REKLAMA

PRO Speed Test, czyli dwa oblicza internetu

PRO Speed Test jest systemem pomiarowym jakości dostępu do internetu stworzonym przez spółkę V-SPEED sp. z o.o. (właściciel platformy SpeedTest.pl) w porozumieniu z Urzędem Komunikacji Elektronicznej. To cenna inicjatywa, gdyż jej celem jest udostępnienie końcowym użytkownikom obiektywnego narzędzia, pozwalającego ocenić działania usług dostępowych dostarczanych przez operatorów oraz stanowiącego pomoc w przypadku reklamacji. Pod koniec lipca br. UKE udostępnił PRO Speed Test w wersji testowej dla operatorów. W trakcie jego weryfikacji w Inea przekonałem się, że to bardzo solidne i dobrze przygotowane narządzie. Dokonałem jednak też szeregu obserwacji, którymi chciałbym się podzielić z czytelnikami TELKO.in i – być może – zachęcić tym samym do publicznej dyskusji.

(źr. autor)

PRO Speed Test ma służyć użytkownikom internetu do pomiaru parametrów usługi dostępowej, a w szczególności do analizy rozbieżności pomiędzy parametrami zapisanymi w umowie z dostawcą a wartościami obserwowanymi podczas faktycznego korzystania z usługi. Mając to na uwadze, postanowiłem sprawdzić na ile dobrze aplikacja wywiązuje się z tego zadania.

Podczas rejestracji napotkałem na pierwszy problem. Okazało się, że wymagane jest podanie przez użytkownika wartości: „minimalnej”, „zwykle dostępnej” i „maksymalnej” prędkości pobierania i wysyłania danych. Te informacje mogą być zawarte zarówno w umowie, jak i regulaminie świadczenia usługi, a ich odnalezienie zajęło mi ponad dwadzieścia minut.

Pomimo tego, że moim dostawcą jest Inea, w której pracuję, to nie byłem świadom faktu, że te informacje znajdują się w regulaminie, a na początku szukałem w umowie. Dzięki pomocy kolegi udało mi się znaleźć odpowiednie zapisy na drugiej stronie regulaminu świadczenia usług telekomunikacyjnych, dołączonego do umowy. Spodziewam się, że dla wielu osób wyszukanie tych wartości może stanowić barierę trudną do pokonania i od początku zniechęcić do korzystania z systemu.Po zakończeniu rejestracji i instalacji aplikacji na komputerze, mogłem przystąpić do wykonania pomiarów. Tu również pojawił się problem, gdyż uzyskanie warunków, które pozwoliłyby na przeprowadzenie certyfikowanego pomiaru okazało się nie lada wyzwaniem. PRO Speed Test bada wiele elementów związanych z działaniem i konfiguracją mojego komputera, co widać na poniższym obrazku.

Najtrudniejszym dla mnie wymogiem do spełnienia okazał się „brak obecności innych urządzeń poza routerem i komputerem użytkownika w sieci”. Zarówno w domu, jak i w pracy było to niemożliwe. W miejscu pracy aplikacja wykryła urządzenia innych pracowników podłączonych do tego samego przełącznika sieci. Z kolei w domu do mojego routera WiFi podłączonych jest około 15 urządzeń, których moja rodzina... nie chciała wyłączyć.

REKLAMA