Dziennik Gazeta Prawna: Kamera w okularach zaczyna być problemem. Francja prowadzi dochodzenie
Inteligentne okulary zaczynają być problemem. W mediach społecznościowych na sile przybiera niepokojący trend potajemnego nagrywania kobiet – na ulicach, siłowniach, a nawet podczas randek. Pozyskane bez zgody materiały są następnie publikowane w sieci, służąc wyłącznie generowaniu zasięgów. W niektórych krajach problem już zauważono, ale czy znajdzie się rozwiązanie? Zjawisko szerzej opisywał w sierpniu magazyn WIRED. Jedna z bohaterek materiału następnego dnia po randce ze zdumieniem odkryła na Instagramie film z tego spotkania. Okazało się, że jej towarzysz przez cały wieczór nagrywał ją potajemnie za pomocą smartokularów, a następnie udostępnił wszystko w sieci, całkowicie odzierając kobietę z prywatności.We wrześniu paryska prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie nagrywania za pośrednictwem smartokularów kobiet bez ich wiedzy i publikowania filmów w Internecie. Śledztwo dotyczy podejrzenia molestowania seksualnego z wykorzystaniem urządzenia. Wcześniej jednostka prokuratury ds. cyberprzestępczości testowała smartokulary w praktyce, aby lepiej zrozumieć związane z nimi zagrożenia. Równolegle francuska komisja ds. ochrony danych osobowych i prywatności (CNIL) przekazała reporterom Reutersa, że firmy coraz częściej zwracają się z pytaniami o to, czy mogą zakazać pracownikom korzystania ze smartokularów. Do urzędu wpływają też pierwsze skargi związane z używaniem takich urządzeń w miejscu pracy. W Australii władze lokalne zablokowały korzystanie z urządzeń m.in. w placówkach dla dzieci, na basenach i siłowniach. Władze federalne rozważają podobny krok w urzędach administracji. Norweska minister cyfryzacji Karianne Tung zapowiedziała zaostrzenie regulacji dotyczących smartokularów. Jednym z rozważanych rozwiązań jest zakaz wykorzystywania przez takie urządzenia funkcji rozpoznawania twarzy innych osób w przestrzeni publicznej. Rząd powoła w tej sprawie grupę ekspertów, a szkoły, firmy i instytucje publiczne zostały zachęcone do ustalania własnych zasad korzystania z inteligentnych okularów. Oslo już zakazało korzystania z nich w szkołach. Największym graczem na rynku inteligentnych okularów jest dziś Meta, która rozwija technologię wspólnie z EssilorLuxottica, właścicielem m.in. marek Ray-Ban i Oakley. Według danych przytaczanych przez Reutersa urządzenia obu firm odpowiadają za 76 proc. światowego rynku smartokularów. Tylko w 2025 r. sprzedano ich ponad 7 mln sztuk.
Więcej w: Kamera w okularach zaczyna być problemem. Francja prowadzi dochodzenie (dostęp płatny)
Puls Biznesu: Inwestor Wojtek: 500 proc. w niecały rok. Czego nauczyła mnie historia Asbisu
Boom na sztuczną inteligencję pcha giełdy ku rekordom, lecz największe zyski dają nieoczywiste spółki. Takim przykładem jest Asbis, którego akcje sprzedałem w najgorszym momencie. Jaką lekcję z tego wyciągnąłem? W czasie gorączki złota najlepiej zarabia się na kilofach i łopatach – głosi popularna maksyma. Coś w tym jest, patrząc na gorączkę związaną ze sztuczną inteligencją. Żaden inwestor giełdowy nie zarobił na czacie GPT, ale na akcjach Nvidii, dostarczającej serwery GPU, już tak. Kupony odcinali także akcjonariusze tzw. hyperscalerów, czyli wielkich dostawców usług chmurowych (np. Mety, Microsoftu czy Amazona), masowo inwestujących w budowę centrów danych, bez których żaden czat AI nie ma racji bytu. W tym roku sporo można było zarobić na akcjach producentów układów pamięci. Na myśl przychodzą m.in. akcje Microna i koreańskiego SK Hynix (260 i 172 proc. od początku roku, ale nie obyło się bez rozlewu krwi), chociaż rynek dostrzegł też nieoczywistych beneficjentów, jak mało znany tajwański ESMT (Elite Semiconductor Microelectronics Technology). Ta firma produkuje układy pamięci DRAM starszej generacji, fachowo nazywane DDR2 i DDR3, na które zapotrzebowanie drastycznie wzrosło. Dlaczego? Ponieważ giganci rynku układów pamięci, np. Samsung, przenieśli moce produkcyjne na układy pamięci najnowszej generacji – m.in. DDR5 i HBM (ang. high-bandwidth memory) – potrzebne do budowy serwerów AI. Ale nie samą sztuczną inteligencją świat stoi. Nadmierna koncentracja na AI stworzyła deficyt podaży układów pamięci starszej generacji potrzebnych do np. systemów nawigacji w samochodach, routerów czy aparatury diagnostycznej. I na tym właśnie skorzystało ESMT. We wrześniu przychody spółki wzrosły o 470 proc. r/r, a w sierpniu o – bagatela – 605 proc. W ciągu roku kurs akcji urósł o 257 proc. Na naszym podwórku (nie)oczywistym beneficjentem boomu inwestycyjnego na AI okazał się Asbis, który obok serwerów AI również sprzedaje pamięć DRAM. Dynamika wzrostu przychodów spółki może jest niższa niż ESMT, ale też imponująca (+91 proc. w sierpniu), a szarża kursu znacznie większa. We wtorek, 6 października, stopa zwrotu od początku roku przekroczyła 500 proc.
Więcej w: Inwestor Wojtek: 500 proc. w niecały rok. Czego nauczyła mnie historia Asbisu (dostęp płatny)
Puls Biznesu: Czy nadchodzi nowa złota era w świecie nauki? Badacze publikują coraz więcej dzięki AI
Liczba publikacji naukowych szybko rośnie w epoce sztucznej inteligencji. Czy czeka nas fala odkryć technologicznych, które zmienią świat? A może potężny przyrost analiz, które ostatecznie niewiele wniosą do świata idei i innowacji? W National Bureau of Economic Research (NBER), jednej z najbardziej renomowanych amerykańskich instytucji zajmujących się badaniami ekonomicznymi, wyraźnie rośnie liczba publikowanych analiz naukowych. Zapewne częściowo, a moim zdaniem głównie jest to efekt upowszechnienia narzędzi sztucznej inteligencji. We wrześniu 12-miesięczna liczba publikacji przekroczyła 1,5 tys. Oznacza to wzrost o 30,5 proc. wobec średniego poziomu z lat 2015–19 oraz o 30,6 proc. wobec listopada 2022 r., czyli miesiąca premiery ChatGPT, powszechnie uznawanej za początek rewolucji generatywnej AI. Wprawdzie podczas pandemii roczna liczba publikacji była jeszcze wyższa i sięgała 1,7 tys., ale był to okres wyjątkowy i nieporównywalny z obecnym. Badacze masowo publikowali wówczas prace dotyczące prognoz liczby zakażeń i zgonów, gospodarczych skutków pandemii oraz polityki publicznej. Powszechnie akceptowano też maksymalne skrócenie czasu między ukończeniem badania a jego recenzją i publikacją. Był więc to czysty szum. Przyspieszenie tempa pracy naukowej widać oczywiście nie tylko w ekonomii, lecz także w innych dziedzinach. Ekonomista z MIT Aidan Toner-Rodgers zbadał, jak udostępnienie specjalistycznego narzędzia AI wpłynęło na pracę 1018 naukowców zajmujących się badaniami nad materiałami w laboratorium badawczo-rozwojowym dużej amerykańskiej firmy. Naukowcy wspierani przez AI odkrywali o 44 proc. więcej materiałów, składali o 39 proc. więcej wniosków patentowych i generowali o 17 proc. więcej innowacji produktowych. Sama sztuczna inteligencja zautomatyzowała ponad połowę zadań związanych z tworzeniem pomysłów.
Więcej w: Czy nadchodzi nowa złota era w świecie nauki? Badacze publikują coraz więcej dzięki AI (dostęp płatny)
Puls Biznesu: Minister cyfryzacji: kary finansowe to za mało, jesteśmy gotowi blokować platformy cyfrowe
Kary finansowe to dla platform cyfrowych za mało. Dlatego za naruszanie ludzkich dóbr, w tym publikowanie zdjęć nagich dzieci, jesteśmy gotowi je wyłączać, zapewnił w środę wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. W środę, wraz z minister edukacji Barbarą Nowacką, Krzysztof Gawkowski odpowiadał na pytania dotyczące cyfrowego bezpieczeństwa dzieci i młodzieży, podczas panelu w ramach odbywającej się w Warszawie konferencji pod nazwą Cyber24 Days. Prowadzący panel wiceprzewodniczący Państwowej Komisji ds. przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich poniżej lat 15 Konrad Ciesiołkiewicz zwrócił uwagę na gwałtowny wzrost publikowanych w sieci treści prezentujących seksualne wykorzystanie dzieci (ang. Child Sexual Abuse Materials – CSAM), w tym wygenerowanych przy użyciu sztucznej inteligencji. Według międzynarodowej organizacji WeProtect, działającej na rzecz wyeliminowania wykorzystywania seksualnego i krzywdzenia dzieci z wykorzystaniem technologii, wzrost ten wynosi nawet 1300 proc. rok do roku.
Więcej w: Minister cyfryzacji: kary finansowe to za mało, jesteśmy gotowi blokować platformy cyfrowe (dostęp płatny)
Rzeczpospolita: Studia z AI bez reguł
Resort nauki nie przygotowuje ogólnopolskich zasad korzystania ze sztucznej inteligencji na uczelniach. Część z nich wprowadza więc własne rekomendacje. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego w odpowiedzi na pytania „Rzeczpospolitej” przyznaje, że uczelnie sygnalizują rosnącą skalę wykorzystywania AI przez studentów podczas przygotowywania prac dyplomowych. Resort nie planuje jednak wprowadzenia odgórnych, jednolitych zasad regulujących tę kwestię. Przypomina przy tym o zapisanej w prawie o szkolnictwie wyższym i nauce autonomii uczelni i podkreśla, że „to właśnie one są odpowiedzialne za weryfikację efektów uczenia się uzyskanych przez studentów i zapewnianie jakości kształcenia”. W tej sytuacji część uczelni próbuje na własną rękę określać granice pracy studentów z AI.
Więcej w: To uczelnie muszą wyznaczyć granice korzystania z AI (dostęp płatny)
Rzeczpospolita: Firmowy kapitał na prywatnym profilu w internecie
Czy kontakty na portalu społecznościowym należą do pracownika czy do firmy? Sama klauzula poufności zawarta w umowie o pracę nie wystarczy, by zabezpieczyć interesy pracodawcy. Jeszcze kilka lat temu LinkedIn służył głównie do prezentowania doświadczenia zawodowego. Dziś w wielu organizacjach jest jednym z podstawowych narzędzi budowania relacji z rynkiem. To tam handlowcy nawiązują kontakt z klientami, rekruterzy docierają do kandydatów, a menedżerowie rozwijają własną sieć zawodową. Z punktu widzenia firmy i pracownika te aktywności często nakładają się na siebie. Dobrym przykładem jest relacja z klientem. Pracownik poznaje go dzięki firmie, prowadzi z nim negocjacje, poznaje jego potrzeby i warunki współpracy, a równolegle dodaje go do własnej sieci na LinkedIn. Przez lata taka relacja rozwija się jednocześnie w dwóch wymiarach: jako element działalności pracodawcy i jako część zawodowej sieci pracownika. Dopóki współpraca trwa, granica między nimi rzadko wymaga wyraźnego określenia. Znaczenia nabiera dopiero przy rozstaniu. Konto pozostaje z pracownikiem, a razem z nim kontakty budowane przez lata, w tym osoby poznane wyłącznie dzięki pracy u dotychczasowego pracodawcy. Wtedy pojawia się pytanie, które coraz częściej ma bardzo konkretny wymiar biznesowy i prawny: gdzie kończy się zawodowy kapitał pracownika, a zaczyna zasób przedsiębiorstwa podlegający ochronie?
Więcej w: Firmowy kapitał na prywatnym profilu w internecie (dostęp płatny)
Gazeta Wyborcza: Minister cyfryzacji chce surowszych kar dla platform cyfrowych. „Będziemy wyłączali"
W trakcie panelu konferencji Cyber24 Days minister cyfryzacji i wicepremier Krzysztof Gawkowski stwierdził, że kary finansowe dla platform cyfrowych za naruszenia to za mało. Jak zadeklarował w skrajnych sytuacjach „będziemy te platformy wyłączali." W trakcie odbywającej się w środę (7 października) w Warszawie konferencji Cyber24 Days Krzysztof Gawkowski i ministra edukacji Barbara Nowacka odpowiadali na pytania dotyczące cyfrowego bezpieczeństwa dzieci i młodzieży. Wspomniano tam o rosnącym natężeniu publikacji internetowych z treściami pokazującymi seksualne wykorzystywanie dzieci. Jak stwierdził Gawkowski, platformy, które nie chcą wziąć za taki stan odpowiedzialności „muszą mieć świadomość, że państwo dojrzewa do myśli, żeby karać je za to nie tylko karą finansową". Jego zdaniem taka kara nie jest dostatecznie dolegliwa. – Jeżeli będą pojawiały się sytuacje, w których systemowo będzie naruszane jakieś dobro człowieka, my będziemy te platformy wyłączali – stwierdził minister.
Więcej w: Minister cyfryzacji chce surowszych kar dla platform cyfrowych. „Będziemy wyłączali" (dostęp płatny)