Potrzebujemy ustawy, która określi elektroniczną postać oryginału aktu notarialnego, jego moc prawną, zasady wydawania wypisów i archiwizacji oraz sposób działania w razie awarii. Najpierw należy jednak wyjaśnić, co rozumiemy przez pełną cyfryzację, bo musi ona oznaczać, że każda czynność będzie dokonywana w pełni przez internet – mówi Tomasz Karłowski, prezes Rady Izby Notarialnej w Warszawie. Jak zauważa, cyfryzacja nie musi ona oznaczać, że każda czynność będzie dokonywana przez internet, a strony przestaną odwiedzać kancelarie. Dla mnie oznacza ona przede wszystkim objęcie całego procesu bezpiecznym obiegiem elektronicznym: od pozyskania danych z urzędowych źródeł, przez przygotowanie i podpisanie aktu, aż po przekazanie informacji do właściwych rejestrów oraz wieloletnie przechowywanie oryginału aktu notarialnego. – Mamy już duże doświadczenie w korzystaniu z technologii. Posługujemy się elektronicznymi księgami wieczystymi, przesyłamy wnioski do sądów, stosujemy podpisy elektroniczne i rozwijamy system rejestrów notarialnych. Funkcjonują między innymi Rejestr Spadkowy, Notarialny Rejestr Testamentów oraz CREWAN, w którym umieszczane są określone wypisy elektroniczne. Systemy notarialne wymieniają również dane z CEIDG oraz z sądami wieczystoksięgowymi. Nie zaczynamy więc od zera – wskazuje Karłowski.
Dziennik Gazeta Prawna: Pseudonimizacja bez RODO? Firmy mogą nie wiedzieć, czy przetwarzają dane osobowe
Irlandzka prezydencja zaproponowała zmiany w RODO, na skutek których dane pseudonimizowane – w pewnych sytuacjach – nie byłyby już uważane za dane osobowe. Stanowisko w tej sprawie państwa członkowskie mają zająć w najbliższy piątek, 25 września. Przeciwko pomysłowi wypowiedziały się już organizacje pozarządowe i prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. – Proponowany przepis może prowadzić do zbyt szerokiego wyłączenia danych poddanych pseudonimizacji z zakresu pojęcia danych osobowych – alarmuje w rozmowie z DGP prezes UODO Mirosław Wróblewski. A Katarzyna Szymielewicz, prezes Fundacji Panoptykon, komentuje, że jeśli omawiana zmiana zostanie wprowadzona, różni szemrani pośrednicy z branży reklamy behawioralnej będą śmiali się w twarz regulatorom, organom takim jak UODO, i organizacjom, które tropią ich nadużycia. Chodzi o propozycję dodania do RODO art. 25a, zgodnie z którym dane pseudonimizowane nie byłyby w ogóle uważane za dane osobowe (a więc objęte ochroną wynikającą z RODO) tak długo, jak administrator nie będzie miał możliwości samodzielnego zidentyfikowania podmiotu danych, a w sytuacji, gdy będzie przekazywał dane dalej – gdy nie będzie podejrzewał, że ich bezpośredni odbiorca będzie w stanie takiej identyfikacji dokonać. Zmiana ma zostać wprowadzona w ramach Digital Omnibusa – pakietu uproszczeń przepisów cyfrowych, m.in. RODO. Dane pseudonimizowane to informacje o osobie, które zmieniono tak, że nie da się ich przypisać do konkretnego człowieka bez użycia dodatkowych danych. – „Pseudonim” w praktyce oznacza zarówno identyfikator śledzący, ID użytkownika, numer rejestracyjny pojazdu, jak i numer PESEL/ubezpieczenia społecznego – tłumaczy w rozmowie z DGP Max Schrems, założyciel Europejskiego Centrum Praw Cyfrowych Noyb.
Dziennik Gazeta Prawna: Człowiek kontra algorytm. Co zmienia unijna dyrektywa o pracy platformowej?
Zamawiamy obiad przez aplikację, wzywamy samochód jednym kliknięciem, zlecamy tłumaczenie, sprzątanie albo drobną naprawę przez internet. Za wygodą klientów stoją jednak ludzie, których warunki pracy często wyznacza nie przełożony, lecz algorytm. To algorytm przydziela zlecenia, oblicza wynagrodzenie, ocenia aktywność, a czasami ogranicza dostęp do aplikacji. Już niedługo będzie jednak podlegał ograniczeniom przewidzianym w dyrektywie platformowej. Unia Europejska postanowiła uporządkować ten szybko rozwijający się rynek. Dyrektywa z dnia 23 października 2024 r. nr 2024/2831 w sprawie poprawy warunków pracy za pośrednictwem platform ma pomóc w prawidłowym ustalaniu statusu osób wykonujących taką pracę, zwiększyć przejrzystość zarządzania algorytmicznego i wzmocnić ochronę danych osobowych. Państwa członkowskie mają wdrożyć jej przepisy do 2 grudnia 2026 r. Przygotowany w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej projekt ustawy o wykonywaniu pracy za pośrednictwem cyfrowych platform pracy, mający na celu implementację dyrektywy do polskiego porządku prawnego, uzyskał 4 sierpnia pozytywną ocenę zespołu ds. programowania prac rządu. Praca platformowa najczęściej kojarzy się z kierowcami przewozów na aplikację i dostawcami jedzenia. W praktyce pojęcie jest znacznie szersze. Za pośrednictwem cyfrowych platform można również świadczyć usługi opiekuńcze, informatyczne, graficzne, tłumaczeniowe, remontowe czy księgowe.
Dziennik Gazeta Prawna: Na e-rekrutację dla urzędników poczekamy jeszcze trochę
Zakończyły się wreszcie testy bezpieczeństwa i wydajności systemu e-Rekrutacja w służbie cywilnej. Do załatwienia pozostały kwestie formalnoprawne związane z udostępnieniem platformy urzędom. Jeśli nie będzie dodatkowych niespodzianek, elektroniczny nabór ma ruszyć za kilka tygodni. Pierwsze wzmianki o budowie i uruchomieniu elektronicznej platformy do naboru kandydatów na wolne stanowiska w administracji pojawiły się już w 2019 r. Od tego czasu upłynęło siedem lat, ale wciąż osoby zainteresowane pracą w urzędach muszą dostarczać plik papierowych dokumentów bezpośrednio do biura podawczego lub wysyłać je za pośrednictwem poczty. Tymczasem zarówno Dobrosław Dowiat Urbański, były już szef służby cywilnej, jak i obecna szefowa deklarowali bezpośrednio urzędnikom, że elektroniczna platforma jest już niemal gotowa i zostanie uruchomiona w krótkim terminie. Niestety, nic takiego się nie stało, a Anita Noskowska-Piątkowska, szefowa służby cywilnej, przyznała w rozmowie z DGP, że przy przejmowaniu stanowiska od Dobrosława Dowiata Urbańskiego nie otrzymała nawet zarysów projektu elektronicznej platformy dla kandydatów do pracy w korpusie urzędniczym. Zdaniem ekspertów przy wciąż niewielkim zainteresowaniu pracą w służbie cywilnej i starzejącej się kadrze takie rozwiązanie powinno już od dawna funkcjonować, bo młode osoby chętniej zgłoszą się do pracy przez aplikację niż zechcą przechodzić przez żmudną procedurę biurokratyczną. Z kolei urzędnicze związki przekonują, że takie rozwiązanie jest pożądane, ale głównym czynnikiem przyciągającym do administracji młodych ludzi jest płaca, a ta jest przyzwoita tylko na najwyższych stanowiskach w korpusie.
Puls Biznesu: E-dyplom już niebawem będzie standardem. „To znacznie więcej niż zamiana papieru na plik”
Absolwent łatwiej potwierdzi wykształcenie, pracodawca sprawdzi dokument, a uczelnia zaoszczędzi czas i papier. Elektroniczne dyplomy to mniej biurokracji, sprawniejsza administracja i rekrutacja. W dalszej perspektywie również za granicą. Tysiące podpisów i godziny spędzone nad dokumentami – tak prof. Maria Mrówczyńska, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego, wspomina analogowy proces wydawania dyplomów. Była prorektorka Uniwersytetu Zielonogórskiego dodaje, że obrazu całości dopełniały suplementy i dodatkowe wersje językowe. Każdy z tych dokumentów trzeba było podpisać ręcznie, co zabierało czas, który mógł być wykorzystany na pracę ze studentami. – Teraz można przygotować pakiet stu dyplomów i podpisać go jednym kliknięciem – mówi wiceminister nauki. Zmiana będzie odczuwalna także poza rektoratem i dziekanatem. Dla absolwenta oznacza łatwiejszy i stały dostęp do dokumentu, dla firmy sprawniejszą weryfikację wykształcenia kandydata..
Więcej w: E-dyplom już niebawem będzie standardem. „To znacznie więcej niż zamiana papieru na plik” (dostęp płatny)
Puls Biznesu: Spółka z grupy Atende liczy na miliony od inwestorów. Chce rozwijać technologie kosmiczne
Phoenix Systems, warszawski deeptech, planuje pozyskać 21,5 mln zł z oferty publicznej i do końca roku zadebiutować na NewConnect. Większość zdobytego kapitału przeznaczy na dokończenie prac nad satelitą.
Puls Biznesu: Scanway poniósł straty w I półroczu. Akcje spadają
Kosmiczna spółka z GPW szacuje, że w pierwszym półroczu miała 7,84 mln zł straty EBITDA i 7,36 mln zł straty netto, a przychody spadły o 14 proc. do 9,58 mln zł. Notowania akcji korygują ostatnie odbicie.
Puls Biznesu: Answear odstawia sentymenty na bok. Stawia tylko na mocne marki, reszta znika
Dyscyplina w zakresie selekcji marek - to ma być klucz do sukcesu modowej platformy handlowej. A w połączeniu z bardziej precyzyjną, za to tańszą, reklamą ma przynieść wyraźną poprawę wyników. Efekty już są, dynamika sprzedaży rośnie kolejny kwartał w rzędu.
Parkiet: Chińskie spółki AI pod lupą regulatora
Dochodzenie dotyczące DeepSeek i Moonshot doprowadziło do przeceny akcji firm z branży.
Parkiet: Answear.com zapowiada przyspieszenie rozwoju
W drugim półroczu przychody i rentowność firmy e-commerce będą poprawiać się szybciej niż w pierwszym – zapowiada zarząd i podtrzymuje cele z programu menedżerskiego. W 2027 r. spółka więcej zainwestuje. Krakowska spółka prowadząca sklepy internetowe pod szyldami Answear i PRM pokazała wyniki za drugi kwartał i pierwsze półrocze 2026 r. W ciągu trzech miesięcy zakończonych 30 czerwca przy 436,6 mln zł przychodów (plus 9 proc. rok do roku) i 438 mln zł sprzedaży online (plus 11,5 proc.) wynik EBITDA spółki kierowanej przez Krzysztofa Bajołka wyniósł 22,1 mln zł, o około 10 proc. więcej niż rok wcześniej. Na czysto firma zarobiła zaś 8,3 mln zł, trzykrotnie więcej niż przed rokiem i o 5 proc. więcej niż przewidywali analitycy ankietowani przez PAP.
Parkiet: Scanway ze stratą. Akcje tanieją
Kosmiczna spółka pokazała kiepskie wyniki, ale jej portfel zamówień rośnie. Zarząd w przyszłość patrzy z optymizmem.
Rzeczpospolita: Nowe dane wyjęte spod RODO?
Państwa UE negocjują liberalizację regulacji dotyczących ochrony danych osobowych. Spór dotyczy tego, czy informacje poddane pseudonimizacji powinny być objęte przepisami RODO. Resort cyfryzacji pracuje nad stanowiskiem Polski. W piątek, w ramach prac Rady UE nad „Cyfrowym Omnibusem” ponownie zajmie się unijna Grupa Antici ds. uproszczeń. Podstawą rozmów będzie nowy dokument prezydencji irlandzkiej dotyczący zmian w pakiecie, w tym ochrony danych osobowych. Zaproponowano w nim m.in., by dane poddane pseudonimizacji nie podlegały RODO, jeśli dany podmiot nie może ich powiązać z konkretną osobą. Pseudonimizacja to proces, podczas którego informacje przestają być przypisane do konkretnej osoby. Przykładowo imię i nazwisko może zostać zastąpione specjalnym identyfikatorem. Nie jest to pełna anonimizacja, ponieważ proces ten można odwrócić, jeżeli dysponuje się kluczem pozwalającym przypisać identyfikator konkretnej osobie. Komisja Europejska zaproponowała w listopadzie 2025 r., aby informacja nie była uznawana za dane osobowe dla podmiotu, który nie jest w stanie zidentyfikować człowieka za pomocą środków, jakich użycia można od niego rozsądnie oczekiwać.
Więcej w: Nowe dane wyjęte spod RODO? (dostęp płatny)