Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r. właściciele nieruchomości coraz częściej dochodzą roszczeń od przedsiębiorstw przesyłowych. W praktyce jednak nie zawsze gra jest warta świeczki i nie za każde urządzenie można otrzymać satysfakcjonujące wynagrodzenie – relacjonuje serwis prawo.pl.
Do czasu wyroku Trybunału Konstytucyjnego (P 10/16) przedsiębiorstwa energetyczne, gazowe i telekomunikacyjne skutecznie unikały wypłaty wynagrodzeń za korzystanie z prywatnych gruntów. Powoływały się na instytucję zasiedzenia służebności gruntowej odpowiadającej treści służebności przesyłu. Praktyka ta pozwalała na bezpłatne i bezterminowe obciążanie nieruchomości. Trybunał uznał, że ograniczenie prawa własności nie może opierać się na prawotwórczej interpretacji sądowej zastępującej brak wyraźnych regulacji ustawowych przed 3 sierpnia 2008 r., czyli dacie wprowadzenia do kodeksu cywilnego służebności przesyłu. Obecnie orzeczenie to zmusza przedsiębiorstwa przesyłowe do uregulowania stanu prawnego infrastruktury na zasadach ekwiwalentności finansowej, o ile zainteresowani właściciele o to się o ubiegają.
Przed podjęciem jakichkolwiek działań prawnych kluczowe znaczenie ma dokładna weryfikacja stanu nieruchomości.
– Księga wieczysta jest punktem wyjścia. Wpis służebności przesyłu oznacza, że przedsiębiorca posiada tytuł prawny do korzystania z nieruchomości, a właściciel otrzymał lub powinien był otrzymać stosowne wynagrodzenie – wyjaśnia serwisowi Agnieszka Ryznar, prezes Votum Odszkodowania S.A.
Dla właścicieli, przez których działki przebiegają sieci przesyłowe, kluczowe staje się pytanie: za jakie urządzenia, w jakiej wysokości i na jakich zasadach można obecnie uzyskać należne środki?
Eksperci rynkowi zwracają uwagę na brak sztywnych odgórnych wytycznych przy określaniu ostatecznych kwot.
– Nie istnieje jedna uniwersalna stawka. W praktyce odszkodowania mogą wynosić od kilkunastu do nawet kilkuset tysięcy złotych, a do ich precyzyjnego określenia konieczna jest opinia rzeczoznawcy majątkowego – wskazuje Ryznar.
Generalnie jednak linie wysokiego i najwyższego napięcia generują wynagrodzenia na poziomie kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych przy działkach budowlanych i inwestycyjnych. Strefy techniczne wokół tych linii są szerokie, a obecność słupów istotnie ogranicza możliwości zabudowy i obniża wartość rynkową nieruchomości.
Najmniejszą kwotę zwykle można otrzymać za infrastrukturę telekomunikacyjną (kable, światłowody). Zajmowany pas gruntu jest wąski, a strefy ochronne minimalne. Wynagrodzenie za kabel telekomunikacyjny biegnący przez działkę wynosi zazwyczaj kilkaset do kilku tysięcy złotych i rzadko uzasadnia prowadzenie postępowania sądowego.