TELKO.IN / Artykuły / Z mediów

Przegląd prasy, czwartek

Dziennik Gazeta Prawna: Kulisy internetowej dRAMy. Tak rośnie globalny apetyt na pamięć

Sam Altman znalazł się w ogniu internetowej krytyki po tym, jak stwierdził, że deficytową pamięć RAM efektywniej wykorzystywać w chmurze niż w prywatnych komputerach. To wygodny argument dla szefa firmy, która na dostępie do takiej infrastruktury zarabia. Tymczasem konkurencja o pamięć zmienia rynek elektroniki, a jej skutki odczuwają zwykli konsumenci. W podcaście „Cheeky Pint” 29 października szef OpenAI przekonywał, że z perspektywy globalnego podziału zasobów trzymanie deficytowej pamięci RAM w indywidualnych komputerach jest nieefektywne. Jego zdaniem przy ograniczonej podaży należy dążyć do maksymalnego wykorzystania pamięci w chmurze, a w warunkach „domowych” jest ona wykorzystywana przez zaledwie 5 proc. czasu. W sieci zawrzało. Kryzys i gwałtowny wzrost cen na tym rynku, nazywany już „RAMageddonem”, wynikają z kilku nakładających się na siebie czynników rynkowych i technologicznych. Rynek pamięci RAM obejmuje różne produkty. Komputery osobiste korzystają z pamięci DDR, telefony z jej energooszczędnych odmian, a akceleratory AI m.in. z HBM, czyli pamięci o dużej przepustowości. Giganci technologiczni oraz operatorzy chmur obliczeniowych masowo kupują pamięć na potrzeby centrów danych i sztucznej inteligencji. Produkcja potrzebnych im układów HBM jest wyjątkowo wymagająca. Według giganta branży półprzewodników, firmy Micron, do wyprodukowania 1 GB tego typu pamięci potrzeba chociażby trzykrotnie większej ilości krzemu niż do 1 GB standardowej pamięci DDR. Trzej główni producenci – Samsung, SK hynix i Micron – coraz większą część produkcji przeznaczają na bardziej dochodową pamięć dla centrów danych. Dla producentów komputerów i telefonów zostaje jej mniej, a ceny rosną. Według wrześniowej prognozy Gartnera ceny DRAM-u wzrosną w 2026 r. o 237 proc. r/r. Podwyżki widać także na polskim rynku. Zgodnie z danymi panelu dystrybucyjnego GfK/NIQ, opublikowanymi w magazynie „CRN”, w pierwszym kwartale 2026 r. średnia cena sprzedawanej pamięci RAM wzrosła o ponad 160 proc. rok do roku. Badanie obejmuje rzeczywistą sprzedaż kilkudziesięciu dystrybutorów działających w Polsce. Zmiana średniej uwzględnia zarówno podwyżki, jak i zmianę struktury sprzedawanych produktów. Na powrót do tańszych podzespołów trudno liczyć. Według październikowej analizy TrendForce nawet słabszy popyt na notebooki nie zatrzymuje wzrostu cen kontraktowych pamięci do PC, ponieważ dostawcy ograniczają produkcję dla tego segmentu na rzecz serwerów. Firma przewiduje dalszy spadek podaży pamięci do komputerów osobistych w 2027 r.

Więcej w: Kulisy internetowej dRAMy. Tak rośnie globalny apetyt na pamięć (dostęp płatny)

Dziennik Gazeta Prawna: E-sport a VAT. Czy pieniądze przeznaczone na nagrody są opodatkowane?

Spółka organizująca turnieje e-sportowe nie musi płacić VAT od całej kwoty wpisowego. Jeżeli część wpłat trafia do puli nagród, a firma nie może przeznaczyć tych pieniędzy na własne potrzeby, to nie wchodzą one do podstawy opodatkowania. Tak wynika z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, który zapadł w sprawie spółki prowadzącej platformę internetową umożliwiającą organizowanie turniejów e-sportowych. Uczestnicy rozgrywek wnoszą opłaty wpisowe, z których maksymalnie 30 proc. stanowi wynagrodzenie spółki. Pozostałe, co najmniej 70 proc. wpłat od uczestników trafia do puli nagród, z której spółka wypłaca nagrody zwycięzcom turniejów. Spółka uważała, że podstawą opodatkowania powinna być wyłącznie część wpisowego, którą zatrzymuje jako wynagrodzenie za organizację turniejów. Argumentowała, że nie może swobodnie dysponować pieniędzmi przeznaczonymi na nagrody. Musi je przechowywać i wypłacać uprawnionym graczom po zakończeniu rozgrywek. Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uznał jednak, że podstawą opodatkowania jest cała opłata wpisowa otrzymana od uczestnika, pomniejszona o VAT. Wyjaśnił, że ustawa o VAT nie przewiduje możliwości wyłączenia z podstawy opodatkowania tej części wynagrodzenia, którą organizator zamierza przeznaczyć na nagrody.

Więcej w: E-sport a VAT. Czy pieniądze przeznaczone na nagrody są opodatkowane? (dostęp płatny)

Dziennik Gazeta Prawna: Wpisy w mediach społecznościowych a granice dozwolonej krytyki pracowniczej

Nie każda krytyczna wypowiedź pracownika uzasadnia rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia. O jej prawnej ocenie decydują przede wszystkim treść, podstawa faktyczna, forma, kontekst oraz znaczenie dla chronionych interesów pracodawcy. Dopiero na tym tle można ocenić, czy reakcja pracodawcy była prawnie uzasadniona. Wolność wyrażania poglądów obejmuje również wypowiedzi dotyczące stosunku pracy. Wynika to z art. 54 ust. 1 Konstytucji RP oraz art. 10 europejskiej konwencji praw człowieka. Podjęcie zatrudnienia nie oznacza utraty tej wolności. Pracownik pozostaje jednak związany obowiązkami wynikającymi ze stosunku pracy. Artykuł 100 par. 2 pkt 4 i 6 k.p. nakłada na niego obowiązek dbałości o dobro zakładu pracy oraz przestrzegania zasad współżycia społecznego. Obowiązek lojalności nie oznacza przy tym obowiązku aprobowania wszystkich decyzji pracodawcy. Sąd Najwyższy w wyroku z 7 września 2000 r. (I PKN 11/00) przyjął, że pracownik może otwarcie krytykować organizację pracy, jeśli zachowuje właściwą formę. Prawo do krytyki nie wyłącza obowiązków pracowniczych, ale obowiązki te nie mogą być rozumiane jako zakaz kwestionowania decyzji pracodawcy. Publikacja wypowiedzi w mediach społecznościowych może znacząco zwiększyć krąg jej odbiorców. Wypowiedź, która wcześniej pozostałaby częścią wewnętrznej dyskusji, może trafić do innych pracowników, klientów, kontrahentów, konkurentów czy osób całkowicie niezwiązanych z przedsiębiorstwem. Sama publiczność wypowiedzi nie przesądza jednak o jej bezprawności. Sąd Najwyższy w wyroku z 3 sierpnia 2016 r. (I PK 227/15) wskazał, że również publiczna krytyka pracodawcy może mieścić się w granicach dopuszczalnej wypowiedzi. Przy ocenie znaczenie mają m.in. jej treść i forma, okoliczności sformułowania oraz motywy pracownika. Pracownik nie musi więc korzystać wyłącznie z wewnętrznych sposobów wyrażania krytyki. Sposób i zakres rozpowszechnienia wypowiedzi pozostają jednak istotne dla jej oceny.

Więcej w: Wpisy w mediach społecznościowych a granice dozwolonej krytyki pracowniczej (dostęp płatny)

Puls Biznesu: Polska na razie nie korzysta na AI. Produktywność rośnie tam, gdzie sztucznej inteligencji używa się najmniej

Sztuczna inteligencja nie podnosi produktywności w naszej gospodarce. Dane pokazują ciekawy paradoks: wydajność rośnie najmocniej w sektorach, które ze sztucznej inteligencji korzystają w najmniejszym stopniu. Różowo nie jest też w kilku krajach rozwiniętych. Kilka dni temu John Burn-Murdoch, felietonista i analityk brytyjskiego dziennika „Financial Times”, pokazał na kilku zgrabnie przygotowanych wykresach, że na razie nie ma jednoznacznych dowodów, by sztuczna inteligencja podnosiła produktywność w krajach rozwiniętych, takich jak USA, Niemcy, Szwecja czy Kanada. Wydajność przyspiesza przede wszystkim w amerykańskim sektorze technologicznym, ale już nie w finansach czy usługach profesjonalnych, na przykład prawniczych. W innych krajach nie przyspiesza w ogóle albo pozostaje poniżej dotychczasowego trendu. Dziennikarz „FT” pokazuje ponadto, że przyspieszenie wydajności w amerykańskim sektorze technologicznym jest w większym stopniu pochodną redukcji zatrudnienia niż powszechnego wykorzystania i rozlewania się po gospodarce nowoczesnych technologii cyfrowych. Jak to wygląda w Polsce? U nas obraz jest jeszcze ciekawszy. Wydajność rośnie najmocniej w sektorach, które ze sztucznej inteligencji korzystają... w najmniejszym stopniu. Na razie nie widać, by AI podnosiła produktywność. Może być jednak i tak, że wpływ technologii jest po prostu trudniejszy do uchwycenia. Z dnia na dzień i z miesiąca na miesiąc firmy uczą się korzystać z nowych narzędzi. Za kilka lat przeciętny finansista, programista czy prawnik może być dzięki nim znacznie bardziej produktywny, a my ledwo zauważymy sam proces dochodzenia do tego punktu.

Więcej w: Polska na razie nie korzysta na AI. Produktywność rośnie tam, gdzie sztucznej inteligencji używa się najmniej (dostęp płatny)

Puls Biznesu: Startup rodem z Izraela sfinansuje agentów AI w Polsce. Będzie zatrudniał specjalistów

Prawie 850 mln dol.  pozyskał od inwestorów izraelski Wonderful, osiągając wycenę 5 mld dol.. Teraz startup zwiększa skalę działalności w Polsce i zapowiada ponad 200 mln zł inwestycji do końca 2029 r. Chce stworzyć w Warszawie zespół, który będzie rozwijał agentów AI dla przedsiębiorstw.

Więcej w: Startup rodem z Izraela sfinansuje agentów AI w Polsce. Będzie zatrudniał specjalistów (dostęp płatny)

Parkiet: Technologia dała w kość, ale kusi wycenami

Osiem spółek z rynków zagranicznych wytypowali analitycy na listopad w ramach portfela „Parkietu”. Większość z nich reprezentuje sektor technologiczny.

Więcej w: Technologia dała w kość, ale kusi wycenami (dostęp płatny)

Parkiet: Cyfrowy Polsat wśród liderów zwyżek

Grupa kontrolowana przez rodzinę Solorzów-Żaków zyskiwała w środę na giełdzie po mocnej przecenie. Na co liczą inwestorzy – pyta gazeta analityków.

Więcej w: Cyfrowy Polsat wśród liderów zwyżek (dostęp płatny)

Parkiet: Biznes DataWalk hamuje

Kurs technologicznej spółki DataWalk zanotował potężny spadek w reakcji na słabe wyniki finansowe. To czwarty z kolei spadek kwartalnych przychodów. DataWalkbył wczoraj  najmocniej przecenioną spółką na GPW. Kurs spadał o ponad 15 proc. do 83,9 zł. Uwagę zwraca duży wolumen obrotu. Jego wartość przekroczyła 5 mln zł. Tak mocna przecena jest reakcją na opublikowane szacunkowe wyniki za okres 9 miesięcy 2026 r. Wynika z nich, że III kwartał był bardzo słaby. Analitycy wskazują że szacowane przychody spółki za III kwartał 2026 r. wyniosły 3,5 mln zł. To oznacza spadek o 52 proc. w ujęciu rok do roku. Z kolei oczyszczona EBITDA za III kwarta była ujemna i wyniosła 16,6 mln zł. Oczyszczone koszty operacyjne wyniosły 20,1 mln zł - wzrosły o 13 proc. wobec II kwartału 2026 r. Pełne sprawozdanie finansowe za III kwartał 2026 r. zostanie opublikowane 10 listopada. Spółka informuje, że kontynuuje strategię rozwoju i przygotowania mocnych fundamentów pod agresywne skalowanie, inwestując dodatkowe 12,6 mln zł (wzrost o 40 proc. rok do roku) w rozbudowę zespołów oraz rozwój prac badawczo-rozwojowych ukierunkowanych na rynki obronne i nową kategorię tzw. platform kontekstowych AI.

Więcej w: Biznes DataWalk hamuje (dostęp płatny)

Parkiet: W technologii zrobiło się tanio, ale nie bez powodu

W ostatnich tygodniach szereg firm związanych ze sztuczną inteligencją przeceniło się nawet o kilkadziesiąt procent, choć jak dotąd niewiele w ich biznesie się zmieniło. Część analityków i tak woli jednak inne sektory.

Więcej w: W technologii zrobiło się tanio, ale nie bez powodu (dostęp płatny)

Gazeta Wyborcza: Milion złotych na walkę z hakerami. Jest pomysł, jak wyprzedzić cyberprzestępców

Rząd szuka łowców luk, którzy pomogą załatać dziury w infrastrukturze cyfrowej, przez które atakują cyberprzestępcy. Obywatele dostaną za pomoc sowitą nagrodę. Za wyłapanie jednego błędu można otrzymać nawet 20 tys. zł. Program szybko okazał się sukcesem, bo bo pierwsza strona... padła. Błąd 404 - taki komunikat wyskakiwał na stronie urzędu Władysławowa we wtorek po południu. Powód? Zbyt wiele osób chciało tę stronę shackować i... legalnie zarobić.  We wtorek wystartował bowiem program rządowy Bug Bounty (ang. polowanie na błędy). NASK właśnie uruchomił platformę, za pomocą której łowcy błędów będą mogli skanować serwisy publiczne pod kątem wynajdowania dziur w infrastrukturze cyfrowej i zabezpieczenia jej przed cyberatakami. Każdy, kto znajdzie lukę i zgłosi ją do NASK poprzez stronę hack.cert.pl., może liczyć na nagrodę finansową.

Więcej w: Milion złotych na walkę z hakerami. Jest pomysł, jak wyprzedzić cyberprzestępców (dostęp płatny)

Gazeta Wyborcza: Centra danych wrogiem publicznym? Wybory w USA mogą namieszać big techom

Przyszłość inwestycji w wielkoskalowe centra danych w USA staje pod znakiem zapytania. Zwycięstwo Demokratów w wyborach połówkowych może wpłynąć na zmianę podejścia do big techów. W wyniku wyborów połówkowych w USA demokraci przejęli kontrolę nad Senatem Stanów Zjednoczonych. Jednym z najważniejszych sukcesów partii było pokonanie Republikanów w Teksasie, gdzie James Talarico zdobył mandat senatora, a Gina Hinojosa wygrała wybory gubernatorskie. To historyczne zwycięstwo. Hinojosa zostanie pierwszą Latynoską na tym stanowisku i pierwszym gubernatorem Teksasu z ramienia Partii Demokratycznej od ponad 30 lat. Zwycięstwo Demokratów, zwłaszcza w Teksasie, doprowadziło jednak do dużego niepokoju w branży technologicznej. Inwestorzy planujący budowę wielkoskalowych centrów danych obawiają się o przyszłość. Już wcześniej, za czasów republikańskiego gubernatora Grega Abbotta, napotykali problemy z uzyskiwaniem pozwoleń na realizację inwestycji. Teraz może być o wiele trudniej.

Więcej w: Centra danych wrogiem publicznym? Wybory w USA mogą namieszać big techom (dostęp płatny)


 
 
 

Czytaj również: