play.

Wetlina, to jedna z najpopularniejszych miejscowości turystycznych w Bieszczadach, skąd łatwo wyruszyć na Połoninę Wetlińską. Leży ona na terenie otuliny Bieszczadzkiego Parku Narodowego oraz w granicach Ciśniańsko-Wetlińskiego Parku Krajobrazowego. Ze względu na swoje położenie wśród bieszczadzkich szczytów, charakteryzuje się szczególnymi walorami przyrodniczymi, kulturowymi i turystycznymi. Usytuowanie wysokiej konstrukcji technicznej w takim otoczeniu stało się powodem dyskusji między przedstawicielami lokalnej społeczności a samorządem.
Jak zauważa lokalny serwis, warto pamiętać, że park krajobrazowy jest formą ochrony ustanowioną przede wszystkim w celu zachowania wartości krajobrazowych. W ten unikalny obszar ma zostać wprowadzona konstrukcja o wysokości 49,95 metra. Mimo zapewnień Playa, swoje obawy wobec projektu wyraża jeden z mieszkańców Wetliny. Zauważa on, że przy planowaniu inwestycji nikt nie zapytał mieszkańców o zdanie. Podkreśla jednocześnie, że nie jest przeciwny samemu rozwojowi sieci, lecz lokalizacji masztu na działce wyjątkowej pod względem widokowym.
‒ Wetlina i okoliczne szlaki turystyczne są miejscem szczególnie intensywnie odwiedzanym przez osoby aktywnie spędzające czas na świeżym powietrzu. Zapewnienie dostępu do łączności mobilnej ma w tym przypadku znaczenie nie tylko dla komfortu turystów, ale przede wszystkim dla ich bezpieczeństwa i możliwości wezwania pomocy w sytuacji zagrożenia ‒ mówi Martin Stysiak.
Jednak w ocenie części mieszkańców obiekt będzie widoczny nie tylko z samej wsi, ale również z okolicznych szlaków turystycznych, punktów widokowych, przełęczy oraz grzbietów i szczytów połonin. Obawiają się oni, że konstrukcja wpłynie na przestrzeń, z której każdego roku korzystają tysiące turystów przyjeżdżających w Bieszczady dla ich naturalnego krajobrazu.
Dodatkowym aspektem podnoszonym przez stronę społeczną jest wpływ obiektu na środowisko nocne. Wetlina znajduje się w obszarze Parku Gwiezdnego Nieba „Bieszczady”, który utworzono w celu ochrony naturalnego, ciemnego nieba przed zanieczyszczeniem światłem oraz dla rozwoju turystyki astronomicznej.
Mieszkańcy wyrażają zaniepokojenie faktem, że blisko 50-metrowa konstrukcja może powstać bez przedstawienia opinii publicznej szczegółowej analizy zmian w krajobrazie. Jako przykład właściwego podejścia wskazują infrastrukturę telekomunikacyjną przy schronisku „Chatka Puchatka” na Połoninie Wetlińskiej, gdzie sam Bieszczadzki Park Narodowy zwracał uwagę na potrzebę unikania dodatkowych masztów na swoim terenie. Podkreślają, że nie domagają się wstrzymania rozwoju technologii, lecz jej dopasowania do wymogów ochrony otoczenia. W przypadku „Chatki Puchatka” park wynajął własny maszt dla operatorów sieci komórkowych w celu poprawy łączności w wyższych położeniach górskich.
Gmina Cisna podkreśla natomiast, że operator przeprowadził niezbędną procedurę do uruchomienia masztu, która trwała wiele lat, musiał m.in. dostarczyć potwierdzenie do Regionalnego Dyrektor Ochrony Środowiska w Rzeszowie, że nie będzie on negatywnie oddziaływał na obszar Natura 2000.
– Na terenie gminy Cisna mamy już kilka przekaźników. Temat budowy tego masztu był uzgadniany. 5 lat trwały procedury, co do realizacji tego zadania, wszystko było publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej, wszystko to też było uzgadniane ze wszystkimi instytucjami – zapewnia lokalny serwis Dariusz Wethacz, wójt Cisnej.
Planowany maszt ma powstać na działce należącej do Lasów Państwowych. Lokalizacja ta została wybrana przez operatora na podstawie przeprowadzonej wizji lokalnej i analiz technicznych, które wykazały, że to właśnie z tego punktu nadawany sygnał będzie miał najlepsze parametry. Dariusz Wethacz przypomina również o priorytetowym wymiarze inwestycji, jakim jest poprawa łączności w sytuacjach zagrożenia. Wskazuje, że sprawny i stabilny zasięg telefoniczny przekłada się bezpośrednio na wyższy poziom bezpieczeństwa wszystkich osób przebywających w tym rejonie górzystym.
– Inwestycja jest realizowana na terenie Ciśniańsko-Wetlińskiego Parku Krajobrazowego, który sąsiaduje z Bieszczadzkim Parkiem Narodowym. Lokalizacja stacji nie znajduje się jednak w granicach Bieszczadzkiego Parku Narodowego ani jego otuliny. Na etapie przygotowania inwestycji nie było również zgłoszeń wskazujących na konieczność rozważenia alternatywnej lokalizacji – mówi Martin Stysiak.