Dziennik Gazeta Prawna: Estoński CIT znów na wirażu
Planowana przez Ministerstwo Finansów zmiana definicji ukrytych zysków w estońskim CIT ma ograniczyć niejawne wypłaty dla wspólników i podmiotów powiązanych. Dla spółek oznacza ryzyko opodatkowania tego samego zysku najpierw klasycznym CIT, potem ryczałtem. Zapowiadana przez Ministerstwo Finansów zmiana definicji tzw. ukrytych zysków, od których „estońska” spółka płaci podatek, będzie oznaczać de facto podwójne opodatkowanie – najpierw spółka zapłaci klasyczny CIT w momencie sprzedaży, a następnie, po przejściu na estoński ryczałt – uiści go po raz drugi od tego samego zysku, lecz wypłaconego w ukrytej formie. Cel jest oczywisty – odstręczyć od ukrytych wypłat na rzecz wspólników i innych osób powiązanych. Przy jawnych (dywidendach) w dalszym ciągu nie będzie podwójnego opodatkowania. Kierunek jest zrozumiały, ciekawe jednak, czym się to zakończy. Czy estoński CIT nie powieli losu wielu innych podatkowych preferencji, o których nikt już nawet nie pamięta? Sytuacja powtarza się niemal za każdym razem: najpierw z rozmachem, ceremonialnie ogłasza się podatkowe poluzowanie (wiadomo: deregulacja, odbiurokratyzowanie gospodarki itd.), by niedługo potem szukać sposobu na to, jak dokręcić śrubę. Trudno zgadnąć, co stoi za pierwszą decyzją – silna potrzeba sukcesu, brak wyobraźni, a może coś więcej? Podatki to, wiadomo, materia polityczna. Kierunek wyznaczają politycy. Dobrze byłoby jednak, żeby, zanim coś ogłoszą, najpierw dobrze przeanalizowali, co zamierzają wprowadzić. Gdy tego nie robią, z łatwością narażają się na podejrzenie, że postępują celowo, ze świadomością przyszłych konsekwencji. A to już zarzut największego kalibru.
Więcej w: Estoński CIT znów na wirażu (dostęp płatny)
Dziennik Gazeta Prawna: Telefon zaufania: latem dzieci dzwonią częściej. Powód nie jest oczywisty
Dane telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111 pokazują, że młode osoby coraz częściej szukają wsparcia w sytuacjach, z którymi trudno jest im poradzić sobie samodzielnie. Już pierwszy tydzień wakacji przyniósł znaczny wzrost statystyk. W tygodniu od 27 czerwca do 3 lipca 2026 r. odebrano 822 telefony, podczas gdy średnia tygodniowa liczba połączeń w 2026 r. do 26 czerwca wynosiła 678. Oznacza to wzrost o 21,2 proc. W tym samym czasie odbyło się 360 rozmów na czacie, wobec średniej wynoszącej 406 tygodniowo w okresie od początku roku do 26 czerwca. Liczba rozmów na czacie była więc niższa o 11,3 proc. Ciekawie wygląda porównanie z analogicznym okresem ubiegłego roku. Od 28 czerwca do 4 lipca 2025 r. telefon zaufania odebrał 796 połączeń i przeprowadził 427 rozmów na czacie. W porównywalnym okresie 2026 r. liczba telefonów wzrosła o 3,3 proc., natomiast liczba rozmów na czacie spadła o 15,7 proc. W całym 2025 r. młodzi ludzie kontaktowali się z telefonem zaufania 116 111 średnio 217 razy dziennie. Co ważne, do liczby tej wliczają się wszystkie kanały kontaktu – połączenia telefoniczne, rozmowy na czacie oraz wiadomości e-mail. Jak podkreśla Karolina Sendal z zespołu psychoedukacji i komunikacji w Programie Pomocy Telefonicznej, pełnych statystyk za okres letni 2026 r. jeszcze nie ma. Na razie nic nie wskazuje jednak na to, aby częstotliwość kontaktów była wyższa od średniej z 2025 roku, wówczas młodzi ludzie kontaktowali się z telefonem zaufania średnio 217 razy dziennie.
Więcej w: Telefon zaufania: latem dzieci dzwonią częściej. Powód nie jest oczywisty (dostęp płatny)
Dziennik Gazeta Prawna: Elon Musk zbiedniał. Kursy SpaceX i Tesli spadają
Najbogatszy człowiek na świecie ma szansę przeprowadzić największą w historii transakcję kapitałową, łącząc kontrolowane przez siebie firmy. W ten sposób wycena jego aktywów zbliży się do 2 bilionów dolarów. Niedawno Musk stał się pierwszym bilionerem. Akcjonariusze spółek Elona Muska nie mają ostatnio powodów do zadowolenia. W tym roku notowania akcji produkującej samochody elektryczne Tesli obniżyły się o 25 proc. i są najniższe od ponad 12 miesięcy. Kurs akcji SpaceX, specjalizującego się w transporcie kosmicznym, łączności satelitarnej i sztucznej inteligencji, jest o ponad 10 proc. niższy niż na pierwszej giełdowej sesji przed dwoma miesiącami. Gdy w czerwcu SpaceX zadebiutował na rynku Nasdaq, po przeprowadzeniu największej w historii pierwszej oferty publicznej akcji (IPO), z której spółka pozyskała ostatecznie 85,7 mld dol., wycena majątku Elona Muska przekroczyła bilion dolarów. Obecnie aktywa pochodzącego z RPA przedsiębiorcy mają wartość ok. 800 mld dolarów. Spadek notowań SpaceX poniżej ceny z oferty publicznej (135 dol.) nie jest wielkim zaskoczeniem, biorąc pod uwagę wyniki finansowe spółki. Firma wyceniana jest na rynku na niemal 1,8 bln dol., co daje jej miejsce w pierwszej dziesiątce na świecie, biorąc pod uwagę kapitalizację notowanych na giełdach przedsiębiorstw. W tym gronie SpaceX jest jedyną spółką, która przynosi straty. Wśród pozostałych największych firm, głównie czołowych amerykańskich korporacji technologicznych, regułą są najlepsze wyniki finansowe w historii.
Więcej w: Elon Musk zbiedniał. Kursy SpaceX i Tesli spadają (dostęp płatny)
Dziennik Gazeta Prawna: AI wchodzi do kampanii wyborczej. W USA narasta sprzeciw wobec technologii
Sztuczna inteligencja coraz mocniej wchodzi do amerykańskiej polityki. Przed listopadowymi wyborami do Kongresu kandydaci mierzą się z rosnącym sprzeciwem wobec centrów danych, obawami o miejsca pracy i bezpieczeństwo nowych modeli. Tymczasem branża AI wydaje dziesiątki milionów dolarów, by wpłynąć na to, kto będzie tworzył regulacje dla tej technologii. Regulacja sztucznej inteligencji może stać się najważniejszym tematem wyborów prezydenckich w USA w 2028 r. – przewiduje nowojorski think tank Council on Foreign Relations. „Możliwości AI rosną wykładniczo i dopiero niedawno zaczęły wpływać na codzienne życie. Nawet jeśli obecne tempo rozwoju się utrzyma, do wyborów w 2028 r. najlepsze modele AI będą 250 razy bardziej zaawansowane niż te dzisiejsze. Wywołane tym zakłócenia będą głębokie i w wielu przypadkach dotkną wyborców osobiście” – pisał już w majowej analizie Chris McGuire, analityk specjalizujący się w nowych technologiach. Na pierwsze oznaki tego politycznego starcia nie trzeba jednak czekać dwa lata. Przed listopadowymi wyborami do Kongresu (tzw. Midterms) wśród Amerykanów rosną obawy związane z rozwojem AI i potrzebną do niego infrastrukturą. Szczególne emocje budzi budowa centrów danych, które zużywają olbrzymie ilości energii elektrycznej i wody. Złoszczą one mieszkańców, którzy obawiają się wzrostu rachunków za prąd, wysychania lokalnych ujęć wody i wzrostu zanieczyszczeń. Według badania Instytutu Gallupa aż 71 proc. Amerykanów sprzeciwia się budowie centrów danych AI w swojej okolicy. Opór ten nie ma zresztą wyraźnie partyjnego charakteru: przeciwko takim inwestycjom opowiada się 75 proc. Demokratów i 63 proc. Republikanów.
Więcej w: AI wchodzi do kampanii wyborczej. W USA narasta sprzeciw wobec technologii (dostęp płatny)
Puls Biznesu: Jest porozumienie w rodzinie i biznesach Zygmunta Solorza. Czy miliarder wróci do spółek?
Głośne urodziny Zygmunta Solorza we Florencji poprzedziło wstępne porozumienie z dziećmi w sprawie dalszego udziału i wsparcia miliardera w głównych spółkach grupy – wynika z nieoficjalnych informacji PB.
Więcej w: Jest porozumienie w rodzinie i biznesach Zygmunta Solorza. Czy miliarder wróci do spółek? (dostęp płatny)
Parkiet: Norweski fundusz zarabia na technologii. Postawił też na Allegro