Przegląd prasy, piątek

Dziennik Gazeta Prawna: BOTY. Nieludzcy mieszkańcy sieci

Otaczają nas niewidzialne istoty. Rozmawiamy z nimi, wysługujemy się nimi, ale też dajemy się im oszukiwać. Boty są już wszędzie i mogą nam szkodzić albo pomagać. Czy bycie entuzjastą rozwoju sztucznej inteligencji można pogodzić z humanizmem? Niewiele rzeczy irytuje mnie tak bardzo jak infolinie wykorzystujące wirtualnych asystentów. „Jestem Mia, wirtualna asystentka operatora sieci…” – w tym miejscu zwykle przerywam, żądając połączenia z konsultantem. Ci wirtualni niby mówią ludzkim głosem, ale w dynamice rozmowy z nimi jest coś wyjątkowo irytującego. Z wirtualnymi asystentami trzeba się będzie jednak oswoić. Jak prognozuje firma badawcza Gartner, w 2029 r. aż 80 proc. kontaktów z obsługą klienta będzie się odbywać bez pośrednictwa człowieka. Rynek już zdecydował. Ale nie tylko w dziedzinie obsługi klienta internet zamienia się w przestrzeń interakcji ludzi z botami. Setki tysięcy, jeśli nie miliony takich programików działają w takich obszarach jak obrót akcjami, systemy automatyzujące procesy biurowe, e-commerce, rozrywka... Nie zapominajmy też o chatbotach udających ludzi na portalach społecznościowych. Wizja rodem z filmów s.f. się ziściła: żyjemy w otoczeniu robotów, ale jako że ich jestestwo sprowadza się do niewidzialnego kodu binarnego, rzadko w pełni to dostrzegamy. Czy ryzyka i straty gospodarcze wynikające z działania botów są większe niż korzyści? To obecnie bardzo trudno ustalić – nie istnieją kompleksowe i metodologicznie poprawne wyliczenia tego typu. Ale też nie wszyscy się zgodzą, że z samego rachunku ekonomicznego wprost wynika akceptowalność botów w ich obecnej formie użycia. Filozof Daniel Dennett przestrzegał na łamach „The Atlantic”, że dzisiaj „po raz pierwszy w historii dzięki sztucznej inteligencji każdy może stworzyć fałszywe osoby, które mogą uchodzić za prawdziwe, w wielu nowych środowiskach cyfrowych, które stworzyliśmy. Te fałszywe osoby zdolne są (…) zniszczyć nie tylko gospodarkę, lecz także wolność człowieka”.

Więcej w: BOTY. Nieludzcy mieszkańcy sieci (dostęp płatny)

Puls Biznesu: Fundusze private equity przyzwyczaiły się do niepewności. Technologie na celowniku

Horyzont inwestycyjny stał się dłuższy, konkurencja o najlepsze aktywa ostrzejsza, a technologie pod względem atrakcyjności wysforowały się na czoło. To krajobraz branży private equity z perspektywy globalnych zarządzających. – Uczestnicy rynku private equity wykazują się dużą zdolnością adaptacji w nadal niepewnym otoczeniu. Po przedłużającym się okresie ograniczonej aktywności sprzedający i kupujący zaczynają wykazywać ostrożną gotowość do finalizowania transakcji, choć w bardziej selektywnej i zdyscyplinowanej formule. Zmiana ta sygnalizuje, że rynek na nowo ustawia swoje oczekiwania – inwestorzy oceniają fundamenty, a kapitał jest alokowany z większą precyzją – mówi Matthieu Boyé, szef działu private equity w grupie Forvis Mazars. Na czym polega ta selektywność? Widać ją m.in. po zmianie preferencji branżowych. W porównaniu do ubiegłorocznej edycji badania zmienił się układ w czołówce. Branża finansowa, która w 2025 r. była najczęściej wskazywana jako obszar priorytetowy, teraz jest druga, nieznacznie ustępując sektorowi TMT, czyli technologii, mediów i telekomunikacji ze szczególnym naciskiem na to pierwsze. – Sektor technologiczny jest dalej bardzo atrakcyjnym rynkiem dla inwestycji funduszy w Polsce i to mimo odczuwalnego spowolnienia w globalnych wydatkach IT, które również mają przełożenie na wyniki finansowe polskich firm. Jest to jednak bardzo głęboki sektor, z wieloma atrakcyjnymi podmiotami, dlatego jest chętnie analizowany przez fundusze private equity – mówi Maciej Ptak, szef doradztwa finansowego w polskim biurze Forvis Mazars.

Więcej w: Fundusze private equity przyzwyczaiły się do niepewności. Technologie na celowniku (dostęp płatny)

Puls Biznesu: DocPlanner osiągnął rentowność i patrzy w stronę giełdy. Nie w Warszawie

Globalna platforma DocPlanner, ułatwiająca umawianie wizyt lekarskich, szykuje się na giełdę. W ciągu 14 lat spółka pozyskała od inwestorów około 500 mln dol. Przeszła drogę od start-upu do rentowności i wielomiliardowej wyceny. Zanim zadebiutuje na parkiecie, zamierza zorganizować skup udziałów. DocPlanner to weteran polskiego rynku startupowego. Firma powstała w 2010 r., kiedy Mariusz Gralewski przejął od Marka Wróbla serwis ZnanyLekarz i na jego bazie zaczął budować globalną platformę do umawiania wizyt lekarskich, znaną dziś pod marką DocPlanner/ZnanyLekarz. Od 2012 r. spółka rozwijała się dzięki funduszym venture capital i aniołom biznesu. W ośmiu rundach finansowania pozyskała do tej pory około 500 mln dol. Dziś działa w 13 krajach i właśnie ogłosiła osiągnięcie rentowności na poziomie EBITDA. Założyciel firmy Mariusz Gralewski, który w 2005 r. stworzył GoldenLine, serwis społecznościowy dla specjalistów i rekruterów, nazywany polskim LinkedInem (odsprzedany później Agorze) od początku celował w zasięg międzynarodowy.

Więcej w: DocPlanner osiągnął rentowność i patrzy w stronę giełdy. Nie w Warszawie (dostęp płatny)

Puls Biznesu: Hakerzy przyspieszyli. Firmy wciąż oszczędzają na cyberbezpieczeństwie

Rosnąca liczba ataków hakerskich spędza sen z powiek wielu przedsiębiorcom. Mimo to większość nie planuje zwiększać wydatków na zabezpieczenia IT. 20 proc. przedsiębiorstw padło ofiarą cyberataku w ciągu ostatniego roku – wynika z najnowszego raportu Xopero Software „Cyberbezpieczeństwo – Trendy 2026”. Firma zajmująca się ochroną danych dla biznesu zbadała 420 przedsiębiorstw z różnych branż. Aż 80 proc. ekspertów od bezpieczeństwa IT twierdzi, że tempo rozwoju cyberzagrożeń wyprzedzi możliwości obronne przedsiębiorstw. Czego najbardziej obawiają się firmy? 83 proc. badanych wskazuje na cyberataki typu ransomware, w których przestępcy wykorzystują szyfrowanie zdalne, natomiast na phishing, czyli wyłudzenie danych uwierzytelniających, 71 proc. Z raportu wynika ponadto, że 40 proc. przedsiębiorców przeznacza na zabezpieczenia IT budżet w wysokości 10-50 tys. zł w skali roku, 37 proc. nie wydaje kwoty większej niż 10 tys. zł, a 13 i 10 proc. deklaruje budżet na poziomie 50-200 tys. zł i powyżej 200 tys. zł. Eksperci podkreślają, że większość przedsiębiorców nie zamierza wydawać więcej pieniędzy na cyberbezpieczeństwo niż dotychczas. O zwiększeniu budżetu myśli tylko 48 proc.

Więcej w: Hakerzy przyspieszyli. Firmy wciąż oszczędzają na cyberbezpieczeństwie (dostęp płatny)

Puls Biznesu: Czipy z uczelni. Politechnika Warszawska celuje w półprzewodniki

CEZAMAT Politechniki Warszawskiej chce produkować czipy na potrzeby wojska i administracji. Ma laboratoria i technologię. Potrzebuje pieniędzy na zakup linii produkcyjnych. Rozmawia o tym z rządem. W Polsce współpraca nauki z biznesem wciąż kuleje. Na tym tle wyróżnia się Politechnika Warszawska (PW). Wiele nowatorskich projektów wspólnie z przemysłem opracowuje jej interdyscyplinarna jednostka badawczo-rozwojowa – Centrum Zaawansowanych Materiałów i Technologii CEZAMAT PW. Jej infrastruktura badawcza jest warta 1,5 mld zł. – Chcemy, by CEZAMAT był miejscem produkcji czipów na potrzeby państwa. Możemy wytwarzać półprzewodniki we w pełni kontrolowanych warunkach. Politechnika Warszawska jest przygotowana na takie wyzwanie. Zabiegamy, by rząd zdecydował się na odbudowę mikroelektroniki w Polsce. Kraj, który awansował do grona 20 największych gospodarek świata, powinien mieć własną produkcję czipów – mówi PB prof. Adam Woźniak, prorektor ds. rozwoju PW.

Więcej w: Czipy z uczelni. Politechnika Warszawska celuje w półprzewodniki (dostęp płatny)

Puls Biznesu: Transparentność albo zwrot pieniędzy. Jak AI zmienia zasady gry na rynku e-produktów

Rynek kursów online i e-produktów edukacyjnych przez lata funkcjonował według prostych zasad: ekspert pakował swoją wiedzę w PDF lub nagranie wideo, klient płacił i dostawał dostęp. Mało kto czytał regulaminy, więc ewentualne reklamacje były sporadyczne. Dziś ten model się sypie. Nie dlatego, że ekspertów ubywa. Dlatego, że ich klienci zyskali potężnego asystenta. Kinga Konopelko, radczyni prawna i ekspertka w zakresie prawa biznesowego, pracując z twórcami i biznesami cyfrowymi, prowadziła w 2025 r. sprawy, w których klienci kursów używali sztucznej inteligencji do weryfikacji produktów i regulaminów. To nowa rzeczywistość dla twórców edukacyjnych. – Wcześniej często słyszałam od przedsiębiorców, że regulaminy to tylko formalność, bo i tak nikt ich nie czyta. Faktycznie, podejrzewam, że klienci nadal ich nie czytają, ale robią to za nich asystenci AI – mówi Kinga Konopelko. Punkt zwrotny nastąpił w zeszłym roku. Prawniczka zauważyła nagły wzrost sporów dotyczących odstąpienia od umów zakupu kursów online. Schemat był powtarzalny: klient wrzucał regulamin do ChataGPT lub innego narzędzia AI, pytał o możliwość zwrotu pieniędzy i dostawał odpowiedź w kilka sekund. Najczęściej wyłapywanym błędem był brak informacji o ustawowym prawie odstąpienia od umowy.

Więcej w: Transparentność albo zwrot pieniędzy. Jak AI zmienia zasady gry na rynku e-produktów (dostęp płatny)

Puls Biznesu: Szef Shopera: AI nie zastąpi SaaS. „Zachowanie wielu inwestorów irracjonalne"

Jakub Dwernicki uważa, że inwestorzy wyprzedający akcje spółek IT mają błędne wyobrażenie co do możliwości agentów AI i nie do końca rozumieją, jak złożone ekosystemy stworzyli producenci oprogramowania dla e-commerce'u. Zanim kurs Shopera odbił o kilka procent, zdążył spaść o 20 proc. od szczytu z 12 stycznia. Mniej więcej w tym samym czasie zaczął spadać kurs cyber_Folksa (w miesiąc spadł o 8 proc.). Stosunkowo najlepiej trzymał się kurs Vercomu, ale również jego akcjonariusze mają ujemną stopę zwrotu za ostatni miesiąc (-4,8 proc.). W trzy powiązane kapitałowo spółki uderzyła fala wyprzedaży spółek informatycznych, w szczególności działających w modelu oprogramowanie jako usługa (SaaS). Część inwestorów uznała, że nowe narzędzia AI zwiększające produktywność, wprowadzone przez start-upy takie jak OpenAI czy Anthropic, pozbawią pracy całe sektory. Zjawisko określono mianem AI Scare Trade oraz SaaSpokalipsy.

Więcej w: Szef Shopera: AI nie zastąpi SaaS. „Zachowanie wielu inwestorów irracjonalne" (dostęp płatny)

Puls Biznesu: AI w rekrutacji. Jak zaprojektować algorytm, który nie dyskryminuje

Decydenci często ulegają stronniczości, gdy emocje i uprzedzenia przesłaniają ich obiektywny osąd. Czy zatem nie warto powierzyć rekrutacji sztucznej inteligencji, która – jako wolna od uczuć – powinna gwarantować bezstronność? Nic bardziej mylnego. AI jedynie replikuje błędy i słabości ludzi, którzy ją projektują. Jak wydostać się z tej pułapki? W latach 30. i 40. XX w. nowojorskie plaże i parki były formalnie dostępne dla wszystkich – ale autobusy z biedniejszych dzielnic nie mogły tam dojechać. Wystarczyły niskie wiadukty na trasach prowadzących do plaż, by zmieściły się pod nimi wyłącznie auta osobowe należące do bogatszych Amerykanów. Dziś ten sam mechanizm powraca w algorytmach rekrutacyjnych: nie trzeba zakazu, żeby skutecznie wykluczać. Wystarczy odpowiednio zaprojektowana technologia. Najgroźniejsza pułapka polega na tym, że technologia daje decydentom poczucie obiektywności i wygodne alibi. To nie my odrzuciliśmy kandydata, ale system – usprawiedliwiają szefowie przedsiębiorstw oraz specjaliści ds. rekrutacji i HR. Tymczasem każdy algorytm ma wbudowane progi, kryteria i wartości – tak jak wiadukt ma określoną wysokość. Uczy się na danych historycznych, a te dane są zapisem wieloletnich nierówności, stereotypów i preferencji, które kiedyś uchodziły za standard, a dziś odstają od normy.

Więcej w: AI w rekrutacji. Jak zaprojektować algorytm, który nie dyskryminuje (dostęp płatny)

Puls Biznesu: Personalizacja ścieżek rozwoju z wykorzystaniem AI

W organizacji zatrudniającej dziesiątki tysięcy osób rozwój pracowników wymaga zarządzania ogromną liczbą danych, procesów i indywidualnych potrzeb. W Jeronimo Martins Polska – największym pracodawcy i firmie handlowej w kraju – kluczowym wyzwaniem stało się uporządkowanie informacji o kompetencjach i potencjale oraz dostarczenie menedżerom narzędzi, które realnie wspierają ich w decyzjach dotyczących rozwoju zespołów. Odpowiedzią na te potrzeby było stworzenie Platformy rozwojowej jAIn, wykorzystującej sztuczną inteligencję do planowania rozwoju i zarządzania talentami. Projekt Platformy rozwojowej jAIn, wykorzystującej sztuczną inteligencję do planowania rozwoju i zarządzania talentami, jest częścią szerszego ekosystemu procesów HR, obejmującego m.in. System Oceny Pracy i Planowania Rozwoju (SOP) oraz Performance Management Cycle (PMC). Platformę zbudowano jako bezpieczne środowisko pracy z danymi o pracownikach, zgodne z wymogami bezpieczeństwa i hostowane w chmurze. Jej funkcjonalności rozwijano wspólnie z zespołami HR, IT i bezpieczeństwa informacji oraz partnerem technologicznym.

Więcej w: Personalizacja ścieżek rozwoju z wykorzystaniem AI (dostęp płatny)

Puls Biznesu: AI w DNA organizacji: uwolniony potencjał pracowników

Nest Bank stworzył miejsce pracy, w którym sztuczna inteligencja stała się dla zespołu naturalnym partnerem, a nie tylko technologiczną nowinką. Organizacja wyprzedziła rynkowy hype, stawiając na budowę kultury innowacji, zanim stało się to powszechnym trendem. Cel był jasny: wydobyć potencjał ludzi i mądrze zwiększyć efektywność, unikając pułapki, w której z nowoczesnych rozwiązań korzysta tylko garstka entuzjastów. Dzięki temu dziś aż 74 proc. pracowników Nest Banku deklaruje, że AI realnie wspiera ich w codziennych zadaniach. Wyróżniony projekt Nest Banku wykracza poza standardową transformację cyfrową. Kluczem do sukcesu okazał się timing. Bank rozpoczął prace nad adaptacją GenAI bardzo wcześnie, dzięki czemu w 2024 r. dysponował już w pełni działającym, bezpiecznym środowiskiem. Jednak sama technologia to za mało. Od początku równie mocny nacisk kładziono na szkolenia, komunikację i praktyczne wsparcie pracowników w procesie zmiany. Strategia zakładała odciążenie ludzi z powtarzalnych zadań i przesunięcie ich uwagi tam, gdzie maszyna nie zastąpi człowieka.

Więcej w: AI w DNA organizacji: uwolniony potencjał pracowników (dostęp płatny)

Puls Biznesu: Creotech Quantum opublikował prospekt. Zbliża się jego debiut na GPW

Spółka zajmująca się technologiami kwantowymi opublikowała prospekt w związku z planem jej wydzielenia z Creotechu Instruments i samodzielnego debiutu na GPW. Już niebawem Creotech Instruments, największy polski producent satelitów notowany na Giełdzie Papierów Wartościowych (GPW), zakończy proces wydzielenia segmentu kwantowego do spółki Creotech Quantum i wprowadzi jej akcje do obrotu na głównym parkiecie. Komisja Nadzoru Finansowego zatwierdziła już prospekt złożony przez Creotech Quantum. Pierwszy dzień notowań akcji podziałowych na rynku regulowanym GPW planowany jest 17 kwietnia. Creotech Instruments rozpoczął działalność kwantową ponad dekadę temu. Natomiast spółka Creotech Quantum jako osobny byt powstała w czerwcu ubiegłego roku, a plan jej wydzielenia z Creotechu Instruments – pod koniec sierpnia. Największy polski producent satelitów skoncentruje się na działalności kosmicznej, natomiast Creotech Quantum będzie rozwijał technologie kwantowe. Akcjonariusze posiadający jedną akcję Creotechu Instruments otrzymają po podziale jeden walor spółki kwantowej. Celem podziału jest przyspieszenie komercjalizacji rozwijanych technologii kwantowych i większy dostęp do zewnętrznych źródeł finansowania, w tym dotacji. Z ofertą nie wiąże się pozyskanie nowego finansowania przez spółkę.

Więcej w: Creotech Quantum opublikował prospekt. Zbliża się jego debiut na GPW (dostęp płatny)

Parkiet: Telekomunikacyjne strategie na zakładkę

Francuski inwestor strategiczny Orange Polska ogłosił nowy strategiczny plan. Chociaż notowany w Warszawie telekom swój przedstawił zaledwie rok temu to kierunki obrane przez głównego akcjonariusza mogą mieć znaczenie także i w Polsce.

Więcej w: Telekomunikacyjne strategie na zakładkę (dostęp płatny)

Parkiet: Creotech Quantum publikuje prospekt. Co zrobić żeby mieć akcje nowej spółki?

Creotech dzieli biznes. Nowa kwantowa spółka właśnie opublikowała prospekt. Planowana data pierwszego notowania akcji podziałowych to 17 kwietnia. Akcje zostaną przydzielone akcjonariuszom automatycznie, za pośrednictwem KDPW.

Więcej w: Creotech Quantum publikuje prospekt. Co zrobić żeby mieć akcje nowej spółki? (dostęp płatny)

Rzeczpospolita: Internet pod kontrolą, czyli jak Putin odcina Rosjan od świata

Rosja przyspiesza proces odcinania kraju od globalnej sieci internetowej, podążając drogą Chin. To gwóźdź do trumny wolności słowa. Wyobraźmy sobie bibliotekę, w której zamiast listy „zakazanych” książek przy wejściu widnieje lista „dozwolonych” pozycji. I tylko po te książki można sięgać, cała reszta – niedostępna. Mniej więcej tak przyszłość internetu w Rosji opisywali tamtejsi eksperci z branży IT latem ubiegłego roku. Kreml od kilku lat testuje tzw. suwerenny internet i wszystko wskazuje na to, że proces ten jest na ostatniej prostej. Już niebawem Rosjanie będą mogli korzystać wyłącznie ze stron, komunikatorów i sieci społecznościowych, które znalazły się na tzw. białej liście – zaakceptowanych, dopuszczonych do użytku i kontrolowanych przez służby Kremla. Rosjanom pozostał jedynie Telegram, z którego korzysta około 100 mln ludzi, czyli ponad 70 proc. mieszkańców kraju. Wiele jednak wskazuje na to, że dni popularnego komunikatora w Rosji (założonego przez Pawła Durowa, który wyjechał z Rosji po aneksji Krymu w 2014 r.) są policzone. Z danych prorządowego kanału Baza wynika, że komunikator zostanie całkowicie zablokowany w Rosji już 1 kwietnia.

Więcej w: Internet pod kontrolą, czyli jak Putin odcina Rosjan od świata (dostęp płatny)

Rzeczpospolita: Można odroczyć e-księgę i JPK

Obowiązek prowadzenia elektronicznej księgi przychodów i rozchodów oraz wysyłania jej fiskusowi w formie Jednolitego Pliku Kontrolnego można przesunąć o rok. W jaki sposób? Trzeba przejść na kwartalny VAT. Termin upływa 25 lutego. Przedsiębiorcy, którzy nie palą się do cyfryzacji i zdradzania wszystkich tajemnic fiskusowi, mają ostatnią szansę na odroczenie nowych rygorów. Co ciekawe, żeby przesunąć obowiązki w PIT, muszą zmienić zasady rozliczania VAT. Przypomnijmy, że nowe zasady prowadzenia księgowości obowiązują od 1 stycznia 2026 r. Podatkową księgę przychodów i rozchodów oraz ewidencję środków trwałych trzeba prowadzić elektronicznie, a po zakończeniu roku przesłać je fiskusowi w formie Jednolitego Pliku Kontrolnego. Jak jednak pisaliśmy w „Rzeczpospolitej” z 21 października 2025 r. cyfryzacja w PIT wchodzi etapami. I zależy od rozliczeń VAT. Otóż w 2026 r. do prowadzenia elektronicznej księgi przychodów i rozchodów zobowiązani są przedsiębiorcy składający VAT-owski Jednolity Plik Kontrolny, ale tylko ci, którzy wysyłają deklaracje VAT co miesiąc.

Więcej w: Można odroczyć e-księgę i JPK (dostęp płatny)

Rzeczpospolita: AI, dane i retail media w centrum rozmów branży – Future Retail Congress 2026 za nami

400 uczestników, rozmowy o trendach, praktycznym wykorzystywaniu analityki danych i wszechobecnej AI, wzroście znaczenia platform i marketplace’ów – tak wyglądał tegoroczny Future Retail Congress, spotkanie liderów handlu, e-commerce, technologii oraz usług dla rynku. Konferencja, która odbyła się 16 lutego, pokazała, że transformacja retailu ma znaczący wpływ na sposób zarządzania całym biznesem – od planowania popytu i cen, przez logistykę, po budowanie doświadczeń klienta. W dyskusjach szczególnie wybrzmiała przewaga, wypracowywana coraz częściej poprzez konsekwencję w łączeniu procesów i danych. – Podczas Future Retail Congress było widać wyraźnie, że branża dojrzewa do podejścia systemowego: automatyzacja i sztuczna inteligencja przestały być osobnymi wyspami. Rozmawialiśmy o tym, jak przekładać algorytmy na decyzje, które realnie poprawiają wyniki – mówiła Edyta Kochlewska, redaktorka naczelna dlahandlu.pl.

Więcej w: AI, dane i retail media w centrum rozmów branży – Future Retail Congress 2026 za nami (dostęp płatny)

Rzeczpospolita: Autopay uruchamia Zero Delay Economy Hub. Czas na finanse w czasie rzeczywistym

Polski fintech stawia sprawę jasno: globalna infrastruktura finansowa musi działać w czasie rzeczywistym. Pokazał to wyraźnie podczas Leaders Forum w trakcie Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Autopay, europejski fintech specjalizujący się w zautomatyzowanych rozwiązaniach płatniczych, ogłosił uruchomienie Zero Delay Economy Hub. Premiera odbyła się podczas Leaders Forum powered by Poland – inicjatywy towarzyszącej Światowemu Forum Ekonomicznemu w Davos, która ma wzmacniać pozycję Polski w globalnej debacie o innowacjach i przywództwie. Idea stojąca za hubem jest prosta, ale ambitna. Świat przyspieszył, kapitał, dane i handel płyną non stop, przekraczając granice i strefy czasowe. Tymczasem infrastruktura finansowa wciąż działa według logiki świata wolniejszego i bardziej podzielonego. Zautomatyzowane transakcje, bieżące rozliczenia i systemy cyfrowe pracujące 24/7 – to już nie przyszłość. To wymogi, które rynek stawia tui teraz.

Więcej w: Autopay uruchamia Zero Delay Economy Hub. Czas na finanse w czasie rzeczywistym (dostęp płatny)

Gazeta Wyborcza: 15 sekund walki Toma Cruise'a z Bradem Pittem przeraziło Hollywood

Klip stworzony przez narzędzie sztucznej inteligencji należące do chińskiej firmy ByteDance wygląda jak kino – bardziej niż cokolwiek dotychczas od AI. Wystarczyło 15-sekundowe wideo – przedstawiające Toma Cruise'a i Brada Pitta toczących walkę wręcz na jakimś dachu o zmierzchu – aby w ciągu ostatnich kilku dni wywołać gwałtowne oburzenie w Hollywood. Oraz wielki strach. Szeroko rozpowszechniane wideo zostało stworzone przez irlandzkiego reżysera Ruairi Robinsona przy użyciu Seedance 2.0, potężnego narzędzia do generowania wideo opartego na sztucznej inteligencji, które należy do chińskiej firmy technologicznej ByteDance. Filmik zawiera wiele elementów charakterystycznych dla wysokobudżetowych hollywoodzkich produkcji: szerokie ujęcia kamery, choreografię scen kaskaderskich, dobre efekty dźwiękowe i stosowną muzykę.

Więcej w: 15 sekund walki Toma Cruise'a z Bradem Pittem przeraziło Hollywood (dostęp płatny)

Gazeta Wyborcza: Zrobiliśmy pańskiego „Misia" i co nam pan zrobi? Takie wykorzystanie AI to pastisz, czy nadużycie

Kultowa komedia w konwencji kina katastroficznego? Twórcy tłumaczą, że to miał być hołd dla Stanisława Barei. Irena Ochódzka czule tuli męża. Nagle w jej oczach pojawia się przerażenie. Przez okno zagląda monstrualny, drewniano-słomiany miś. W tle kultowy utwór śpiewany w oryginale przez Wacława Jarząbka: „Łubu dubu, łubu dubu, niech nam żyje prezes naszego klubu". Miś kroczy ulicami Warszawy, niszcząc wszystko, co napotka na swojej drodze. Ten krótki klip, wygenerowany przez sztuczną inteligencję, robi furorę w platformach społecznościowych. Odtworzono go już pół miliona razy.

Więcej w: Zrobiliśmy pańskiego „Misia" i co nam pan zrobi? Takie wykorzystanie AI to pastisz, czy nadużycie (dostęp płatny)

Gazeta Wyborcza: AI to nie jedyne zagrożenie rynku pracy. Roboty mogą zabierać pracę równie skutecznie

Czy to możliwe, żeby do 2035 roku polskich magazynierów zastąpiły roboty? Polska logistyka stoi przed momentem, który jeszcze kilka lat temu brzmiał jak science fiction. Raport firmy Navigal (projektuje zaplecze informatyczne dla e-commerce) pokazuje, że połowa badanych szefów firm e-commerce i logistycznych uważa, że w ciągu dekady człowiek niemal całkowicie zniknie z procesów logistycznych. A jakby tego było mało, aż 39 proc. menedżerów chce wprowadzić autonomiczne pojazdy i roboty do magazynów już w ciągu pięciu lat. Jeśli więc dane z raportu uznać za miarodajne, trzeba przyjąć, że branża jest dziś w momencie przejścia. Pytanie brzmi, w którą stronę przechyli się szala: czy w stronę 51 proc. respondentów, którzy widzą przyszłość bez ludzi w magazynach, czy w stronę pozostałych 49 proc. którzy uważają, że udział człowieka zawsze pozostanie kluczowy.

Więcej w: AI to nie jedyne zagrożenie rynku pracy. Roboty mogą zabierać pracę równie skutecznie (dostęp płatny)

PATRONAT