Aktualizacja 12:40 28.09
‒ Pozwolenia radiowe na sieci 5G w paśmie 3800-4200 MHz pozyskiwaliśmy, aby zrealizować projekt budowy sieci w ramach KPO. Po testach jednak okazało się, że żaden z dostawców sprzętu nie może zapewnić nam parametrów technicznych wymaganych warunkami konkursu. Dlatego zdecydowaliśmy się przejść na technologię radiową w paśmie 6 GHz ‒ wyjaśnił nam Paweł Kiepuszewski z Nfiber zainteresowanie swojej firmy rezerwacjami radiowymi.
Jak mówi, pozyskane pozwolenia nie są obecnie wykorzystywane, ale firma z nich nie rezygnuje, czekając na ewentualną zmianę w ofercie dostawców urządzeń do pasma C.
--
38 pozwoleń radiowych na działanie nadajników (prywatnych) sieci 5G w paśmie 3800-4200 MHz dla 22 podmiotów wydał do tej pory Urząd Komunikacji Elektronicznej. Regulator opublikował listę urządzeń z datą 9 września.
Pośród użytkowników pozwoleń dominują jednostki naukowe i akademickie (w tym Instytut Łączności), których na liście jest osiem. Politechnika Wrocławska ma cztery pozwolenia a Państwowa Akademia Nauk Stosowanych w Krośnie ‒ trzy.
Najwięcej pozwoleń ‒ siedem ‒ ma obecnie firma Nfiber, która realizuje projekt KPO na terenie woj. mazowieckiego. W ramach projektu co prawda spółka buduje sieci w technologii GPON.
Jeżeli chodzi o innych operatorów telekomunikacyjnych, to po jednym pozwoleniu na urządzenia (zapewne testowe) mają Orange oraz Exatel.
Wyróżniający się instytucjonalni użytkownicy, to operatorzy portów lotniczych (cztery podmioty) i samorządy lokalne (dwa podmioty).
Nadajniki, pozwolenia na które wydał do tej pory UKE działają na blokach od 10 MHz do 100 MHz. Większość nadajników to urządzenia średniej mocy.