Polskie instytucje rządowe najczęstszym celem cyberataków w Europie

Polskie instytucje rządowe znów na czele europejskiej listy cyberataków. W ciągu zaledwie tygodnia cyberprzestępcy dokonują blisko 3000 prób ataku na polski rząd i instytucje publiczne – wynika z najnowszego raportu Check Point Research, która analizuje zagrożenia państw na całym świecie. Polska, obok Włoch i Hiszpanii, znajduje się w czołówce europejskiej listy najbardziej zagrożonych państw atakami na rządowe instytucje.

Państwo

Liczba ataków na instytucje rządowe

Włochy

5475

Hiszpania

3260

Polska

2916

Czechy

2745

Francja

2527

Austria

2399

Holandia

1233

Co ciekawe, liczba ataków na polskie instytucje rządowe jest o 80 proc. większa niż drugi najbardziej zagrożony sektor finansów (1795) czy sektor energetyczny i użyteczności publicznej (1662). Polska administracja musi odpierać więcej ataków (2916) niż wynosi średnia dla instytucji rządowych na świecie (2795). W ciągu roku liczba ataków wzrosła średnio o 18%, a od połowy ubiegłego roku nawet o 40%.

- Ryzyko i intensywność ataków cybernetycznych rosną od wielu miesięcy. Podczas gdy w połowie 2025 roku zanotowaliśmy 2000 ataków na sektor rządowy, to obecnie mamy ich już o 40 proc. więcej. Polskie instytucje rządowe odpierają blisko 3000 ataków tygodniowo – więcej niż rząd Czech (2745), Francji (2527) czy Austrii (2399) – podkreśla Krzysztof Nierodka, menedżer w polskim oddziale Check Point Software Technologies.

Jak wynika z obserwacji Check Point Research, liczba ataków na instytucje rządowe rośnie nie tylko w Polsce – praktycznie w każdym z analizowanych państw hakerzy zwiększyli intensywność swoich działań, co wiąże się ze wzrostem ryzyka. Polska – ze względu na znaczenie geopolityczne oraz czynny udział w realizacji europejskiej strategii NATO – staje się jednym z kluczowych celów wrogich operacji cybernetycznych i dezinformacyjnych.

Potwierdzają to dane polskiego rządu, według których w 2025 r. Polska odnotowała rekordową liczbę cyberataków — o ponad 140 proc. więcej niż w 2024 r. Z 682 tys. zgłoszonych przypadków zespoły reagowania obsłużyły 273 tys. incydentów.

 Rok 2025 był rekordowy pod względem ataków i incydentów, których Polska doświadczyła. Cyfrowa wojna, która w Polsce i z Polską toczona przez inne państwa trwa, jest coraz bardziej widoczna w faktach – informował w połowie kwietnia br. wicepremier Krzysztof Gawkowski.

Liczba incydentów obsłużonych przez zespół przy Ministerstwie Obrony wzrosła o prawie 70 proc. rok do roku.

Polska, ze względu na swoje położenie geograficzne w Europie Wschodniej oraz szerszy kontekst bezpieczeństwa regionalnego, pozostaje w centrum zainteresowania zaawansowanych, powiązanych z państwami grup odpowiedzialnych za ataki cybernetyczne. Podmioty te prowadzą zarówno działania dezinformacyjne, jak i operacje cybernetyczne z wykorzystaniem złośliwego oprogramowania służącego do pozyskiwania informacji wywiadowczych, a w niektórych przypadkach także do potencjalnego zakłócania działania systemów. Do najbardziej znanych grup związanych z tego typu aktywnością należą Sandworm, APT29 oraz APT28 – mówi Sergey Shykevich, Check Point Threat Intelligence Unit Manager

Generalnie, Europa jako jeden z najbogatszych i najbardziej cyfrowo połączonych regionów świata, staje się coraz atrakcyjniejszym celem dla cyberprzestępców dążących do zysków finansowych i wpływu, co w połączeniu z rozbudowaną infrastrukturą cyfrową i znaczeniem gospodarczym przekłada się na rosnącą skalę zagrożeń. W marcu 2026 r. cyberatak uderzył w infrastrukturę chmurową wykorzystywaną przez Komisję Europejską do obsługi platformy Europa.eu – kluczowego ekosystemu, na którym funkcjonują strony Komisji, Parlamentu Europejskiego, Rady UE i innych instytucji unijnych.

To zdarzenie wpisuje się w szerszy trend: Jak wynika z raportu ENISA 2026 administracja publiczna pozostaje najbardziej atakowanym sektorem w UE, odpowiadając za około 38,5 proc. wszystkich incydentów. Choć zdecydowaną większość stanowią stosunkowo mało dotkliwe ataki typu DDoS (aż 94,8 proc.), coraz większym problemem staje się ransomware, które szczególnie dotyka samorządy i lokalne instytucje, narażając je na poważne zakłócenia działania i straty finansowe.

Szczególne obawy budzą działania grup powiązanych z Rosją – jak wskazał szwedzki minister obrony cywilnej Carl-Oskar Bohlin, ich metody ewoluują od prostych ataków typu DDoS w kierunku bardziej destrukcyjnych operacji wymierzonych w europejskie organizacje. Przykładem jest próba poważnego ataku na polską sieć energetyczną w grudniu 2025 r., przypisywana grupie związanej z rosyjskim wywiadem, a także szeroko zakrojona kampania grupy Fancy Bear, która wykorzystywała słabo zabezpieczone routery WiFi do pozyskiwania haseł, e-maili i wrażliwych danych z instytucji rządowych i wojskowych w Europie oraz Ameryce Północnej.

Skala problemu ma również wymiar ekonomiczny – według Światowego Forum Ekonomicznego cyberprzestępczość stanowi już trzecią największą „gospodarkę” świata po USA i Chinach (World Economic Forum), a globalne wydatki na cyberbezpieczeństwo dynamicznie rosną: rynek ma osiągnąć wartość 424,97 mld dolarów do 2030 r., przy rocznych wydatkach sięgających 240 mld dolarów już w 2026 r. (Grand View Research, SentinelOne). Jednocześnie firmy przeznaczają średnio około 2 700 dolarów rocznie na jednego pracownika na zabezpieczenia cyfrowe (Deloitte), co pokazuje, że cyberbezpieczeństwo staje się jednym z kluczowych obszarów inwestycji we współczesnej gospodarce.