REKLAMA
Komunikacja dla operatorów

Polska Chmura apeluje: Test Suwerenności powinien objąć strategiczne systemy IT

Polska Sieć Ekonomii i Polska Chmura w raporcie „Cyfrowa racja stanu” ostrzegają, że państwo – wydając miliardy na technologie cyfrowe – jednocześnie finansuje własną zależność od zagranicznych dostawców. Autorzy raportu wskazują, że o bezpieczeństwie państwa decyduje dziś nie tylko to, jakie technologie kupuje administracja, ale przede wszystkim kto nad nimi sprawuje kontrolę oraz gdzie pozostaje wartość tworzona za publiczne pieniądze. Dlatego postulują rozszerzenie zapowiadanego przez rząd Testu Suwerenności na strategiczne systemy IT.

 
(źr. raport „Cyfrowa racja stanu” przygotowany przez Polską Sieć Ekonomii z inicjatywy Polskiej Chmury

Eksperci podkreślają, że infrastruktura cyfrowa powinna być traktowana jak infrastruktura krytyczna – podobnie jak energetyka, transport czy obronność. Tymczasem przy zakupach technologii dla administracji nadal dominują kryteria ceny i funkcjonalności, bez analizy jurysdykcji dostawcy, ryzyka uzależnienia czy wpływu inwestycji na krajowe kompetencje technologiczne. Jak wskazuje przewodniczący Polskiej Chmury Wiesław Wilk, zdolność państwa do świadczenia usług publicznych zależy dziś wprost od jakości i kontroli nad infrastrukturą cyfrową.

Raport zwraca uwagę na rosnący deficyt w handlu produktami cyfrowymi, który – według Centrum Łukasiewicz – przekroczył już 60 mld zł rocznie. Autorzy określają ten mechanizm jako „sprzedajemy atomy za bity”. Jednocześnie centralna administracja wydała w 2024 r. ponad 7 mld zł na systemy teleinformatyczne, lecz brak danych o tym, jaka część tych środków trafia do polskich firm. Zdaniem autorów raportu państwo nie jest w stanie ocenić pełnych skutków własnej polityki zakupowej.

Proponowane rozszerzenie Testu Suwerenności miałoby obejmować ocenę jurysdykcji dostawcy, możliwości migracji do innych rozwiązań, wykorzystania otwartych standardów, bezpieczeństwa łańcucha dostaw oraz ryzyka uzależnienia od jednego producenta. Dr Jan Oleszczuk-Zygmuntowski podkreśla, że zamówienia publiczne są jednym z najważniejszych narzędzi polityki przemysłowej – decydują o tym, gdzie rozwijane są kompetencje, powstają miejsca pracy i pozostaje wartość dodana.

Autorzy raportu zwracają uwagę, że Europa wdraża już ambitne polityki suwerennościowe, stawiając na lokalne wolne oprogramowanie. Tymczasem koszty usług bigtechów rosną o kilkanaście procent rocznie – według szacunków za pięć lat państwo może wydawać na nie już 1,76 mld zł. „Te pieniądze mogłyby napędzać krajowe kompetencje i wracać do budżetu w postaci podatków” – wskazuje współautorka raportu Maria Świetlik.

W ocenie autorów decyzje zakupowe państwa stają się dziś jednocześnie decyzjami o bezpieczeństwie, odporności i kierunku rozwoju gospodarki. Od sposobu, w jaki państwo kupuje technologie, zależy nie tylko sprawność administracji, ale także to, czy publiczne środki wzmacniają suwerenność cyfrową Polski, czy pogłębiają zależność od zagranicznych dostawców.