Przegląd prasy, piątek

Dziennik Gazeta Prawna: Rewolucja AI: biznesowe współzawodnictwo czy starcie mocarstw?

Kto właściwie stoi za rozwojem technologii sztucznej inteligencji? Czy są to hiper-turbo korporacje z grupy GAFAM (Google/Alphabet – Amazon – Facebook/Meta – Apple – Microsoft)? Czy raczej rządy Ameryki oraz (z drugiej strony) Chin? A może oni wszyscy działają wspólnie i w porozumieniu? Mówiąc „sztuczna inteligencja”, końcowy użytkownik ma oczywiście na myśli bardzo konkretne narzędzia. To tzw. modele fundamentalne uczenia maszynowego lub głębokiego. Dzięki premii pierwszeństwa po odpaleniu na szeroką skalę swojego ChatGPT w roku 2023 dominującą pozycję na tym rynku utrzymuje nadal kalifornijska firma OpenAI z ok. 700 mln unikalnych użytkowników. Na drugim miejscu jest Gemini Google’a (200 mln). A potem peleton z pozostałymi graczami, takimi jak: Grok Elona Muska, Claude firmy Anthropic, Copilot Microsoftu. Wszystkie te modele zostały stworzone przez korporacje amerykańskie. Jedyną znaczącą alternatywą w rozumieniu geograficznym są chińskie propozycje: DeepSeek, Moonshot AI oraz Qwen od giganta sprzedaży internetowej Alibaby. Te produkty spoczywają jednak na dwóch innych warstwach, bez których o sztucznej inteligencji nie byłoby nawet mowy. Pierwsza z nich to poziom hiperskalowania, czyli wielkie centra danych, na których algorytmy AI uczą się oraz trenują i w których faktycznie znajdują pożywienie potrzebne do przetrawienia zadań, które stawiają przed nimi codziennie setki milionów użytkowników. Ten segment jest znacznie bardziej skoncentrowany i zdominowany przez wielkie amerykańskie koncerny internetowe – Amazon (Amazon Web Services), Microsoft (platforma chmurowa Azure) i Google Cloud.

Więcej w: Rewolucja AI: biznesowe współzawodnictwo czy starcie mocarstw? (dostęp płatny)

Dziennik Gazeta Prawna: Zbyt duży, by upaść. Jak Elon Musk uzależnił od siebie rządy i stał się ikoną skrajnej prawicy

Muskizm wyrasta ze splotu pociągających opowieści o przyszłości i realnych przełomów technologicznych. Na to nakłada się symbioza z państwem. Musk zapewnia kolejnym administracjom coraz tańsze starty satelitarne. Wpisuje się w zieloną politykę energetyczną Baracka Obamy, a dla Donalda Trumpa rozwija zasilany AI system namierzania celów wojskowych. – Musk wyróżnia się na tle innych liderów Doliny Krzemowej. W ostatnich 20 latach ludzie tacy jak Mark Zuckerberg, Larry Page i Siergiej Brin wypracowali model kumulowania zysków, który nie wymagał ogromnych nakładów kapitałowych. Tworzyli aplikacje i platformy, a użytkownicy sami generowali dane, które można było sprzedawać reklamodawcom. To błyskotliwy pomysł na biznes: sprawiasz, że inni ludzie dla ciebie zarabiają. Klienci de facto stają się twoimi pracownikami. W erze Web 2.0 więzi z państwami narodowymi wydawały się coraz słabsze, a to sprzyjało pielęgnowaniu tych wszystkich fantazji o ucieczce i życiu w cyfrowej chmurze. Obywatele Facebooka i Instagrama mieli tworzyć coś na kształt nowej wspólnoty politycznej, niezależnej od miejsca zamieszkania i przynależności narodowej. Wyjątkowość Muska polega na tym, że jego przedsięwzięcia wymagają zaangażowania ogromnych zasobów państwa i społeczeństwa. O ile Zuckerberg mógł twierdzić, że jego misją jest łączenie ludzi i uczynienie świata lepszym miejscem, o tyle celem Muska jest – jak pisze w prospekcie emisyjnym SpaceX – zbudowanie międzyplanetarnej cywilizacji oraz „rozszerzenie światła świadomości aż do gwiazd”. Warunkiem powodzenia tego projektu jest jego powszechna akceptacja. Aby można było zrealizować plan przewidujący ponad stukrotne zwiększenie miesięcznej liczby startów rakiet, rządy musiałyby się mu podporządkować i usunąć stojące mu na drodze przeszkody. Potrzeba by nie tylko gigantycznych nakładów inwestycyjnych, lecz także przyjaznych ustawodawców i organów regulacyjnych. Bogactwo Muska jest częścią spektaklu perswazji – mówi Quinn Slobodian, profesor historii międzynarodowej na Uniwersytecie Bostońskim. Autor książek Hayek's Bastards Race, Gold, IQ, and the Capitalism of the Far Right, Crack-Up Capitalism Market Radicals and the Dream of a World Without Democracy i Globalists The End of Empire and the Birth of Neoliberalism.

Więcej w: Zbyt duży, by upaść. Jak Elon Musk uzależnił od siebie rządy i stał się ikoną skrajnej prawicy (dostęp płatny)

Puls Biznesu: Venture capital dla każdego. Fundusz AIP Seed przetrze szlak na giełdzie

Spółka zarządzająca funduszem venture capital AIP Seed zmierza na GPW. Jeśli debiut się powiedzie, będzie jednym z pierwszych notowanych funduszy VC w Polsce i jednym z niewielu w Europie. Za firmą stoją znane biznesowe nazwiska, m.in. Kulczyk i Wejchert. Inwestorzy giełdowi będą mieli szansę oswoić się z rynkiem VC, rządzącym się własnymi prawami. Polacy trzymają prawie połowę aktywów w gotówce i na depozytach. Aktywniejsi kupują nieruchomości, akcje lub obligacje. Na rynku venture capital inwestują nieliczni. Efekt? Polska od lat jest w unijnym ogonie pod względem wartości takich inwestycji per capita. W regionie CEE jednak Polska była w 2025 r. największym rynkiem VC. Odpowiadała za 39 proc. całkowitej wartości inwestycji i 29 proc. transakcji. Mimo to wartość inwestycji VC w skali roku nigdy nie przebiła bariery 4 mld zł (do statystyk wliczane są również założone przez Polaków potęgi, takie jak ElevenLabs czy Iceye). – System VC w Polsce działa, ale na obecnym etapie wciąż za mało inwestujemy w polskie spółki AI i rzadko podejmujemy ryzyko wspierania dobrych założycieli startupów na wczesnym etapie. Jeśli chcemy wygrać dekadę AI, musimy inwestować w rodzime talenty i testować ich rozwiązania z tutejszymi graczami – uważa Dariusz Żuk, założyciel AIP Seed. Inwestowanie w start-upy poprzez fundusze VC wiąże się dziś z wysokim progiem wejścia. Zwykle inwestorzy prywatni (tzw. LP – limited partners) muszą wyłożyć od kilkuset tysięcy złotych wzwyż. Barierą jest też perspektywa zamrożenia kapitału na 10-12 lat. Funduszu notowany na głównym rynku GPW ma to zmienić.

Więcej w: Venture capital dla każdego. Fundusz AIP Seed przetrze szlak na giełdzie (dostęp płatny)

Puls Biznesu: Gigafabryka w Opolu za prawie 7 mld zł jednak powstanie? Projekt z rekordowym grantem chce zrealizować Kinterra Capital

Kanadyjski fundusz Kinterra Capital chce zrealizować bateryjny gigaprojekt w Opolu, który zawisł na włosku, gdy zbankrutował inwestor - amerykański Ascend Elements. Szuka partnera strategicznego, który mu w tym pomoże.

Więcej w: Gigafabryka w Opolu za prawie 7 mld zł jednak powstanie? Projekt z rekordowym grantem chce zrealizować Kinterra Capital (dostęp płatny)

Puls Biznesu: AI ponownie napędza technologię. Inwestorzy czekają na kluczowe dane o inflacji

Czwartkowa sesja na Wall Street zapowiada się pod znakiem wyraźnej poprawy nastrojów w sektorze technologicznym. Kontrakty terminowe na Nasdaq mocno rosną po bardzo dobrych wynikach i prognozach Micron Technology oraz Qualcomma, które potwierdziły utrzymujący się boom inwestycyjny związany ze sztuczną inteligencją. Jednocześnie inwestorzy pozostają ostrożni przed publikacją najważniejszego dla Rezerwy Federalnej wskaźnika inflacji PCE, który może wpłynąć na oczekiwania dotyczące dalszej ścieżki stóp procentowych w USA. Przed rozpoczęciem czwartkowych notowań kontrakty na amerykańskie indeksy wyraźnie zyskują. Na około dwie godziny przed startem handlu na rynku kasowym futures na Nasdaq 100 rosły o ponad 2 proc., podczas gdy kontrakty na S&P 500 zwyżkowały o około 0,63 proc., a na Dow Jones Industrial Average o 0,18 proc. Głównym motorem wzrostów są wyniki spółek związanych z rynkiem półprzewodników. Akcje Micron Technology rosną w handlu przedsesyjnym o kilkanaście procent po publikacji wyników kwartalnych przewyższających oczekiwania analityków. Producent pamięci poinformował również o bardzo silnym popycie na rozwiązania wykorzystywane w infrastrukturze sztucznej inteligencji. Firma ujawniła, że klienci zakontraktowali już układy pamięci o wartości 22 mld dolarów. Silne prognozy przedstawił także Qualcomm, którego akcje zwyżkują o ponad 10 proc. po podniesieniu długoterminowych prognoz dotyczących przychodów z działalności niezwiązanej z rynkiem smartfonów. Optymizm rozlał się na cały sektor technologiczny. Mocno drożeją również akcje SanDisk, Western Digital, Seagate Technology oraz innych producentów układów scalonych.

Więcej w: AI ponownie napędza technologię. Inwestorzy czekają na kluczowe dane o inflacji (dostęp płatny)

Parkiet: BNPL napędza e‑commerce i redefiniuje zachowania finansowe klientów

Płatności odroczone (Buy Now, Pay Later, w skrócie BNPL) to dziś znak czasów: klik, kupione, zapłacisz później. Obraz rynku jest jednak ciekawszy – BIK pokazuje cztery typy klientów, między którymi zachodzą zaskakujące migracje, mimo pozornej stabilności postaw.

Więcej w: BNPL napędza e‑commerce i redefiniuje zachowania finansowe klientów (dostęp płatny)

Parkiet: Rynek e-commerce rośnie. Pomaga mu technologia

E-handel stanowi w Polsce już prawie 10 proc. całej sprzedaży i ma duży potencjał wzrostu. Paliwem dla rynku są nowe technologie, w tym sztuczna inteligencja.

Więcej w: Rynek e-commerce rośnie. Pomaga mu technologia (dostęp płatny)

Rzeczpospolita: Cyfrowy filtr na big techy

Rząd pracuje nad mechanizmem kontroli technologii kupowanych przez państwo, który ograniczy ryzyko uzależnienia od gigantów. Pomysł popierają rodzime firmy. Eksperci mają uwagi. Zaawansowane chipy, chmura obliczeniowa, modele AI, oprogramowanie komputerów czy systemy cyberbezpieczeństwa – dostęp do nich jednym ruchem wyłączyć może wąska grupa państw i podmiotów po drugiej stronie globu. Mówiąc wprost: big techy i technologiczne mocarstwa, jak Chiny czy Stany Zjednoczone, zyskały potężną cyfrową siłę nacisku. Polska ma jednak plan, by zerwać te technologiczne łańcuchy. Rządowy pomysł, a właściwie koncepcja zarekomendowana przez działającą przy premierze Radę Przyszłości, już zyskuje szerokie poparcie rodzimego biznesu. Eksperci mają jednak uwagi. Chodzi o „test suwerenności technologicznej”, który premier Donald Tusk zapowiedział na 16. edycji Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie. Ma to być systemowe podejście do projektów technologicznych kupowanych lub współfinansowanych przez państwo pod kątem ryzyka uzależnienia cyfrowego od globalnych dostawców oraz zachowania kontroli nad własnymi danymi.

Więcej w: Polski biznes chce testu suwerenności (dostęp płatny)

Rzeczpospolita:  Rynek e-commerce rośnie. Pomaga mu technologia

E-handel stanowi w Polsce już prawie 10 proc. całej sprzedaży i ma duży potencjał wzrostu. Paliwem dla rynku są nowe technologie, w tym sztuczna inteligencja. Sprzedaż detaliczna w maju 2026 r. była wyższa niż przed rokiem o 3 proc., a w porównaniu z kwietniem 2026 r. nastąpił spadek o 1,7 proc. Z kolei e-handel wzrósł w maju o 9,9 proc. Jego udział w sprzedaży ogółem poszedł w górę rok do roku o 0,4 pkt proc., do 9,2 proc. Był wyższy niż miesiąc wcześniej (8,6 proc.). Eksperci oceniają, że dane GUS za maj potwierdzają dobrą sytuację sektora handlowego, zwłaszcza w e-handlu. Paweł Peryga, menedżer w Univio, zwraca uwagę, że już wcześniej majowy odczyt Base Index (ukazujący kondycję e-handlu) sygnalizował, że wzrost sprzedaży internetowej wynika przede wszystkim z większej liczby zamówień i wyższej aktywności zakupowej konsumentów, a nie ze wzrostu cen. A to wskazuje na realne ożywienie konsumpcji. Z danych GUS wynika, że w 2025 r. 69,7 proc. osób dokonywało zakupów przez internet, wobec 67,4 proc. rok wcześniej. Najczęściej w sieci zamawiamy odzież i obuwie. Z raportu Gemiusa wynika, że najczęściej wybieraną formą dostawy są automaty paczkowe.

Więcej w: Rynek e-commerce rośnie. Pomaga mu technologia (dostęp płatny) 

Rzeczpospolita: Wyścig zbrojeń w cyberprzestrzeni

Cyberbezpieczeństwo w dobie AI to nieustanny wyścig zbrojeń. O tym, dlaczego manipulacja konsumentem pozostaje najskuteczniejszą bronią przestępców oraz jak biometria behawioralna zmienia zasady gry, mówi Przemysław Kulesza, dyrektor Departamentu Cyberbezpieczeństwa Alior Banku. – Wyzwania, przed którymi stoimy, są w dużej mierze podobne do tych sprzed lat, choć zmienia się technologia. Sztuczna inteligencja oczywiście rewolucjonizuje rynek i generuje nowe typy zagrożeń, ale fundamentem ataków wciąż pozostaje phishing oraz, co jeszcze istotniejsze, bezpośrednia manipulacja płatnikiem. Większość oszukańczych transakcji nie jest wykonywana przez hakerów, którzy włamali się do systemu, ale przez samych klientów, którzy ulegli socjotechnice. Raport NBP za ostatni rok wskazuje, że kwota transakcji oszukańczych w polskim sektorze bankowym wyniosła 800 mln zł. Aż 60–70 proc. z nich to efekt manipulacji, gdzie przestępca wcale nie musi kraść loginu czy hasła – wystarczy, że zadzwoni i wywrze na ofierze presję czasu – podkreśla.

Więcej w: Wyścig zbrojeń w cyberprzestrzeni (dostęp płatny)

Rzeczpospolita:  Wdrażanie AI w praktyce

AI w organizacji to nie tylko technologia, ale przede wszystkim zarządzanie ryzykiem, odpowiedzialnością i zgodnością z prawem Menedżerowie, którzy chcą wprowadzić rozwiązania z zakresu AI w swoich firmach lub instytucjach, powinni dobrze przemyśleć ten proces i już na tym etapie podjąć odpowiednie działania, aby w przyszłości uniknąć błędów.

Więcej w:  Wdrażanie AI w praktyce (dostęp płatny)

Rzeczpospolita: AI Act wszedł w życie. Polskie firmy wciąż nie wiedzą, że łamią prawo

Od 2 lutego 2025 r. unijne rozporządzenie o sztucznej inteligencji stało się częścią obowiązującego porządku prawnego. Nie jest już projektem ani zapowiedzią regulacyjną. To bezpośrednio stosowane prawo unijne, którego naruszenie może skutkować karami sięgającymi 35 mln euro lub 7 proc. światowego obrotu przedsiębiorstwa. W rozmowach z zarządami spółek coraz częściej dostrzegam ten sam problem. Przedsiębiorstwa wdrażają rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji w obszarach rekrutacji, obsługi klienta, marketingu czy analityki biznesowej, ale jednocześnie zakładają, że obowiązki wynikające z AI Act zaczną ich dotyczyć dopiero po uchwaleniu polskiej ustawy albo w momencie pełnego wejścia w życie rozporządzenia. To błędne założenie. Część przepisów AI Act obowiązuje już od lutego 2025 r., a przedsiębiorcy podlegają im niezależnie od stanu krajowych prac legislacyjnych. AI Act jest rozporządzeniem unijnym, a więc aktem stosowanym bezpośrednio we wszystkich państwach członkowskich. Oznacza to, że obowiązki wynikające z rozporządzenia nie są uzależnione od przyjęcia krajowych przepisów wykonawczych. Polska ustawa o systemach sztucznej inteligencji, która ma określić strukturę krajowego nadzoru oraz powołać właściwy organ regulacyjny, nadal pozostaje na etapie prac legislacyjnych. Nie zmienia to jednak faktu, że przedsiębiorcy już dziś podlegają obowiązującym przepisom unijnym.

Więcej w: AI Act wszedł w życie. Polskie firmy wciąż nie wiedzą, że łamią prawo (dostęp płatny)

Rzeczpospolita: Shadow IT i Shadow AI w firmie – zagrożenia prawne i obowiązki pracodawcy

Pracownicy coraz częściej sięgają po własne narzędzia cyfrowe, nie zawsze uwzględniając konsekwencje prawne ich użycia. Shadow IT i Shadow AI stają się realnym wyzwaniem dla firm. Powszechność korzystania przez pracowników z narzędzi AI jest w obecnym czasie bezdyskusyjna. Wraz z rosnącą świadomością technologiczną, której sprzyja także wymiana pokoleniowa na rynku pracy, zwiększa się także chęć korzystania z narzędzi ułatwiających codzienną pracę. Dodatkową motywacją do poszukiwania ułatwień wśród dostępnych narzędzi informatycznych jest wszechobecna presja na produktywność i maksymalizację wydajności czasu spędzanego na wykonywaniu danego zadania oraz automatyzację procesów. Wiele firm wprowadza i z powodzeniem stosuje narzędzia oparte na sztucznej inteligencji. Takie wdrożenie jednak nie zawsze przebiega w sposób bezbłędny. Nierzadko już na długo przed tym pracownicy korzystają z wybranych przez siebie narzędzi i często robią to nieświadomi zagrożeń z tym związanych. Takie zjawisko określa się jako Shadow IT – czyli korzystanie przez personel danej organizacji z narzędzi, które nie zostały przez tę organizację zatwierdzone. Zjawisko to niesie ze sobą szereg pozornie niegroźnych ryzyk dla organizacji. Często mamy do czynienia ze zjawiskiem Shadow IT przy korzystaniu z oprogramowania rozwiązującego bardzo podstawowe potrzeby, jak np. aplikacja do robienia notatek, obsługi e-mail, przesyłania dokumentów, „czyszczenia” pamięci komputera.

Więcej w: Shadow IT i Shadow AI w firmie – zagrożenia prawne i obowiązki pracodawcy (dostęp płatny)

Rzeczpospolita: AI wspiera analizę danych satelitarnych i automatyzuje procesy

Sztuczna inteligencja przestaje być jedynie narzędziem wspierającym analityków. Coraz częściej staje się fundamentem nowoczesnych systemów przetwarzania danych satelitarnych, umożliwiając szybsze decyzje, trafniejsze prognozy i skuteczniejsze zarządzanie zasobami. To technologia, która już dziś redefiniuje sposób obserwacji świata z orbity. Jeszcze kilka lat temu interpretacja obrazów z orbity wymagała zaangażowania dużych zespołów analityków, którzy ręcznie przeglądali zdjęcia i porównywali je z wcześniejszymi zapisami. Dziś znaczną część tych zadań przejmują algorytmy AI, które potrafią w ciągu kilku sekund przetworzyć ogromne zbiory danych, wykryć zmiany i wskazać anomalie. Skala informacji pozyskiwanych przez współczesne satelity jest ogromna. Każdego dnia generowane są terabajty danych obejmujących zdjęcia wysokiej rozdzielczości, obrazy radarowe, pomiary temperatury, wilgotności, zanieczyszczeń powietrza czy aktywności geologicznej.

Więcej w: AI wspiera analizę danych satelitarnych i automatyzuje procesy (dostęp płatny)

Rzeczpospolita: Dual-use: technologie dla kosmosu, bezpieczeństwa i gospodarki

Technologie dual-use, czyli rozwiązania o podwójnym zastosowaniu, odgrywają coraz większą rolę we współczesnej gospodarce, sektorze bezpieczeństwa oraz przemyśle kosmicznym. To innowacje, które mogą być wykorzystywane zarówno w zastosowaniach cywilnych, jak i wojskowych. Jeszcze do niedawna kojarzono je głównie z zaawansowaną elektroniką, systemami komunikacji czy technologiami satelitarnymi. Dziś ich znaczenie jest znacznie szersze i obejmuje obszary, takie jak sztuczna inteligencja, robotyka, analiza danych, cyberbezpieczeństwo czy technologie autonomiczne. Znaczenie technologii dual-use rośnie wraz z postępującą cyfryzacją i coraz silniejszym przenikaniem się sektorów cywilnego i obronnego. Rozwiązania opracowywane pierwotnie na potrzeby wojska coraz częściej znajdują zastosowanie w biznesie i usługach publicznych. Jednocześnie technologie rozwijane komercyjnie są adaptowane do celów związanych z bezpieczeństwem państwa, ochroną infrastruktury krytycznej czy działaniami strategicznymi. Szczególne znaczenie technologie podwójnego zastosowania mają w sektorze kosmicznym. Współczesna infrastruktura satelitarna jest jednym z najlepszych przykładów przenikania się interesów cywilnych, gospodarczych i obronnych.

Więcej w: Dual-use: technologie dla kosmosu, bezpieczeństwa i gospodarki (dostęp płatny)

Rzeczpospolita: Infrastruktura przyszłości. Nowoczesne lotniska, cyfryzacja i rozwój infrastruktury lotniczej

Infrastruktura przyszłości. Nowoczesne lotniska, cyfryzacja i rozwój infrastruktury lotniczej
26 czerwca 2026 | Polska Kosmiczna + Komunikaty | rp.pl Sektor lotniczy przechodzi dziś jedną z największych transformacji w swojej historii. Dynamiczny wzrost ruchu pasażerskiego, rozwój nowych technologii oraz rosnące wymagania dotyczące bezpieczeństwa i efektywności operacyjnej sprawiają, że lotniska przestają być jedynie punktami obsługi podróżnych. Coraz częściej stają się zaawansowanymi technologicznie centrami logistycznymi, opartymi na cyfryzacji, automatyzacji i inteligentnym zarządzaniu infrastrukturą.

Więcej w: Infrastruktura przyszłości. Nowoczesne lotniska, cyfryzacja i rozwój infrastruktury lotniczej (dostęp płatny)

Gazeta Wyborcza: Odwet Mety za podatek cyfrowy. Nowe opłaty uderzą w kampanie reklamowe w Europie

W odpowiedzi na nowe regulacje Meta zaczyna doliczać od 2 do 5 proc. do kosztów kampanii reklamowych. Podwyżki dotkną również polskie firmy. Meta (właściciel Facebooka i Instagrama) poinformowała o wprowadzeniu dodatkowej opłaty za wyświetlanie reklam w krajach, które wprowadziły podatek cyfrowy. To od 2 do 5 proc. w zależności od kraju, dokładnie tyle, ile dany kraj planuje ściągnąć od Mety w ramach tej daniny. Chociaż na liście na razie nie ma Polski, to reklamodawcy z Polski też mogą zostać objęci dodatkową opłatą. Ma to związek z tym, że Meta pobiera dodatkową opłatę w zależności do kraju, w którym wyświetlane są reklamy, nie w którym znajduje się firma. Czyli jeśli firma z Polski wyświetla reklamy Polakom w Wielkie Brytanii, to zapłaci dodatkowo 2 proc.

Więcej w: Odwet Mety za podatek cyfrowy. Nowe opłaty uderzą w kampanie reklamowe w Europie (dostęp płatny)