Puls Biznesu: Po dwóch biznesach zostały mu długi. Useme rośnie i AI się nie kłania
Zanim stworzył Useme – platformę umożliwiającą legalny freelancing bez zakładania działalności gospodarczej – prowadził klub muzyczny i magazyn lifestylowy, które poniosły finansową porażkę. Dziś, w czasie gdy rynek pracy projektowej przechodzi największą transformację od dekad, Przemysław Głośny zarządza firmą rosnącą o 30 proc. rocznie. Przez kilka lat działał w branży kulturalnej, prowadząc we Wrocławiu klub muzyczny Droga do mekki (2004–09), a wcześniej magazyn lifestylowy „Relaz” – początkowo drukowany, później internetowy, m.in. we współpracy z o2.pl. Oba przedsięwzięcia zakończyły się fiaskiem. – To nie było tak, że pewnego dnia stwierdziłem: zamykam i idę dalej. Te projekty po prostu nie poradziły sobie finansowo. Zostały po nich straty i długi – przyznaje Przemysław Głośny, prezes Useme. Przekonał się, jak zgubne potrafi być prowadzenie firmy opartej na nadziei, a nie na twardych danych. – Najważniejsze, czego się nauczyłem, to patrzenie na liczby. Cash flow, a nie marzenia. U mnie zawsze było: za chwilę będzie lepiej i… nigdy nie było – mówi przedsiębiorca. Useme powstało w 2013 r., a rynkowy debiut miało rok później. Model, w którym platforma wystawia fakturę VAT, a freelancer otrzymuje wynagrodzenie na podstawie umowy cywilnoprawnej, był wówczas rozwiązaniem nowatorskim i – jak się okazało – trudnym do zaakceptowania.
Więcej w: Po dwóch biznesach zostały mu długi. Useme rośnie i AI się nie kłania (dostęp płatny)
Puls Biznesu: Firmy ignorują narrację o bańce AI. Inwestycje w sztuczną inteligencję się podwoiły
Szefowie firm coraz wyraźniej traktują sztuczną inteligencję nie jako chwilowy trend, lecz jako strukturalną zmianę porównywalną z digitalizacją czy chmurą. Coraz więcej menedżerów uznaje, że większym ryzykiem staje się dziś brak inwestycji niż krótkoterminowy brak zwrotu. Jak wynika z raportu AI Radar 2026 przygotowanego przez Boston Consulting Group, 94 proc. prezesów firm deklaruje, że będzie kontynuować inwestycje w AI, nawet jeśli nie przynoszą one natychmiastowych efektów finansowych. Anna Wiącek-Kocot, dyrektorka zarządzająca w BCG Platinion, uważa, że nie jest to bezrefleksyjne uleganie rynkowej modzie, lecz zmiana strategii inwestowania. – Organizacje przestają oczekiwać, że AI w kilka miesięcy zrewolucjonizuje obsługę klienta czy masowo zastąpi programistów autonomicznymi agentami. Coraz częściej traktują ją jako kompetencję budowaną etapami – podkreśla Anna Wiącek-Kocot.
Więcej w: Firmy ignorują narrację o bańce AI. Inwestycje w sztuczną inteligencję się podwoiły (dostęp płatny)
Puls Biznesu: Za chwilę wejdzie rewolucja w VAT, małe firmy się boją
1 lutego wchodzi pierwszy etap Krajowego Systemu e-Faktur. Z raportu firmy doradczej inFakt wynika, że wdrożyło go dopiero 13 proc. małych i średnich przedsiębiorców. Zbliża się największa rewolucja w podatku VAT od chwili jego wdrożenia 21 lat temu. Chodzi o Krajowy System e-Faktur (KSeF), czyli centralny system, za którego pośrednictwem będą wystawiane i odbierane faktury w odpowiednim formacie. Uruchomienie go podzielono na etapy, a pierwszy ruszy już 1 lutego. Od tego dnia wszystkie duże firmy (obroty powyżej 200 mln zł brutto) będą musiały wystawiać faktury w KSeF. Oznacza to, że pozostali przedsiębiorcy, także z sektora MŚP, będą musieli odbierać faktury już z centralnej bazy (wystawiać od 1 kwietnia 2027 r.). – Z naszych badań wynika, że o KSeF słyszało relatywnie dużo firm, bo tak odpowiedziało 78 proc. respondentów. To dwukrotnie więcej niż rok temu. 37 proc. wskazało, że informacje o systemie uzyskało od swoich księgowych i biur rachunkowych. Z mediów wiedzę na ten temat ma co czwarta firma. Jednak poziom przygotowania do korzystania z KSeF jest wyraźnie niższy niż poziom deklarowanej wiedzy – podkreśla Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy w inFakcie. Z raportu wynika, że tylko 13 proc. ankietowanych małych i średnich przedsiębiorców wdrożyło już rozwiązania służące integracji z systemem, a 32 proc. jest na etapie przygotowań.
Więcej w: Za chwilę wejdzie rewolucja w VAT, małe firmy się boją (dostęp płatny)
Puls Biznesu: Ludus AI rozwiązał poważny problem programistów. Na rozwój technologii dostał 4,5 mln zł
Start-up Ludus AI przekonał do siebie nie tylko inwestorów finansowych, ale też kanadyjskich specjalistów z branży. Mieli zweryfikować jego technologię, przydatną m.in. w gamedevie i obronności, a poprosili o... możliwość zainwestowania. Założyciel planuje kolejną rundę i szuka wspólnika. Polski start-up Ludus AI zdobył 4,5 mln zł finansowania od funduszy venture capital i aniołów biznesu. Spółka rozwija narzędzie AI wspierające pracę w środowisku Unreal Engine (popularny "silnik", czyli oprogramowanie do tworzenia gier i wizualizacji 3D). Ma znacząco skrócić czas i koszt realizacji projektów opartych na grafice 3D. Założycielem Ludusa AI jest Piotr Penar, który przez pięć lat prowadził własne studio gier. Po zamknięciu firmy pracował jako szef działu AI w katowickim Anshar Studios, a następnie rozpoczął pracę nad nowym start-upem. Jego technologia jest wykorzystywana nie tylko w branży gier, ale także w motoryzacji, sektorze zbrojeniowym oraz produkcji filmowej i reklamowej.
Więcej w: Ludus AI rozwiązał poważny problem programistów. Na rozwój technologii dostał 4,5 mln zł (dostęp płatny)
Puls Biznesu: Creotech Instruments oddzieli kwanty od kosmosu. Nowa spółka nie wyklucza emisji akcji
Już niebawem kosmiczna spółka z GPW sfinalizuje wydzielenie segmentu technologii kwantowych do nowego podmiotu. Będzie to pierwsza giełdowa spółka kwantowa w Europie. W perspektywie dwóch lat liczy na duże zamówienia komercyjne. W drugim kwartale Creotech Instruments, największy polski producent satelitów notowany na Giełdzie Papierów Wartościowych (GPW), planuje zakończyć proces wydzielenia segmentu kwantowego do spółki Creotech Quantum i wprowadzić jej akcje do obrotu na główny parkiet. Creotech Instruments skoncentruje się na działalności kosmicznej, natomiast Creotech Quantum będzie rozwijał technologie kwantowe. Akcjonariusze posiadający jedną akcję producenta satelitów otrzymają po podziale jeden walor nowego podmiotu. – Wydzielanie segmentu kwantowego jest procesem czasochłonnym i skomplikowanym. Obecnie czekamy na zatwierdzenie przez Komisję Nadzoru Finansowego prospektu związanego z emisją akcji podziałowych Creotechu Quantum. Następnie zgodę na ten proces musi wyrazić walne zgromadzenie akcjonariuszy spółki – mówi dr Anna Kamińska, dyrektor pionu systemów kwantowych w Creotechu Instruments i prezes Creotechu Quantum.
Więcej w: Creotech Instruments oddzieli kwanty od kosmosu. Nowa spółka nie wyklucza emisji akcji (dostęp płatny)
Puls Biznesu: OpenAI rozwija sprzęt w USA. Coraz bliżej robotyki i elektroniki użytkowej
OpenAI przygotowuje się do szerokiej ofensywy produktowej obejmującej urządzenia konsumenckie, robotykę oraz centra danych i w związku z tym szuka dostawców komponentów w Stanach Zjednoczonych. Firma chce wzmocnić krajowy łańcuch dostaw sprzętu, co ma kluczowe znaczenie dla planowanych inwestycji w nadchodzących latach. Spółka rozesłała zapytania ofertowe do przedsiębiorstw produkujących w USA, które mogą dostarczać m.in. układy scalone, silniki, materiały opakowaniowe oraz rozwiązania do chłodzenia infrastruktury centrów danych. Dokumenty nie precyzują ani skali planowanych wydatków, ani harmonogramu realizacji. Na doniesienia zareagował rynek. Akcje firmy Symbotic, specjalizującej się w automatyzacji magazynów i robotyce, wzrosły w czwartek nawet o 5,2 proc., do 71,55 dol. chce przeznaczyć biliony dolarów na rozbudowę centrów danych, które uznaje za kluczowy filar dalszego wzrostu przychodów. Spółka przejęła także startup rozwijający urządzenia oparte na AI, współzałożony przez byłego projektanta Apple, co otwiera jej drogę na rynek elektroniki konsumenckiej.
Więcej w: OpenAI rozwija sprzęt w USA. Coraz bliżej robotyki i elektroniki użytkowej (dostęp płatny)
Puls Biznesu: Artifex Mundi startuje z marketingiem najnowszej gry RPG
Giełdowa spółka ujawniła, że gra RPG, nad którą pracuje od lat, to „Void Hunter” i niebawem udostępni ją wybranym graczom. Artifex Mundi ruszył z działaniami marketingowo-promocyjnymi gry „Void Hunters”. Tym samym produkcja wyszła z fazy, w której rozwój projektu prowadzony był wyłącznie wewnętrznie, do etapu obejmującego jego prezentację skierowaną do odbiorców zewnętrznych. Jak informuje spółka, „Void Hunters" jest tytułem z gatunku role playing (RPG) typu turn-based hero collector (gatunek łączący mechaniki kolekcjonowania bohaterów z taktyczną walką turową), której komercjalizacja będzie odbywać się w modelu free-to play. Artifex Mundi już od kilku lat pracuje nad tym tytułem. Według ostatnich danych nakłady na grę do końca września wyniosły 47 mln zł, plus dodatkowo 17 mln zł nakładów na projekty badawczo rozwojowe, których efekty są implementowane do gry. „Spółka wskazuje, że działania marketingowo-promocyjne będą prowadzone etapowo, przy wykorzystaniu narzędzi komunikacji i promocji adekwatnych do etapu rozwoju projektu” – czytamy w komunikacie.
Więcej w: Artifex Mundi startuje z marketingiem najnowszej gry RPG (dostęp płatny)
Rzeczpospolita: E-faktury także na papierze
Ministerstwo Finansów wyjaśnia: wydruk e-faktury będzie można traktować jako dokument do załatwiania dotacji czy rejestracji aut. Czy po urchomieniu Krajowego Systemu e-Faktur załatwimy po dawnemu różne sprawy, w których trzeba dokumentować wydatki fakturami VAT? Czy przy rejestracji samochodu albo staraniach o dotacje z funduszy unijnych będą honorowane faktury nowego wzoru, czyli te z Krajowego Systemu e-Faktur? Dotychczas nie było to pewne. Po uruchomieniu tego systemu (od 1 lutego br.) co do zasady faktury jako takie będą istniały wyłącznie w tym systemie, a nie każdy urząd będzie miał do niego dostęp. Co więcej – różne resorty w rządzie, odpowiedzialne za przepisy o różnych procedurach, nie dostosowały odpowiednich rozporządzeń do nowej rzeczywistości, w której występują faktury ustrukturyzowane. Po publikacjach „Rzeczpospolitej”, w których opisaliśmy obawy o załatwianie różnych spraw urzędowych z użyciem faktur z KSeF, Ministerstwo Finansów nadesłało nam wyjaśnienia w tej sprawie. Co ciekawe, zrobiło to już po raz drugi. Zarówno w grudniu ub. r., jak i w ostatnich dniach potwierdziło: rolę dotychczasowej faktury VAT będzie pełniła jej wizualizacja z kodem QR. Ten ostatni, po zeskanowaniu i odczytaniu pozwoli zweryfikować prawdziwość faktury.
Więcej w: Nowe faktury prawie po staremu (dostęp płatny)
Rzeczpospolita: Due Diligence: czego inwestorzy szukają w startupach?
Badanie due diligence jest newralgiczne z punktu widzenia potencjalnego inwestora. Ma na celu weryfikację, czy powierzenie startupowi kapitału nie będzie obarczone zbyt wielkim ryzykiem. W procesie poszukiwania przez startupy nowych źródeł finansowania wśród funduszy venture capital (VC), nieodłącznym jego elementem jest przeprowadzenie przez zainteresowane fundusze badania due diligence. Jest ono procesem dokonywania analizy i oceny wszelkich istotnych aspektów funkcjonowania startupu przed podjęciem decyzji inwestycyjnej. Due diligence ma na celu przede wszystkim minimalizację ryzyka oraz potwierdzenie potencjału inwestycyjnego przedsiębiorstwa, w związku z czym to w dużej mierze od niego zależy, czy fundusz VC zainwestuje w określone przedsięwzięcie. Zakres i złożoność badania due diligence, a co za tym idzie związane z nim koszty, będą zależne od wielkości startupu, fazy jego rozwoju, a także specyfiki branży, w jakiej prowadzi swoją działalność. Nie można wykluczyć również scenariusza, w którym przedmiot badania jest na tyle złożony, że potencjalne koszty jego przeprowadzenia przewyższają wysokość planowanego dofinansowania. Wówczas inwestor stanie przed dylematem – całkowitej rezygnacji z projektu lub zaakceptowania ryzyka obarczonego tą inwestycją.
Więcej w: Due Diligence: czego inwestorzy szukają w startupach? (dostęp płatny)
Rzeczpospolita: Umowa o wirtualne biuro – co w niej uregulować?
Umowa o wirtualne biuro to alternatywa dla najmu lokalu. Ogranicza koszty wynajmu, idealna dla przedsiębiorców pracujących zdalnie – bez potrzeby stacjonarnego biura czy używania adresu zamieszkania w działalności. Umowa o wirtualne biuro nie jest wyodrębnioną umową w przepisach prawa. Może stanowić połączenie umowy najmu, umowy przechowania, umowy o świadczenie usług – w zależności od tego, co obejmuje jej treść. Możliwość zawarcia umowy o wirtualne biuro jest korzystnym rozwiązaniem dla przedsiębiorców – jak podkreślił Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 5 sierpnia 2014 r. (sygn. akt II FSK 3549/13) – „w obecnych realiach obrotu gospodarczego, przy uwzględnieniu współczesnych technologii, czynności zarządcze i działalność gospodarcza są i mogą być prowadzone w dowolnym miejscu, także przy wykorzystaniu tzw. biur wirtualnych czy biur coworkingowych (dzielonych)”. Przedmiotem umowy o wirtualne biuro jest przede wszystkim udostępnienie danych adresowych (miasto, ulica, numer lokalu), koniecznych do rejestracji we właściwym rejestrze przez przedsiębiorcę, a także umożliwiających dalsze prowadzenie działalności gospodarczej i posługiwanie się tym adresem, w szczególności w obrocie gospodarczym. Wobec tego, umowa ta może dotyczyć adresu siedziby przedsiębiorcy i prowadzenia przez niego działalności.
Więcej w: Umowa o wirtualne biuro – co w niej uregulować? (dostęp płatny)
Gazeta Wyborcza: Google zmienia zasady, po tym jak matka nastolatka zarzuciła firmie „grooming"
Google usiłuje wpłynąć na nastolatków poniżej 13. roku życia, dając im instrukcje, jak wyłączyć kontrolę rodzicielską – stwierdziła Melissa McKay, prezeska amerykańskiej organizacji Digital Childhood Institute. W Wielkiej Brytanii, dopóki dzieci nie ukończą 13. roku życia, ich kontami Google muszą zarządzać rodzice. To znaczy, że posiadają tak zwane „konto nadzorowane". Pozwala to rodzicom blokować określone treści, kontrolować czas spędzany przez dziecko przed ekranem i przeglądać historię przeglądanych stron. Po ukończeniu 13. roku życia dziecko i rodzic otrzymują wiadomość, że konto może zostać zaktualizowane. Kwestię tę poruszyła Melissa McKay, prezeska amerykańskiej organizacji Digital Childhood Institute, zajmującej się bezpieczeństwem online, po tym, jak jej syn otrzymał od Google mejla.
Więcej w: Google zmienia zasady, po tym jak matka nastolatka zarzuciła firmie „grooming" (dostęp płatny)
Gazeta Wyborcza: Młodzi do 15 r.ż. nie będą mogli, korzystać z Facebooka, Instagrama, TikToka. Szefowa MEN ujawniła założenia projektu
Projekt ustawy ograniczającej możliwość korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci i młodzież do ukończenia 15. roku życia ma być gotowy do końca lutego. – Oczekujemy, że big techy nie będą dopuszczały dzieci do korzystania ze szkodliwych treści – przyznała szefowa MEN Barbara Nowacka Projekt ma przygotować klub Koalicji Obywatelskiej. Kluczową rolę odgrywa tu ministra edukacji i posłanka KO Barbara Nowacka. To ona od początku nagłaśniała problem wpływu platform społecznościowych na dzieci i młodzież. W czwartek w Senacie dziennikarze zapytali szefową MEN, czy w planowanych przepisach chodzi o zakaz dostępu do platform społecznościowych. – Wzorujemy się na Australii i oczekujemy, że big techy nie będą dopuszczały, by dzieci korzystały ze szkodliwych treści, które są tam dostępne – przyznawała Nowacka.
Więcej w: Młodzi do 15 r.ż. nie będą mogli, korzystać z Facebooka, Instagrama, TikToka. Szefowa MEN ujawniła założenia projektu (dostęp płatny)
Gazeta Wyborcza: Grok Elona Muska ma już nie rozbierać ludzi
Po powszechnej krytyce Elon Musk postawił zareagować i wprowadzić zmiany do swojego modelu Grok. Grok to model sztucznej inteligencji udostępniony w 2023 roku przez należącą do Elona Muska firmę xAI. Gdy go przedstawiano, tłumaczono, że „został stworzony, aby odpowiadać na pytania z odrobiną humoru" i podkreślano, że „ma buntowniczą naturę" oraz "żeby nie używać go, gdy nie znos się humoru". Dodawano również, że „będzie odpowiadać na pikantne pytania, które są odrzucane przez większość innych systemów sztucznej inteligencji". Użytkownicy X odkryli, że Grok ma nową funkcję - bez zgody właściciela zdjęć potrafi przerabiać fotografie i rozbierać znajdujące się na nich osoby.
Więcej w: Grok Elona Muska ma już nie rozbierać ludzi (dostęp płatny)
Gazeta Wyborcza: 25-latek z Białegostoku wysyła nagie zdjęcia obcym kobietom. Są przerażone, ale prokurator nie widzi problemu
Młody Białostoczanin rozsyła kilkudziesięciu kobietom w całej Polsce swoje nagie zdjęcia oraz obsceniczne filmy, mimo że tego nie chcą. Kobiety są przerażone, zgłaszają sprawę na policję. Prokuratura umorzyła ostatnio postępowanie dotyczące dwóch z nich, bo wysyłanie takich materiałów „nie odznaczało się uporczywością". Jak wynika z naszych ustaleń, 25-letni Białostoczanin Paweł* dziesiątki swoich nagich zdjęć przesłał dotąd poprzez różne komunikatory do co najmniej 34 kobiet - tyle zgłosiło się dotąd na policję. To przede wszystkim dwudziestoparolatki, ale swoje zdjęcia Paweł wysłał także do 16- i 50-latki. Kobiety pochodzą nie tylko z podlaskiej stolicy, ale także z innych regionów Polski. Otrzymują wulgarne zdjęcia i filmy wbrew swojej woli od około dwóch lat.
Więcej w: 25-latek z Białegostoku wysyła nagie zdjęcia obcym kobietom. Są przerażone, ale prokurator nie widzi problemu (dostęp płatny)