W tym i przyszłym roku potencjał sieci Plus mają zwiększyć tysiące nowych nadajników pracujących w paśmie 3600 MHz, ale tutaj na operatorze ciążą zobowiązania wynikające z przetargu na to pasmo ‒ 3800 stacji do końca 2027 r. Terminy gonią ponieważ Polkomtel długo zwlekał z rozpoczęciem budowy sieci 5G na tych częstotliwościach.
Nowy projekt inwestycyjny Polkomtela obejmie jednak nie tylko całkowitą wymianę sprzętu sieciowego na wszystkich istniejących lokalizacjach, ale przede wszystkim budowę zupełnie nowego zasięgu. Budując 5 tys. nowych lokalizacji sieciowych, Plus nadrobi dystans jaki dzieli go obecnie od trzech konkurentów, którzy operują 12,5-13,5 tys. lokalizacji sieciowych każdy, podczas gdy Polkomtel ma ich tylko 8,2 tys
Przy sprzedaży infrastruktury w 2021 r. Polkomtel i Cellnex, poza utrzymaniem i udostępnianiem sieci, uzgodniły także jej rozbudowę ‒ wówczas o 1,5 tys. nowych lokalizacji. Trudno ustalić, czy taka liczba w perspektywie 9 lat wydawała się wystarczająca, czy też w grę wchodziły inne czynniki ‒ na przykład współdzielenie sieci aktywnej z Playem. Taka współpraca teoretycznie wydaje się optymalna dla obu operatorów i dla Cellneksu, ale od wielu lat nie udaje się uzgodnić jej warunków. Według naszych informacji, nowy projekt inwestycyjny Polkomtela nie czyni żadnego przełomem w relacjach z Playem.
Towerlink Poland w raporcie za 2025 r. podaje, że zobowiązany jest do budowy na rzecz Polkomtela ponad 1,2 tys. nowych lokalizacji. Na koniec ubiegłego roku miało ich brakować jeszcze nieco ponad 900. Dalszy rozwój do 5 tys. lokalizacji wymagał aneksowania umowy, co właśnie uczyniono. Rozpoczęcie rozmów z Cellneksem Polkomtel sygnalizował w maju tego roku.
Umowa serwisowa z 2021 r. obowiązuje do 2046 r. Nowa umowa o rozbudowie sieci ma zostać zrealizowana do roku 2041. Statystycznie Cellnex musiałby budować dla Polkomtela po ok. 300 nowych lokalizacji rocznie, czyli nieco więcej niż co rok oddają obecnie Orange i T-Mobile. Najszybciej na rynku rozwija się Play, który w ubiegłym roku oddał ponad 700 nowych lokalizacji i mierzy w 15 tys. nadajników w całej Polsce. Cellnex podaje, że w całym 2025 r. odebrał 80 lokalizacji wybudowanych na potrzeby Polkomtela.
‒ Oczekuje się, że przełoży się to [projekt inwestycyjny ‒ red.] na istotny wzrost liczby punktów obecności sieci dostępnych dla Polkomtel, o ok. 5.000 do 2041 r., przy jednoczesnym obniżeniu jednostkowego kosztu infrastruktury pasywnej w związku z jej konsolidacją w ramach grupy Cellnex ‒ podaje Polkomtel w komunikacie giełdowym.
Można z tego wnosić, że przynajmniej część nowych nadajników Polkomtela nie będzie potrzebowała infrastruktury pasywnej i zawiśnie na wieżach i masztach wybudowanych dla innych operatorów ‒ jest to obecnie powszechną praktyką na rynku.
Na wymianę sprzętu dla sieci Polkomtela Cellnex wyda około 2,5 mld zł. Kolejne 2-2,5 mld zł będzie kosztować budowa 5 tys. nowych lokalizacji, a dokładny koszt będzie zależał od możliwości wykorzystania istniejącej już infrastruktury (oraz zmienności kosztów w czasie). Inwestycja jest ogromna, ale z drugiej strony równie ogromne kwoty wnosi Polkomtel z tytułu wykorzystania tej infrastruktury. W ubiegłym roku Towerlink Poland miał 1,670 mld zł przychodów przy 1,078 mld zł dodatniego wyniku EBITDa i 254 mln zł zysku netto. Aneks do umowy serwisowej przewiduje możliwość corocznej waloryzacji stawek dla Polkomtela o maksymalnie 4 proc. rocznie.
Struktura udziałowa Towerlink Poland.
Polkomtel ma "złotą akcję" i prawo odkupu spółki.
Nie wiemy, czy i w jaki sposób Polkomtel partycypuje w kosztach wymiany sprzętu, ale samo rozszerzenie zasięgu sieci o 5 tys. lokalizacji oznacza docelowo dla Grupy Cellneksu w granicach może nawet 1 mld zł dodatkowych przychodów rocznie ‒ oczywiście do czasu pełnej rozbudowy sieci.
Hiszpańska grupa będzie musiała wcześniej wydać 4-5 mld zł, czyli blisko drugie tyle, ile w 2021 r. wydała na infrastrukturę Polkomtela (7 mld zł). Tak potężna inwestycja zapewne przyciągnęła uwagę rządu i gotowość doceniania inwestora przez ministra Krzysztofa Gawkowskiego.