Dziennik Gazeta Prawna: Istnieje jeszcze świat poza AI. Jak sztuczna inteligencja wpływa na gospodarkę?
Chipflacja, zwolnienia i boom inwestycyjny... Najbardziej namacalnym elementem całej dyskusji o wpływie AI na gospodarkę są potężne inwestycje w nowe moce obliczeniowe. W tej nowej rzeczywistości rynki zachowują się, jakby poza sztuczną inteligencją nie było już dziedzin wartych zainwestowania. Gdy brytyjski bank Standard Chartered ogłosił zmniejszenie zatrudnienia o ponad 7 tys. na rzecz zwiększenia wykorzystania sztucznej inteligencji, spotkał się z krytyką stylu, w jaki zostało to przekazane. Inne firmy wykorzystują argument AI, aby ograniczyć przerost zatrudnienia sprzed kilku lat i jednocześnie wskazać na podążanie za głównym trendem technologicznym. Jeden z dostawców rozwiązań AI reklamował się hasłem głoszącym, że po skorzystaniu z jego rozwiązań firmy już nigdy nie będą musiały zatrudniać pracowników. Część przedsiębiorstw woli nie używać argumentu o zastępowalności pracowników przez algorytmy, aby nie wzburzyć załogi i opinii publicznej. Tyle że nikt nie inwestowałby setek miliardów dolarów w AI, gdyby nie chciał obniżyć kosztów z tytułu zatrudniania ludzi. Najwięcej komentarzy odnośnie do roli AI płynie ze strony firm amerykańskich, ponieważ to tam powstają najbardziej zaawansowane modele oraz infrastruktura, a biznes mocno stawia na zastosowanie nowej technologii. Za decyzjami o zwolnieniach stoją zamiary zwiększenia produktywności. Produktywność to wartość pracy przypadająca na jedną jednostkę pracy, np. na godzinę. Wystarczy zmniejszyć liczbę pracowników i przepracowanych godzin przy takiej samej wartości wykonanej pracy i już problem rozwiązany. Jeśli jednak chodzi o źródła wzrostu produktywności, to obraz jest daleki od wyrazistości. W ekonomii trudno wskazać wpływ pojedynczego czynnika na wyniki całej gospodarki. I tak wpływ AI na rynek pracy jest trudny do jednoznacznego określenia, bo jednocześnie zachodzą inne procesy dotyczące siły roboczej – zmiany demograficzne, zaostrzenie polityk migracyjnych czy rewolucja w polityce handlowej.
Więcej w: Istnieje jeszcze świat poza AI. Jak sztuczna inteligencja wpływa na gospodarkę? (dostęp płatny)
Puls Biznesu: Niemiecki foodtech tworzy w Warszawie globalny hub AI. Zacznie od 100 etatów
Przyciągamy zaawansowane projekty AI globalnych firm. Niemiecki gigant HelloFresh buduje w Warszawie hub technologiczny, mimo że jego produkt nie przyjął się na naszym rynku. Chce, by polscy inżynierowie rozwijali rozwiązania dla milionów klientów na całym świecie.
Więcej w: Niemiecki foodtech tworzy w Warszawie globalny hub AI. Zacznie od 100 etatów (dostęp płatny)
Puls Biznesu: Grupa Nowa Era kupiła platformę językową. „Fluentbe wnosi wyjątkowe kompetencje”
Koncern edukacyjno-medialny Sanoma przejął wszystkie udziały w polskiej platformie językowej Fluentbe. Transakcję zrealizowała spółka Nowa Era, która wchodzi w skład grupy. Polska firma ma ponad 26 mln zł rocznych przychodów i obsługuje kilkadziesiąt tysięcy uczniów. Fińska Sanoma kupiła 100 proc. udziałów we Fluentbe. Grupa działa w kilkunastu krajach. W Polsce jest obecna od blisko 20 lat przez firmy Nowa Era i Vulcan. Transakcję zakupu polskiej platformy zrealizowała spółka córka z grupy, czyli Nowa Era, a udziały sprzedali założyciele firmy oraz fundusze inwestycyjne. W ubiegłym roku Miłosz Ryniecki, który założył Fluentbe z Jackiem Perkowskim, mówił na łamach PB o poszukiwaniach inwestora strategicznego. – Chcielibyśmy mocniej zaistnieć na rynku B2B z naszym nowym produktem oraz kontynuować ekspansję na rynki zagraniczne – mówił Miłosz Ryniecki. Spółka Fluentbe, której współzałożycielem jest Miłosz Ryniecki, wciąż prowadzi zajęcia z lektorami, jednak od dwóch lat funkcjonuje przede wszystkim jako platforma online. Inwestora udało się ostatecznie znaleźć. Fluentbe to platforma do nauki języków obcych. Oferuje kursy dla firm i klientów indywidualnych. Obsługuje ponad 40 tys. uczniów i współpracuje z ponad tysiącem lektorów. Roczne przychody firmy przekraczają 26 mln zł. Grupa chce też szerzej korzystać ze sztucznej inteligencji. Fluentbe wdrożyło ją już w swoich procesach edukacyjnych. Nauczyciel ma w nich jednak nadal odgrywać główną rolę. Nad dalszym rozwojem platformy będzie czuwał operator Vulcan z Grupy Nowa Era.
Więcej w: Grupa Nowa Era kupiła platformę językową. „Fluentbe wnosi wyjątkowe kompetencje” (dostęp płatny)
Puls Biznesu: Hakerzy nie idą na urlop
Podczas gdy polski biznes odlicza dni do letniego wypoczynku, w cyberprzestępczym podziemiu trwa mobilizacja do czyszczenia firmowych kont. Lipiec i sierpień to statystycznie jedne z najtrudniejszych miesięcy dla działów bezpieczeństwa IT w polskich przedsiębiorstwach. Wysokie temperatury za oknem i myśl o zbliżających się wyjazdach skutecznie obniżają czujność pracowników w biurze. Wykorzystują to bezwzględnie cyberprzestępcy. Co kluczowe, hakerzy rzadko marnują siły na forsowanie zaawansowanych zapór ogniowych (firewalli). Zamiast tego celują bezpośrednio w ludzi: zmęczonych upałami pracowników na zastępstwach, którzy nagle zostali przygnieceni podwójną liczbą obowiązków i procedur. Letnie ataki na biznes opierają się na precyzyjnie dawkowanej socjotechnice, w której główną rolę grają dwa mechanizmy psychologiczne: poczucie pilności oraz autorytet. Scenariusze realizowane przez przestępców w tym okresie idealnie wpisują się w wakacyjny klimat. Klasykiem stała się już „faktura last minute” – do działu księgowości trafia wiadomość z informacją o rzekomej zaległości za usługi marketingowe lub rezerwację eventu wakacyjnego. Groźba natychmiastowego odcięcia świadczeń w krytycznym momencie zmusza zastępców do szybkiego działania z pominięciem standardowych procedur weryfikacji.
Więcej w: Hakerzy nie idą na urlop (dostęp płatny)
Parkiet: Biały Dom chce udziałów w OpenAI. Sam Altman oferuje 5 proc. firmy
Twórca ChatGPT i Waszyngton mogą wejść w historyczny sojusz. Sam Altman proponuje przekazanie części OpenAI do nowego publicznego funduszu majątkowego. Gra toczy się o gigantyczne pieniądze i unikanie drakońskich regulacji. Warta ponad 850 mld dol. firma, będąca liderem rewolucji generatywnej sztucznej inteligencji, złożyła administracji Donalda Trumpa propozycję bez precedensu. Jak donosi „Financial Times”, twórcy ChatGPT zaoferowali Waszyngtonowi dobrowolne przekazanie 5 proc. swoich udziałów. Zważywszy na wycenę spółki z jej marcowej rundy finansowania, pakiet ten jest obecnie wart zawrotne 42,6 mld dol.
Więcej w: Biały Dom chce udziałów w OpenAI. Sam Altman oferuje 5 proc. firmy (dostęp płatny)
Parkiet: Sztuczna inteligencja zmienia oblicze branży ropy i gazu
Więcej w: Sztuczna inteligencja zmienia oblicze branży ropy i gazu (dostęp płatny)
Rzeczpospolita: Pełnomocnik skarcony za błędy AI
Bezrefleksyjne wykorzystanie sztucznej inteligencji do sporządzania pism procesowych przez pełnomocnika to brak profesjonalizmu – uznał NSA. To jedno z pierwszych orzeczeń, w których Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) tak jednoznacznie odnosi się do coraz powszechniejszego zjawiska wykorzystywania narzędzi sztucznej inteligencji w pracy prawników. Na pierwszy rzut oka sprawa dotyczyła pobocznej kwestii procesowej. Konkretnie chodziło o odmowę wstrzymania wykonania decyzji fiskusa w zakresie VAT zaskarżonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) w Łodzi. W lutym 2026 r. sąd odmówił skarżącemu uwzględnienia wniosku o udzielenie takiej ochrony tymczasowej na czas procesu. Doszedł bowiem do przekonania, że nie wykazano przesłanek, które uzasadniałyby wstrzymanie wykonania decyzji. Pełnomocnik podatnika nie dawał za wygraną. Złożył zażalenie na postanowienie WSA. Domagał się jego uchylenia i wstrzymania wykonania zaskarżonej decyzji do czasu rozpoznania skargi.
Więcej w: Pełnomocnik skarcony za błędy AI (dostęp płatny)
Rzeczpospolita: e-Doręczenia zastępują e-PUAP – nowe zasady odwołań do KIO
Od 13 marca 2026 r. odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej i zgłoszenia przystąpienia do postępowania odwoławczego w formie elektronicznej składa się wyłącznie przez e-Doręczenia. Nowe przepisy porządkują także dalszą korespondencję w sprawie, m.in. zasady wskazywania adresów do doręczeń oraz obieg dokumentów zawierających dane wrażliwe. Od 13 marca 2026 r. obowiązuje nowe brzmienie części przepisów działu IX ustawy z 11 września 2019 r. – Prawo zamówień publicznych oraz nowych regulacji wykonawczych dotyczących postępowania odwoławczego przed Krajową Izbą Odwoławczą (KIO). Zmiany weszły w życie na podstawie ustawy z 21 maja 2025 r. o zmianie niektórych ustaw w celu deregulacji prawa gospodarczego i administracyjnego oraz doskonalenia zasad opracowywania prawa gospodarczego oraz rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z 12 marca 2026 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie postępowania przy rozpoznawaniu odwołań przez Krajową Izbę Odwoławczą (Rozporządzenie odwoławcze). Najbardziej praktyczna zmiana dotyczy elektronicznego kanału wnoszenia odwołania i zgłoszenia przystąpienia do postępowania odwoławczego. W postępowaniach odwoławczych objętych nowym stanem prawnym takie pisma, jeżeli są składane elektronicznie, wnosi się wyłącznie na adres do doręczeń elektronicznych UZP przy użyciu publicznej usługi rejestrowanego doręczenia elektronicznego, czyli przez system e-Doręczeń. Nadal pozostaje dopuszczalna forma pisemna, ale w nowych sprawach nie przewidziano już możliwości skutecznego wniesienia odwołania albo przystąpienia przez ePUAP.
Więcej w: e-Doręczenia zastępują e-PUAP – nowe zasady odwołań do KIO (dostęp płatny)
Rzeczpospolita: Elitarne AI w Warszawie, cyfrowy paraliż na prowincji
Gdy NASK sięga po najpotężniejszą cyberbroń AI, Polskę zalewa fala ataków ransomware i DDoS, a lokalne zakłady komunalne i szpitale rezygnują z dotacji na ochronę, bo nie mają kim ani za co łatać wykrytych „dziur”. NASK dołączył do ścisłej światowej elity, zyskując – jako jeden z niewielu krajów na świecie – dostęp do rewolucyjnego modelu GPT-5.5 Cyber od OpenAI. Ta cyfrowa tarcza ma automatycznie wykrywać i naprawiać luki w krajowych systemach. Pracy nie zabraknie, bo Ministerstwo Cyfryzacji alarmuje o kolejnych „incydentach bezpieczeństwa komputerowego”. Sygnały, które płyną z Połączonego Centrum Operacyjnego Cyberbezpieczeństwa, sprawiły, że pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa (funkcję tę pełni minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski) wydał rekomendacje dotyczące ochrony przed atakami DDoS oraz ransomware. Wyspecjalizowany model GPT-5.5 Cyber został przekazany NASK bezkosztowo w ramach prestiżowego programu Government Trusted Access for Cyber, stanowiącego kluczowy element globalnej inicjatywy Daybreak, rozwijanej przez OpenAI. Projekt ten stawia sobie za cel odwrócenie dotychczasowej asymetrii sił w sieci poprzez wyposażenie zweryfikowanych obrońców (tzw. blue teams) w narzędzia wyprzedzające działania zorganizowanych grup przestępczych.
Więcej w: Elitarne AI w Warszawie, cyfrowy paraliż na prowincji (dostęp płatny)
Rzeczpospolita: Ostrożnie z AI przy tworzeniu marki
AI ułatwia tworzenie nazw i logotypów, ale zwiększa ryzyko powielania istniejących rozwiązań. W efekcie przedsiębiorca może nieświadomie naruszyć cudze prawa. Sztuczna inteligencja jest coraz częściej wykorzystywana przez przedsiębiorców, także przy tworzeniu nazw, logotypów i znaków towarowych.
Więcej w: Ostrożnie z AI przy tworzeniu marki (dostęp płatny)
Gazeta Wyborcza: Superhaker w rękach NASK. Polscy cyberobrońcy zyskali potężną broń od OpenAI
Sztuczna inteligencja od OpenAI zyskała zdolność samodzielnego planowania i przeprowadzania zaawansowanych cyberataków. - Dzięki niej zyskujemy czas - mówi w rozmowie z serwisem Wyborcza.biz dr Radosław Nielek, dyrektor NASK. OpenAI w maju udostępnił ChatGPT 5,5 w wersjach dla cyberobrońców, nazwanych Cyber albo Trusted Access for Cyber. Różnica jest zasadnicza - do Trusted Access mogą dołączyć firmy i specjaliści. Ich wnioski muszą być zaakceptowane przez OpenAI. A do ChatGPT 5,5 Cyber dostęp mogą mieć wyłącznie kluczowi partnerzy oraz operatorzy infrastruktury krytycznej. To model, który nie blokuje się przy trudnych tematach i pozwala na testowanie cyberataków. Firmy i eksperci mogą swobodnie rozmawiać o złośliwym oprogramowaniu, analizować podejrzany kod, pisać raporty z podatności i uczyć się o cyberatakach. Ale już organizacje takie jak NASK mogą dodatkowo tworzyć działające exploity, generować złośliwy kod do testów i automatycznie przeprowadzać symulacje cyberataków na żywo. Właśnie tego typu "superhakera" od kilku miesięcy testuje NASK. O korzyściach i zagrożeniach rozmawiamy z dyrektorem NASK dr. Radosławem Nielkiem.
Więcej w: Superhaker w rękach NASK. Polscy cyberobrońcy zyskali potężną broń od OpenAI (dostęp płatny)