Dziennik Gazeta Prawna: Końcowe odliczanie przed ofertą SpaceX. Elon Musk ma szansę zostać bilionerem
W największej w historii sprzedaży akcji przed giełdowym debiutem (IPO) spółka zamierza pozyskać przynajmniej 80 mld dolarów. Nie ma formalnych przeszkód, żeby zapis w ofercie SpaceX mogli złożyć polscy inwestorzy.Jak wynika z opublikowanego w środę 20 maja prospektu emisyjnego, jedna z najbardziej zaawansowanych technologicznie firm na świecie, z siedzibą w teksańskim mieście Starbase (Baza Gwiezdna) czy ulicy Rakietowej (Rocket Road), na początku czerwca rozpocznie roadshow, w trakcie którego będzie przekonywać inwestorów do kupna swoich akcji. Spółka zamierza sprzedać akcje o wartości 80 mld dolarów lub wyższej. Na 12 czerwca planowany jest giełdowy debiut na rynku Nasdaq. Rekord sprzedaży akcji przed giełdowym debiutem (IPO) należy od 2019 roku do specjalizującego się w produkcji ropy Saudi Aramco. Saudyjska firma sprzedała inwestorom akcje za 29 mld dolarów. Eksperci szacują wartość rynkową SpaceX po debiucie na przynajmniej 1,5 bln dolarów. Firma znajdzie się około 10. miejsca wśród największych spółek notowanych na giełdach. Najważniejszym źródłem przychodów SpaceX nie jest jednak działalność związana z lotami w kosmos, ale usługa dostępu do szerokopasmowego internetu, realizowana za pośrednictwem satelitów. Licząca 9,6 tys. "Starlinków" sieć umieszczonych na niskiej okołoziemskiej orbicie, miała na koniec marca 10,6 mln klientów w 164 państwach. Tylko ten rodzaj działalności SpaceX jest rentowny. W 2025 r. Starlink miał 11,4 mld dol. przychodów i 7,2 mld dol. zysku EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację). Spółka zamierza w najbliższej przyszłości umieścić na orbicie 15 tys. satelitów nowej generacji, poprawiając i rozszerzając ofertą związaną z łącznością satelitarną.
Więcej w: Końcowe odliczanie przed ofertą SpaceX. Elon Musk ma szansę zostać bilionerem (dostęp płatny)
Puls Biznesu: Cyberprzestępcy mają groźnego pomocnika. Gra on jednak na dwie strony
Sztuczna inteligencja nie tylko pisze perfekcyjnie zredagowane wiadomości mejlowe. Potrafi skutecznie oszukiwać systemy zabezpieczeń i imitować pocztę wysłaną z bezpiecznego źródła. Nadzieja w tym, że jest bronią obosieczną - pomaga w walce z przestępcami. Jeszcze kilka lat temu phishing można było rozpoznać stosunkowo łatwo. Podejrzany adres nadawcy, łamana polszczyzna, dziwny link, błędy ortograficzne. To już przeszłość. AI radykalnie zmienia krajobraz cyberzagrożeń. Pomaga cyberprzestępcom pisać perfekcyjne wiadomości, automatycznie profilować ofiary, opracowywać złożone kampanie phishingowe omijające systemy zabezpieczeń w firmach, budować fałszywe strony internetowe niemal nie do odróżnienia od oryginałów, tworzyć dipfejki głosowe i wideo. Ta sama technologia daje firmom nowe narzędzia obrony: inteligentne wykrywanie anomalii, automatyczne blokowanie ataków czy analizę podejrzanych treści w czasie rzeczywistym. To wyścig zbrojeń – i właśnie trwa jego najbardziej intensywna faza.
Więcej w: Cyberprzestępcy mają groźnego pomocnika. Gra on jednak na dwie strony (dostęp płatny)
Puls Biznesu: Fałszywa rekłama – jak poznać, że to oszustwo?
Fałszywe inwestycje, sklepy internetowe i reklamy do złudzenia przypominające komunikaty legalnych marek. Cyberprzestępcy coraz częściej wykorzystują sztuczną inteligencję do tworzenia kampanii phishingowych, które wyglądają profesjonalnie i skutecznie wykorzystują emocje użytkowników. W trzech pierwszych kwartałach 2025 r. Polacy stracili na oszustwach przelewowych ponad 500 mln zł. Zatrzymaj się. Jeżeli to czytasz, to prawdopodobnie zachęciła cię do tego atrakcyjna oferta, która wyglądała jak reklama. To nie był przypadek, a element kampanii edukacyjnej PKO Banku Polskiego „Rekłamy – reklamy, które kłamią”. Chcemy pokazać, jak łatwo dziś przyciągnąć uwagę w sieci i jak naturalną reakcją jest kliknięcie w taką treść. To działanie ma wyłącznie charakter edukacyjny – nie wiąże się ze zbieraniem ani wykorzystywaniem danych. Coraz więcej oszustw zaczyna się właśnie od profesjonalnie przygotowanej „Rekłamy” – często inwestycji lub sklepu – wyświetlanej w mediach społecznościowych i portalach. Samo kliknięcie zazwyczaj nie jest niebezpieczne, ale często jest wstępem do sytuacji, w której łatwo popełnić błąd.
Więcej w: Fałszywa rekłama – jak poznać, że to oszustwo? (dostęp płatny)
Puls Biznesu: cyber_Folks połączy się z Shoperem. Chce trafić na radary dużych inwestorów
Akcjonariusze Shopera dostaną nowo wyemitowane akcje cyber_Folksa. Połączenie ma uprościć strukturę grupy, zapewnić jej wyższy free float, płynność i kapitalizację. Integracji będzie towarzyszył nowy program motywacyjny.
Więcej w: cyber_Folks połączy się z Shoperem. Chce trafić na radary dużych inwestorów (dostęp płatny)
Puls Biznesu: Szczodrość klientów i zielona energia ciągną wyniki Cyfrowego Polsatu
Klienci telewizyjno-medialnej grupy są coraz bardziej skłonni do wydawania pieniędzy. To ciągnie w górę wskaźnik ARPU i wyniki finansowe. Do tego segment OZE wykonał skok jakościowy. Nowa strategia już w drodze.
Więcej w: Szczodrość klientów i zielona energia ciągną wyniki Cyfrowego Polsatu (dostęp płatny)
Puls Biznesu: Google: wykorzystanie sztucznej inteligencji w ciągu roku wzrosło siedmiokrotnie
Działalność Google'a w obszarze sztucznej inteligencji (AI) dynamicznie się rozwija. W ciągu ostatniego roku potencjał w zakresie AI wzrósł siedmiokrotnie. Jest on napędzany m.in. przez silną pozycję w chmurze i model generatywnej AI Gemini. W tym samym okresie akcje firmy zdrożały o 130 proc. Spółka macierzysta Google'a ujawniła, co jest głównym motorem napędowym jej wzrostu: sztuczna inteligencja. W ciągu zaledwie jednego roku wykorzystanie usług AI wzrosło prawie siedmiokrotnie – z 480 bilionów tokenów do nieco ponad 3,2 kwadrylionów tokenów (jedynka i 24 zera). Tokeny stanowią podstawową jednostkę mocy obliczeniowej na przykład w chatbotach. Jeden token odpowiada około trzem czwartym słowa. – Nigdy nie wyobrażałem sobie, że powiem o kwadrylionach w przemówieniu, a jednak tak się stało – stwierdził Sundar Pichai, dyrektor generalny Google'a podczas corocznej konferencji programistów „I/O”, donosi Business Insider. Wzrost jest napędzany przez szeroką gamę usług Google'a – od coraz bardziej opartej na sztucznej inteligencji usługi wyszukiwania po chmurę obliczeniową Google Cloud. Jak wynika z wpisu na firmowym blogu, gigant technologiczny ma obecnie 375 klientów, z których każdy wykorzystał w zeszłym roku co najmniej bilion tokenów. Według dyrektora generalnego spółki jej pięć głównych usług, w tym YouTube, Gmail i przeglądarka Chrome, mają obecnie ponad 3 miliardy użytkowników na całym świecie. Jednocześnie liczba użytkowników asystenta AI Gemini wzrosło ponad dwukrotnie – z 400 do 900 milionów miesięcznie, co pozwoliło Google'owi uzyskać przewagę nad stworzonym przez OpenAI modelem Chat GPT. Ponadto umowa dotycząca opracowanych przez Google procesorów graficznych TPU, konkurujących z Nvidią, jest postrzegana jako nowy motor wzrostu.
Więcej w: Google: wykorzystanie sztucznej inteligencji w ciągu roku wzrosło siedmiokrotnie (dostęp płatny)
Parkiet: Dwie giełdowe spółki połączą siły. Jednorożec na horyzoncie
cyber_Folks i Shoper planują fuzję. Ma to umocnić pozycję grupy na rynku technologii e-commerce oraz uprościć strukturę organizacyjną. Kapitalizacja połączonego podmiotu będzie zbliżona do około 1 mld dol. czyli do symbolicznej wartości określającej jednorożce.
Więcej w: Dwie giełdowe spółki połączą siły. Jednorożec na horyzoncie (dostęp płatny)
Parkiet: Twórca ChatGPT coraz bliżej giełdowego debiutu. Może być wart 850 mld dol.
OpenAI, spółka kontrolowana przez Sama Altmana, może wkrótce złożyć poufny prospekt emisyjny. Szykuje się ona do wielkiego debiutu giełdowego. OpenAI przygotowuje się do poufnego złożenia szkicu prospektu emisyjnego IPO już w piątek, gdyż firma szykuje się do jednego z największych debiutów giełdowych w historii – potwierdziła telewizja CNBC. Wcześniej o szykowanym prospekcie doniósł „Washington Post”. Ta wiodąca spółka z branży sztucznej inteligencji, wyceniana przez inwestorów prywatnych na ponad 850 mld dol., współpracuje z bankami m.in. Goldman Sachs i Morgan Stanley w celu przygotowania wniosku w najbliższych dniach lub tygodniach – podało źródło zaznajomione ze sprawą, które prosiło o zachowanie anonimowości ze względu na poufny charakter informacji. „W ramach normalnego nadzoru korporacyjnego regularnie oceniamy różne opcje strategiczne” – oświadczył przedstawiciel OpenAI. „Naszym priorytetem pozostaje realizacja celów operacyjnych.”
Więcej w: Twórca ChatGPT coraz bliżej giełdowego debiutu. Może być wart 850 mld dol. (dostęp płatny)
Parkiet: Hossa AI w cieniu jastrzębiego Fedu
Wbrew makroekonomicznym przeciwnościom hossa wciąż znajduje solidne oparcie w postaci bezprecedensowego rozwoju sztucznej inteligencji. Amerykańska Rezerwa Federalna wysłała globalnym inwestorom czytelny sygnał ostrzegawczy, przypominając, że batalia z podwyższoną inflacją wciąż pozostaje nierozstrzygnięta. Z opublikowanych zapisków z ostatniego posiedzenia FOMC wyłania się obraz rosnącej niepewności, potęgowanej przez przeciągający się konflikt na Bliskim Wschodzie oraz uporczywą presję cenową w sektorze energetycznym. Część decydentów otwarcie zasygnalizowała obawy przed zakotwiczeniem się niekorzystnych trendów, wskazując na konieczność utrzymania restrykcyjnej polityki pieniężnej przez znacznie dłuższy czas, niż wcześniej zakładano. Choć ta jastrzębia retoryka nie wywołała na giełdach nerwowej wyprzedaży, dowodząc sporej odporności rynków akcji, to szybko znalazła swoje odzwierciedlenie na rynku długu. Rosnące rentowności obligacji skarbowych przypominają o trwającym zacieśnianiu warunków finansowych, tworząc wymagające i pełne wyzwań otoczenie dla ryzykownych aktywów.
Więcej w: Hossa AI w cieniu jastrzębiego Fedu (dostęp płatny)
Rzeczpospolita: Kochana, jak możemy uratować kulturę przed AI?
58 proc. Amerykanów z pokolenia Z – mówi w majowym „Znaku” Jowita Michalska – „chciałoby cofnąć się do czasów przed internetem, gdy nie byliśmy wszyscy »podłączeni do sieci«”. Andy Bernard (w tej roli Ed Helms) w serialu „The Office” jest refleksyjny: „Chciałbym wiedzieć, że żyję w starych dobrych czasach, zanim się skończą”. Barbara Hollender rozmawiała niedawno z reżyserem koreańskiego thrillera „Bez wyjścia” (to brutalna satyra na współczesny rynek pracy, a głównym bohaterem filmu jest doświadczony menedżer w firmie papierniczej – polecam). Park Chan-wook, bo o nim mowa, powiedział mojej redakcyjnej koleżance: Jestem człowiekiem o tradycyjnych upodobaniach. Tak naprawdę to do dzisiaj muzyki słucham najchętniej z płyt winylowych. Swoje pomysły zapisuję nie w komputerze, lecz długopisem na kartkach papieru.
Więcej w: Kochana, jak możemy uratować kulturę przed AI? (dostęp płatny)
Rzeczpospolita: SpaceX ujawnia sekrety działalności przed wielką ofertą akcji
Spółka kosmiczna Elona Muska złożyła u regulatora dokumenty w ramach przygotowań do gigantycznego debiutu giełdowego. Firma OpenAI, kontrolowana przez Sama Altmana i stojąca za ChatGPT, też robi poważny kroku ku ofercie akcji. Firma SpaceX złożyła długo oczekiwane dokumenty w amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), dając inwestorom pierwszy wgląd w imperium kosmiczne Elona Muska. Wynika z nich, że spółka celuje w wycenę 1,75 bln dol. W ubiegłym roku miała stratę netto 4,9 mld dol. przy przychodach rzędu 18,7 mld dol. Tym samym całkowite straty spółki od momentu jej założenia przekroczyły 40 mld dol. Firma Muska intensywnie inwestuje w rozwój rakiety nowej generacji, konstelację satelitów oraz technologie sztucznej inteligencji. Jej nakłady kapitałowe wyniosły w ubiegłym roku 20,7 mld dol. Spółka, która jest największym i najbardziej znanym na świecie producentem rakiet oraz posiada rozległe kontrakty z rządem USA, złożyła poufny wniosek o IPO już w zeszłym miesiącu. Pozwoliło to na okres przeglądu regulacyjnego przed upublicznieniem szczegółów. „Naszą misją jest budowa systemów i technologii niezbędnych do uczynienia życia multiplanetarnym, zrozumienia prawdziwej natury wszechświata oraz niesienia światła świadomości ku gwiazdom” – oświadczyła SpaceX w złożonych dokumentach.
Więcej w: SpaceX ujawnia sekrety działalności przed wielką ofertą akcji (dostęp płatny)
Rzeczpospolita: Internetowa zbiórka charytatywna – kto ma prawo do marki?
Zbiórki prowadzone w internecie potrafią w krótkim czasie przerodzić się w medialne marki. Gdy zyskują skalę i popularność, pojawia się kluczowe pytanie: kto ma prawa do ich nazwy i identyfikacji? Internetowe zbiórki charytatywne coraz częściej przybierają formę wydarzeń, które swoją skalą bardziej przypominają produkcje medialne niż tradycyjne akcje dobroczynne. Dobrym przykładem jest niezwykle głośna w ostatnim czasie viralowa zbiórka zorganizowana przez środowisko Łatwogang na rzecz Fundacji Cancer Fighters. W krótkim czasie zaangażowano miliony odbiorców, setki twórców i wygenerowano środki liczone w setkach milionów złotych. Kluczowa jest nie tylko skala zbiórki, ale jej forma – rozpoznawalna nazwa, identyfikacja wizualna, powtarzalny format transmisji czy nawet dedykowane utwory muzyczne – jak w przypadku zaangażowania Bedeoes. W efekcie powstaje kompleksowy projekt komunikacyjny, który zaczyna funkcjonować jak marka – rozpoznawalna, powtarzalna i zdolna do dalszego „życia” poza samym wydarzeniem. W tym momencie pojawia się pytanie o charakterze prawnym – kto kontroluje oznaczenia, które ten fenomen tworzą?
Więcej w: Internetowa zbiórka charytatywna – kto ma prawo do marki? (dostęp płatny)
Rzeczpospolita: Wojna pędzi światłowodem
Pierwszy atak hakerski finansowany przez obce mocarstwo został wykryty w 1986 r. z powodu... 75 centów. Wtedy nikt nie przypuszczał, jak duży może to być problem. Dziś już wiemy, że cyberprzestrzeń to nowe pole walki. W niemieckim mieście Celle w pobliżu Hanoweru Clifford Stoll występował jako świadek w sprawie ataku hakerskiego. W przerwie rozprawy odwiedził toaletę, gdzie stanął twarzą w twarz z młodym mężczyzną o nazwisku Markus Hess – hakerem, którego przez niemal rok ścigał online. – Wiesz, co mi robisz? – zapytał wściekły Hess. – Sprawisz, że trafię do więzienia. – Nic nie rozumiesz – odpowiedział Stoll i po prostu wyszedł z łazienki, by po chwili kontynuować zeznania przeciwko grupie hakerów. Hess za włamania otrzymał wyrok 20 miesięcy więzienia w zawieszeniu, a wszystko z powodu 75 centów. Historia zaczyna się równo 40 lat temu. W 1986 r. Clifford Stoll był astronomem, przygotowanym do projektowania optyki teleskopów i badania odległych gwiazd. Niestety, grant na jego badania skończył się i Clifford stracił zajęcie. Na szczęście dla Stolla i naszej opowieści zamiast stracić pracę, został przeniesiony do piwnicy, do centrum komputerowego, gdzie pracował jako administrator systemów Lawrence Berkeley National Laboratory (LBNL). Był załamany. Czuł się jak na wygnaniu. Na szczęście dwa dni później szef zlecił mu wyjaśnienie rozbieżności w płatnościach za 9-sekundowy zdalny dostęp do komputera w kwocie... 75 centów.
Więcej w: Wojna pędzi światłowodem (dostęp płatny)