Dziennik Gazeta Prawna: Od weryfikacji do dyskryminacji – ryzyka prawne sprawdzania kandydatów w sieci
Rekrutacja coraz częściej wykracza poza CV – pracodawcy sprawdzają kandydatów w internecie. To pozornie niewinne działanie może naruszać zasady ochrony danych i prowadzić do dyskryminacji. Media społecznościowe są szybkim i wygodnym źródłem informacji, dlatego pracodawcy chętnie sprawdzają publiczne profile kandydatów. Coraz częściej sami kandydaci w CV udostępniają linki do swoich profili zawodowych, np. na LinkedIn, traktując je jak rozszerzenie CV – miejsce, gdzie prezentują nie tylko swoje doświadczenie, lecz także markę zawodową i sieć kontaktów. Jednak nawet na popularnej platformie o charakterze biznesowym nie wszystkie treści są związane wyłącznie z pracą. Kandydaci dzielą się swoimi przemyśleniami na temat aktualnych wydarzeń branżowych, komentują aktywność innych użytkowników, poruszają kwestie społeczne czy polityczne, wskazują przynależność do organizacji zawodowych czy grup zainteresowań, nie stroniąc od publikowania zdjęć z życia prywatnego. Tego rodzaju treści mogą wiele zdradzić o zainteresowaniach i wartościach istotnych dla kandydata, ale niekoniecznie o jego kompetencjach czy doświadczeniu zawodowym. Chociaż takie informacje są publicznie dostępne, pojawia się pytanie: czy można je bezpiecznie wykorzystywać w procesie rekrutacyjnym?
Więcej w: Od weryfikacji do dyskryminacji – ryzyka prawne sprawdzania kandydatów w sieci (dostęp płatny)
Puls Biznesu: InStreamly wyszło z dołka na duży plus. Bez pomocy inwestorów
Związany z gamingiem start-up inStreamly, który łączy streamerów z reklamodawcami, przestał liczyć na inwestorów, zmienił model biznesowy i po ostrym kryzysie zaczął nieźle zarabiać operacyjnie. Działa już na 14 rynkach i wybiera się za ocean. Pomyśli też o giełdzie. InStreamly, start-up związany z branżą gamingową, uniezależnił się od finansowej kroplówki od inwestorów i osiągnął rentowność, jednak droga do tego celu była wyboista. Firma łączy twórców wideo na żywo (streamerów) z reklamodawcami. Z przytupem weszła na rynek i wygenerowała spore obroty, po czym nastąpił kryzys. W czasie pandemii, gdy wyrosło InSteramly, gaming jako rozrywka domowa cieszył się ogromnym zainteresowaniem konsumentów i inwestorów. – W 2021 r. dynamicznie rozwijaliśmy platformę i technologię. W krótkim czasie zbudowaliśmy bazę kilkudziesięciu tysięcy użytkowników na całym świecie i pozyskaliśmy łącznie ok. 10 mln zł finansowania z Wielkiej Brytanii, Japonii, Polski i Niemiec – mówi Maciej Sawicki, który założył start-up w 2020 r. wraz z Wiktorią Wójcik, Damianem Konopką i Szymonem Kubiakiem.
Więcej w: InStreamly wyszło z dołka na duży plus. Bez pomocy inwestorów (dostęp płatny)
Puls Biznesu: Ares Shield AI dostał zastrzyk kapitału. Przyspieszy prace nad ochroną satelitów
Wrocławski start-up kosmiczny, który wybiera się na NewConnect, pozyskał 1 mln zł od gdańskiego funduszu VC. Pieniądze przeznaczy m.in. na budowę demonstratora bazującej na AI platformy do obrony satelitów przed pociskami i neutralizacji rojów dronów. Ares Shield AI (ASAI), wrocławski start-up działający od kilku miesięcy w sektorze kosmicznym, rozwija wielodomenową platformę obronną do ochrony satelitów przed bronią antysatelitarną, m.in. pociskami rakietowymi, a także do neutralizacji rojów dronów. Będzie bazowała na technologii wysokiej mocy promieniowania mikrofalowego i sztucznej inteligencji. Ostatnio spółka zakończyła pierwszą rundę finansowania, w której pozyskała 1 mln zł od gdańskiego funduszu VC, którego nazwy nie ujawnia, oraz prywatnych inwestorów. Ma plany giełdowe. – W połowie przyszłego roku chcemy zadebiutować na NewConnect, zaś w dalszej perspektywie zaistnieć na głównym parkiecie Giełdy Papierów Wartościowych – informuje Grzegorz Zwoliński, założyciel i prezes ASAI. Świeżo zdobyte pieniądze start-up przeznaczy na prace badawczo-rozwojowe i budowę demonstratora. Obecnie zatrudnia 10 osób, głównie inżynierów, ale jeszcze w tym roku planuje zwiększyć zatrudnienie do 35 pracowników.
Więcej w: Ares Shield AI dostał zastrzyk kapitału. Przyspieszy prace nad ochroną satelitów (dostęp płatny)
Puls Biznesu: Asseco: sytuacja w Izraelu wymagająca, ale nienowa
Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie nie powinna mieć istotnego przełożenia na działalność i wyniki spółek grupy Formula Systems w Izraelu. Wszyscy zatrudnieni pracują zdalnie, a w razie potrzeby korzystają z infrastruktury ochronnej. Od soboty USA i Izrael atakują cele w Iranie. Izrael bombarduje także pozycje militarne Hezbollahu w Libanie, który wcześniej przeprowadził ostrzał Izraela. Największym akcjonariuszem jednej z czołowych izraelskich firm IT, czyli Formuli Systems, jest Asseco Poland. Jak informują przedstawiciele polskiej firmy, zgodnie z zaleceniami bezpieczeństwa wszystkie spółki z grupy w Izraelu funkcjonują obecnie w trybie pracy zdalnej. – W razie potrzeby pracownicy korzystają z infrastruktury ochronnej. Sytuacja, choć wymagająca, nie jest dla nich nowa – zespół posiada doświadczenie w pracy w warunkach podwyższonego ryzyka, co przekłada się na zachowanie spokoju i ciągłości operacyjnej. Pewnym wyzwaniem organizacyjnym są utrudnienia w podróżach, które dotknęły osoby przebywające poza miejscem zamieszkania. Jest to jednak zjawisko o charakterze regionalnym i dotyczy większości firm działających na tym rynku – mówi Karolina Rzońca-Bajorek, wiceprezeska Asseco Poland i członkini rady dyrektorów Formuli Systems.
Więcej w: Asseco: sytuacja w Izraelu wymagająca, ale nienowa (dostęp płatny)
Puls Biznesu: Polska firma IT w Dubaju: aktywność biznesowa nieco ograniczona, życie biegnie w miarę normalnie
Przedstawiciel działającej w Dubaju polskiej firmy opowiedział PB o sytuacji i nastrojach panujących w największym mieście ZEA. Mimo zaleceń dotyczących środków ostrożności życie toczy się tam dość normalnie. Aktywność gospodarcza jest spowolniona, ale wynika to nie tylko z ataków, ale też ramadanu. Konflikt na Bliskim Wschodzie dotyka m.in. Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA). Od około półtora roku prowadzi tam działalność polska spółka Transition Technologies PSC. Przed rokiem formalnie powołała w Dubaju spółkę TT PSC Information Technology Consultants. Jej klientami są przede wszystkim firmy z sektorów przemysłowego, bezpieczeństwa oraz automotive – duże przedsiębiorstwa lokalne, jak też zagraniczne oddziały firm z Europy i USA. Spółka zatrudnia tam kilku pracowników, głównie specjalistów pochodzących z regionu. – Nasze projekty realizowane są zgodnie z planem, a bieżące działania operacyjne i rozmowy handlowe są kontynuowane. Sytuację monitorujemy na bieżąco. Jedyną decyzją operacyjną podjętą w ostatnim czasie było wstrzymanie planowanej relokacji pracownika z Polski do ZEA do momentu stabilizacji sytuacji – mówi Konrad Dróżka, członek zarządu Transition Technologies PSC oraz założyciel i dyrektor operacyjny TT PSC Information Technology Consultants.
Więcej w: Polska firma IT w Dubaju: aktywność biznesowa nieco ograniczona, życie biegnie w miarę normalnie (dostęp płatny)
Parkiet: Cyber_Folks rośnie
Cyber_Folks, Vercom i Shoper pokazały dobre wyniki. Deklarują, że w 2026 r. nie zwolnią tempa. W ostatnich tygodniach ich notowania mocno spadły w obawie o wpływ AI. Kursy zaczęły odrabiać straty. To dobry czas na zakup przecenionych walorów? Inwestorzy pozytywnie ocenili opublikowane przez firmy wyniki. Grupa cyber_Folks szacuje, że miała w IV kwartale 2025 r. 44,4 mln zł skonsolidowanego zysku netto, co oznacza wzrost o 36,4 proc. rok do roku. Z kolei zysk netto przypadający na akcjonariuszy jednostki dominującej wyniósł 24,5 mln zł, co oznacza wzrost o 16,9 proc. Przychody sięgnęły 237,3 mln zł (wzrost o 37 proc.), a skorygowana EBITDA 82,9 mln zł (+71,9 proc.). – Łączymy szybki wzrost skali z rosnącą rentownością i silną generacją gotówki, przy jednoczesnym utrzymaniu bezpiecznego poziomu zadłużenia. Dzięki temu możemy finansować dalszą ekspansję, realizować akwizycje oraz konsekwentnie dzielić się wypracowaną wartością z akcjonariuszami – mówi Robert Stasik, wiceprezes cyber_Folks. Dodaje, że 2026 rok będzie dla spółki okresem dalszej integracji ekosystemu, realizacji efektów synergii oraz rozwoju rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji, przy jednoczesnym wykorzystaniu możliwości dalszej konsolidacji rynku.
Więcej w: Cyber_Folks rośnie (dostęp płatny)
Rzeczpospolita: Zwolnienia przez AI. Ślepa uliczka?
Za oceanem rozprzestrzenia się fala zwolnień spowodowana boomem na narzędzia AI. Czy trend dotrze do Polski? Eksperci przestrzegają przed błędem z Doliny Krzemowej i wskazują: grozi nam „lay-off boomerang”. Za oceanem giganci tną etaty, tłumacząc to rozwojem sztucznej inteligencji. Mark Zuckerberg wieszczy erę jednoosobowych zespołów, a szef firmy Block zwalnia tysiące specjalistów. Eksperci jednak ostrzegają: naśladownictwo modeli z Doliny Krzemowej to dla tradycyjnego biznesu prosta droga do katastrofy. Zamiast zysków, zarządy zafundują sobie zjawisko określane jako „lay-off boomerang” – dramatyczną utratę wiedzy i gigantyczne koszty naprawiania błędów generowanych przez algorytmy. AI zmienia zasady gry w branży technologicznej. Kiedy Block, firma kierowana przez Jacka Dorseya, ogłasza zwolnienie niemal połowy pracowników (redukcja z 10 tysięcy do niespełna 6 tysięcy etatów), jako powód wskazuje sztuczną inteligencję, która ma „fundamentalnie zmieniać to, co oznacza budowanie i prowadzenie firmy”. Podobną ścieżką idzie Amazon, pozbywając się kilkunastu tysięcy stanowisk, a Mark Zuckerberg z Mety zapowiada, że do 2026 r. AI pozwoli realizować przez jedną osobę projekty wymagające dotąd wielkich zespołów. Na fali tych doniesień wiele firm próbuje przenieść model Big Techów na własne podwórko. To może być jednak kosztowna pułapka.
Więcej w: Zwolnienia przez AI. Ślepa uliczka? (dostęp płatny)
Gazeta Wyborcza: Polski rząd chce ograniczyć TikToka i Facebooka, jak w Australii. Patrzymy, co poszło tam nie tak
Polska, wzorem Australii, chce ograniczyć dzieciom dostęp do serwisów społecznościowych. Pomysł popiera większość polityków, ale mało kto mówi o negatywnych stronach ewentualnego zakazu. Serwisy społecznościowe mają negatywny wpływ na rozwój dzieci i młodzieży. Liczne raporty i analizy potwierdzają, że wywołują u najmłodszych, i nie tylko, m.in. izolację społeczną, zaburzone postrzeganie własnego ciała (body dysmorphia), narażają na hejt, prześladowania i dezinformację, powodują depresję i upośledzają zdolność koncentracji. Dlatego coraz więcej krajów wprowadza lub rozważa ograniczenie dostępu do serwisów społecznościowych. Jako pierwsza takie ograniczenie, od 16. roku życia, wprowadziła Australia. Planuje też Polska.
Więcej w: Polski rząd chce ograniczyć TikToka i Facebooka, jak w Australii. Patrzymy, co poszło tam nie tak (dostęp płatny)
Gazeta Wyborcza: Z tą aplikacją Polacy zrzucili 800 tys. kg. Teraz ruszają w świat
Fitatu, polska aplikacja do liczenia kalorii i zrzucania kilogramów, jest używana regularnie przez 1,2 mln użytkowników. Tylko w 2026 roku wrzucili do niej ponad 2 mln zdjęć, aby AI oceniła, ile kalorii jest w ich posiłkach. Teraz chcą podbić inne rynki. Niedawno ogłoszono przejęcie Fitatu przez nowych właścicieli. Co się stało? Wrogie przejęcie? Jakub Biczkowski, prezes Fitatu zaprzecza. – To klasyczny tzw. soft-exit. Twórcy Fitatu sprzedali większość udziałów, a sami przeszli do roli nadzorczej. Fundusz, który ma teraz większość, będzie kontynuował rozwój Fitatu w Polsce i ma plany ekspansji na innych rynkach – wyjaśnia.
Więcej w: Z tą aplikacją Polacy zrzucili 800 tys. kg. Teraz ruszają w świat (dostęp płatny)