Od minionej soboty Legnica mierzyła się z serią niebezpiecznych podpaleń. Płonęły między innymi elementy infrastruktury telekomunikacyjne. Jednak nie tylko, bo i energetycznej, budynki gospodarcze, drewniana stodoła, plandeka samochodu oraz tuje rosnące wzdłuż ogrodzeń.
W sumie wśród obiektów i przedmiotów, które zostały podpalone, znalazły się między innymi skrzynki zasilające maszt telekomunikacyjny, budynek gospodarczy, w którym nadpaleniu uległy również skrzynki elektryczne i klimatyzator, drewniana stodoła, tuje rosnące wzdłuż ogrodzeń, plandeka samochodu, a także kable i szafa elektryczna zasilające stację masztu telekomunikacyjnego.
Ogień pojawiał się w różnych miejscach miasta, a część podpaleń dotyczyła infrastruktury, której uszkodzenie mogło powodować poważne konsekwencje.
Sprawą zajęła się policja, co przyniosła efekty. Zadarniowane patrole, intensywna praca kryminalnych i działania operacyjne doprowadziły do ustalenia osoby podejrzewanej o serię podpaleń. Kiedy policjanci prowadzili już działania zmierzające do jego zatrzymania, mężczyzna dokonał kolejnego podpalenia. Tym razem zauważyli go świadkowie, którzy ruszyli za nim i na bieżąco przekazywali Policji informacje o jego położeniu. 35-latek został zatrzymany i niebawem usłyszy prokuratorskie zarzuty.
Mężczyzna podczas wykonywanych czynności miał sprawiać wrażenie zadowolonego z tego, co zrobił. Powiedział, że „przez chwilę miał władzę w mieście”. Szybko usłyszał zarzuty a prokurator, na wniosek policjantów, skierował do sądu wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania.
Dziś (11.09. 2026 r.)w sądzie odbyło się posiedzenie aresztowe wobec 35-letniego legniczanina, który dokonywał podpaleń w różnych częściach miasta. Sąd zastosował wobec niego tymczasowy 3-miesięczny areszt.
